Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Matthew Stockman / Na zdjęciu: Elina Switolina, triumfatorka Mistrzostw WTA 2018

Mistrzostwa WTA: Elina Switolina nową triumfatorką. Największy tytuł Ukrainki

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Elina Switolina została zwyciężczynią Mistrzostw WTA w Singapurze. W finale Ukrainka pokonała Amerykankę Sloane Stephens i zdobyła największy tytuł w karierze.

W niedzielę w Singapurze spotkały się tenisistki, które w turnieju wygrały po cztery mecze. Elina Switolina wystąpiła w największym finale w karierze. Sloane Stephens walczyła o trzeci duży tytuł, po US Open 2017 i Miami 2018. Triumfatorką 48. edycji Mistrzostw WTA została Ukrainka, która pokonała Amerykankę 3:6, 6:2, 6:2.

Stephens rozpoczęła mecz dużo pewniej. Zmieniała kierunki, przejmowała inicjatywę, agresywną, solidną grą i różnorodnością zagrań wypracowała sobie przewagę. W drugim gemie zaliczyła przełamanie do zera, a w trzecim utrzymała podanie po obronie dwóch break pointów. Bardzo dobrze operowała forhendem i slajsem. Stremowana Switolina była pasywna i ospała w swoich ruchach. Ukrainka mogła przegrywać 1:5, ale wybrnęła z opresji i od 0-40 zdobyła pięć punktów. Od tego momentu prezentowała się solidniej, była bardziej dynamiczna i swobodniejsza. Świetnie funkcjonowały jej krosy, szczególnie bekhendowe. W siódmym gemie Switolina miała dwie szanse na przełamanie, ale do końca nie odrobiła straty i Stephens wygrała I partię 6:3.

W II secie Ukrainka uzyskała przełamanie na 3:1. Na 4:1 nie podwyższyła. Obroniła dwa break pointy, ale przy trzecim wyrzuciła forhend. Stephens nie była już tak solidna, popełniała więcej błędów z głębi kortu, ale nie zawodziła przy siatce. Jednak Switolina podniosła poziom swojej gry i łatwiej przychodziło jej zdobywanie punktów. Była aktywniejsza, częściej przyspieszała wymiany. Do tego imponowała cierpliwością i coraz więcej długich wymian padało jej łupem. Zabójcza kontra przyniosła jej przełamanie na 4:2. W siódmym gemie Ukrainka wróciła z 0-30, a w dziewiątym set dobiegł końca, gdy Stephens wpakowała bekhend w siatkę.

Switolina była bardziej dynamiczna, biegała jak natchniona do każdej piłki. Popisała się sprintem do zagrania rywalki (forhend po taśmie) i wolejem zdobyła przełamanie na 2:0 w III partii. Po obronie trzech break pointów Ukrainka podwyższyła na 3:0. Stephens nie zamierzała składać broni. Świetna akcja zakończona smeczem dała jej przełamanie w piątym gemie. Cały czas brakowało jej śmiałości w ofensywie. Błąd forhendowy kosztował Amerykankę stratę serwisu. Switolinie nie zadrżała ręka. Lepiej poruszała się po korcie, jej gra w obronie i ataku była niesłychanie rzetelna. Minięciem bekhendowym po krosie podwyższyła na 5:2. W ósmym gemie mecz zakończył wyrzucony bekhend przez Stephens.

Było to drugie spotkanie tych tenisistek w tym roku. W półfinale w Montrealu zwyciężyła Stephens. Bilans ich wszystkich meczów to teraz 2-2. W ciągu dwóch godzin i 23 minut obie miały po 12 break pointów. Ukrainka trzy razy oddała podanie, a sama uzyskała sześć przełamań. Zdobyła o osiem punktów więcej (95-87). Switolinie naliczono 21 kończących uderzeń i 28 niewymuszonych błędów. Stephens miała 24 piłki wygrane bezpośrednio i 48 pomyłek.

Dla Stephens to trzeci przegrany finał w tym roku i zarazem w karierze. W Rolandzie Garrosie i Montrealu uległa Simonie Halep. Amerykanka w swoim dorobku ma sześć tytułów. W Singapurze zanotowała pierwszy finał w Azji.

Switolina w wielkoszlemowych turniejach najdalej doszła do ćwierćfinału (Roland Garros 2015 i 2017, Australian Open 2018). W Mistrzostwach WTA pokazała, że ma potencjał na zdobywanie najważniejszych tytułów. W Singapurze wygrała pięć meczów i zdobyła największe trofeum w karierze. Ukrainka jako pierwsza od czasu Sereny Williams (2013) zwyciężyła w Turnieju Mistrzyń bez porażki. Bilans jej wszystkich singlowych finałów w głównym cyklu to teraz 13-2. Jedyne porażki poniosła w 2016 roku w New Haven i Zhuhai. W tym sezonie wcześniej triumfowała w Brisbane, Dubaju i Rzymie.

Mistrzostwa WTA, Singapur (Singapur)
Tour Championships, kort twardy w hali, pula nagród 7 mln dolarów
niedziela, 28 października

finał gry pojedynczej:

Elina Switolina (Ukraina, 6) - Sloane Stephens (USA, 5) 3:6, 6:2, 6:2

Wyniki i tabele Mistrzostw WTA

ZOBACZ WIDEO Wielkie emocje w Dortmundzie. Decydująca bramka w ostatniej minucie meczu! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Elina Switolina wygra wielkoszlemowy turniej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (10):

  • kaman Zgłoś
    Byłem ostatnio mocno zaabsorbowany życiem prywatnym, aczkolwiek muszę skomentować ostatni wyczyn Elinki Svitolinki. Muszę przyznać, że pomyliłem się w ocenie tej tenisistki. Elinka
    Czytaj całość
    dała mi pstryczka w nos i wygrywając Mastersa w Singapurze udowodniła wszystkim, że jest tenisistką, której każdy powinien się bać, gdy ta jest w formie. Zwycięstwa z takimi zawodniczkami jak mistrzynie wielkoszlemowe Kvitova, przebijaczka Wozniacki oraz Stephens, a do tego dorzucone zwycięstwa nad Pliskovą i groźną Bertens to nie może być przypadek. Ukrainka była najlepsza w całym turnieju i zasłużenie zwyciężyła, mam nadzieję, iż jej historia zakończy się podobnie do Dunki Wozniacki i Ukrainka także zgarnie szlema w przyszłym roku. Muszę w tym miejscu skomentować także zachowanie zawistnych fanów polskiej anemiczki, którzy nie mogą znieść tego, iż Ukrainka przeskoczyła ich idoleczkę w największym życiowym osiągnięciu. Próbują oni odebrać jej życiowy sukces pisząc dyrdymały, iż cała czołówka była zmęczona i dlatego Elinka zwyciężyła, a to bardzo krzywdzące, gdyż Ukrainka wygrała w Singapurze wszystkie 5 meczów, natomiast ich idoleczka z grupy wyszła fuksem, kończąc rywalizację w Singapurze z niechlubnym bilansem 3 zwycięstwa 2 porażki. Fani anemiczki nie powinni więc wypowiadać się na temat szczęścia w sporcie, gdyż z ich klawiatury brzmi to co najmniej żałośnie. ^_-A komentarze które ograniczają się do czegoś takiego jak czepianie się niesamowitej woli walki naszej sąsiadki zza wschodniej granicy, to już szczyt bezczelności, biorąc pod uwagę, iż te same osoby kibicują kortowej mimozie której największym osiągnięciem kortowym jest strzelenie kolejnego foszka. Dobrze, iż ta niesympatyczna gburowata tenisistka kończy już karierę, może wraz z nią z tego forum wreszcie usuną się jej mierni fani. ^_-
    • Allez Zgłoś
      Aryna moim zdaniem ciekawsza od Eliny.Ukraincy maja sie z czego cieszyc. Sladami Eliny, i to w skokach, podaza ta mala Marta Kostjuk. Jedyna szesnastolatka w TOP 500 a juz blisko setki
      Czytaj całość
      (118.WTA)Malo sie tu w SF o niej slyszy a przeciez ta skromna Ukrainka jest w rankingu znacznie wyzej niz starsza od niej o roknasza oslawiona i nieomal blogoslawiona Iga Swiatek (174.WTA)
      • RvR Zgłoś
        Ktoś z forumowiczów pisał, że tajemniczym człowiekiem od Eliny jest Tomek Wiktorowski. Może miał rację...
        Wszystkie komentarze (10)

        Komentarze (10)

        PRZEJDŹ NA WP.PL