Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Marian Vajda

Marian Vajda: Djoković chce dojść do osiągnięcia Nadala. Rekord Federera jest bardzo daleko

Marcin Motyka
Marcin Motyka
- Długofalowym celem Novaka jest dotarcie do osiągnięcia Nadala. A potem, jeśli będzie to możliwe i pozwoli mu to na czas, do rekordu Rogera - powiedział Marian Vajda, trener Novaka Djokovicia. Serb w niedzielę zdobył 15. wielkoszlemowy tytuł.

W finale Australian Open 2019 Novak Djoković pokonał 6:3, 6:2, 6:3 Rafaela Nadala i wywalczył rekordowy, siódmy triumf w turnieju w Melbourne. - Podczas całego meczu Novak grał w bardzo zdyscyplinowany sposób. Miał wiele dobrych momentów i niewiele upadków - mówił Marian Vajda, trener Serba, w rozmowie z dziennikiem "Novosti".

Dla Djokovicia to trzecia wygrana impreza wielkoszlemowa z rzędu (w zeszłym roku zwyciężył w Wimbledonie i w US Open). Łącznie ma w dorobku 15 tytułów w Wielkim Szlemie. - Nie chcę zbyt wybiegać za daleko do przodu, ale Novak jest w dobrym położeniu, by zdobyć jeszcze więcej tytułów. A potem jeszcze jeden i kolejny. I następny. Jeden po drugim - emocjonował się Słowak.

W liczbie wielkoszlemowych zwycięstw tenisistę z Belgradu wyprzedzają Roger Federer (20) i Nadal (17). - 15 to niesamowita, niewiarygodna liczba. Długofalowym celem Novaka jest dotarcie do osiągnięcia Nadala. A potem, jeśli będzie to możliwe i pozwoli mu to na czas, do rekordu Rogera. Dlaczego nie? - powiedział Vajda.

Zobacz także: Novak Djoković o wielkoszlemowym rekordzie Rogera Federera: Jak z tym żyć? Wciąż jest daleko

Zapytany, jak ocenia szanse swojego podopiecznego na pobicie rekordu Federera, słowacki trener odparł: - "20" jest bardzo daleko i jeszcze wiele może się wydarzyć. Ale Roger jest przykładem dla nas wszystkich.

ZOBACZ WIDEO: "Klatka po klatce" (highlights): widowiskowy nokaut "latającym kolanem"

Novak Djoković w liczbie tytułów wielkoszemowych...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (7):

  • Lorenzo Emiliano Zgłoś
    Skoro już szukamy tłumaczeń to on 2009 r. przede wszystkim był zdrowo zajechany, AO IW, mączka z 4h bitwą w Madrycie z Nole. Przecież Soderlinga w Rzymie zjadł 6-1 6-1? Po Paryżu nawet
    Czytaj całość
    nie bronił tytułu w Londynie. Natomiast chyba nikt nie ma wątpliwości że jedynym zawodnikiem, który jest w stanie ograć Hiszpana w Paryżu kiedy ten jest zdrowy i w formie to Serb co pokazał 2013 r. Djokovic robi od lat wszystko żeby wyjść z cienia Fedala i jak ma ich po drugiej stronie siatki spokojnie można dodać do jego gry 20-30% i za to jak potrafił odwrócić rywalizacje z nimi należy mu się ogromny szacunek. I na ten moment w Szlemie IMO bardziej prawdopodobna jest porażka z kimś innym niż ze wspomnianą dwójką. Ale poczekajmy rok się dopiero zaczął i nic nie jest dane raz na zawsze. Obecny run Serba wcale nie musi trwać tak długo jak poprzednie.
    • fyrda Zgłoś
      kiedyś słynny Boris B. - ówczesny trener Novaka, stwierdził, że Nole może pobić wszystkie rekordy i każdy, kto śledzi ten sport dobrze wie jak to się skończyło. po wielkich
      Czytaj całość
      sukcesach czy Novaka, czy Rafy, czy Rodżera wszyscy tenisowi ‘eksperci’ puszczają wodze fantazji, śmiało mówiąc o granicach, które mogą zostać przekroczone przez któregoś z nich. jak czytam te wszystkie ‘filozoficzne’ wywody to mam jednym słowem „bekę”. swoją drogą Maniek też popłynął :P 2 szlemy to i dużo i mało. w każdym jednym sporcie na sukces składa się wiele czynników, między innymi zdrowie. i nikt nikomu nie jest w stanie tego zagwarantować. oczywiście kibicując Nole i nie będę ukrywać, że dla jego kibiców byłby to wspaniały sukces, ale jak zawsze powtarzam: ”lepiej jest się miło zaskoczyć, niż niemiło rozczarować”. pompowanie przysłowiowego balonika nie jest zdrowe i nie jeden sport się o tym przekonał. dlatego nie rozumiem tych chorych dyskusji kto jest najlepszy. każdy z Big3 jest wyjątkowy na swój sposób, każdy ma swoich kibiców. każdy również swoimi sukcesami tworzy historię tego pięknego sportu. i mało kogo w przyszłości będzie obchodziło w jakich okolicznościach rodziły się ich sukcesy. lubię Rafę, uwielbiam Nole i dla mnie oni zawsze będą Mistrzami największego kalibru. dlatego cieszmy się i doceńmy to, że jeszcze grają. oby grali jak najdłużej, bo o takich emocjach jakich doświadczamy od nich, niedługo będziemy musieli niestety zapomnieć. obym się myliła.
      • RaportPasjonaty Zgłoś
        Tak naprawde Rafe,w ,,pełnoprawny sposób'' tak to nazwijmy ograł na Roland Garros; Robin Soderling,w 2009 roku,ale i ta wygrana nie była,aż tak miarodajna,bo Rafa miał chyba jakieś
        Czytaj całość
        problemy rodzinne.Zdaje się,że jego rodzice sie rozwodzili, nie wiem dokładnie.Tak czy inaczej na pewno był w lepszej dyspozycji niż w 2015 roku.Pokonać Nadala kiedy jest w 100 formie w Paryżu,to niebywały wyczyn.Jeśli w tym roku znowu zdaży się przygotować idealnie ,to na 99 procent podniesie Puchar Muszkieterów.Jego największymi rywalami będa Djokovic i Thiem,ale Rafa na swojej ukochanej mączce jest jak tytanowy mur nie do przejścia.Oczywiście pod warunkiem ,że będzie w pełni zdrowy.'''''''
        Wszystkie komentarze (7)

        Komentarze (7)

        PRZEJDŹ NA WP.PL