Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Tomasz BednarekWP SportoweFakty / Asia Błasiak / Na zdjęciu: Tomasz Bednarek

Challenger Florencja: zmienne szczęście polskich deblistów. Porażka Bednarka, wygrana Panfila

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Grzegorz Panfil i Ukrainiec Wołodymir Użyłowski awansowali do ćwierćfinału turnieju ATP Challenger Tour na kortach ziemnych we Florencji. Porażki w I rundzie debla doznali w środę Tomasz Bednarek i Hiszpan David Vega Hernandez.

Opady deszczu dały się organizatorom we znaki w poniedziałek i wtorek, dlatego pierwsze mecze turnieju debla zawodów Firenze Tennis Cup odbyły się dopiero w środę. Grzegorz Panfil i Wołodymir Użyłowski pokonali 6:4, 6:3 w 68 minut oznaczoną czwartym numerem słowacko-chilijską parę Andrej Martin i Hans Podlipnik-Castillo.

O miejsce w półfinale gry podwójnej challengera we Florencji Polak i jego ukraiński partner powalczą z włoskim duetem Filippo Baldi i Salvatore Caruso. Spotkanie to zostało zaplanowane jako ostatnie w czwartkowej serii gier na korcie centralnym.

Bez powodzenia startowali natomiast w deblu Tomasz Bednarek i David Vega Hernandez. Rozstawiona z "dwójką" polsko-hiszpańska para pewnie wygrała pierwszego seta spotkania z Danielem Gimeno i Sergio Gutierrezem. Hiszpanie doprowadzili jednak do decydującego mistrzowskiego tie breaka, dzięki któremu zwyciężyli ostatecznie po 65 minutach 1:6, 6:3, 10-8.

Firenze Tennis Cup, Florencja (Włochy)
ATP Challenger Tour, kort ziemny, pula nagród 64 tys. dolarów
środa, 3 października

I runda gry podwójnej:

Grzegorz Panfil (Polska) / Wołodymir Użyłowski (Ukraina) - Andrej Martin (Słowacja, 4) / Hans Podlipnik-Castillo (Chile, 4) 6:4, 6:3

Daniel Gimeno (Hiszpania) / Sergio Gutierrez-Ferrol (Hiszpania) - Tomasz Bednarek (Polska, 2) / David Vega Hernandez (Hiszpania, 2) 1:6, 6:3, 10-8

ZOBACZ WIDEO Grzegorz Panfil: Po tym sezonie zobaczę, czy stać mnie na to, żeby grać dalej w tenisa. Nie chciałbym kończyć kariery

Czy Grzegorz Panfil i Wołodymir Użyłowski awansują do półfinału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (0):

Komentarze (0)

PRZEJDŹ NA WP.PL