Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Mari OsakaGetty Images / Matthew Stockman / Na zdjęciu: Mari Osaka

Falstart Urszuli Radwańskiej na amerykańskiej mączce. Polka przegrała z siostrą Naomi Osaki

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Urszula Radwańska nie miała udanego wejścia w sezon gry na kortach ziemnych. W I rundzie zawodów ITF o puli nagród 80 tys. dolarów w Palm Harbor polska tenisistka przegrała z siostrą aktualnej liderki rankingu WTA, Mari Osaką.

Wtorkowy mecz opóźnił się z powodu opadów deszczu. W pierwszym secie Mari Osaka (WTA 330) aż trzykrotnie przełamała serwis krakowianki i wygrała pewnie 6:1. Urszula Radwańska (WTA 260) zaprezentowała się z lepszej strony w drugiej partii, lecz nie wykorzystała prowadzenia 4:1 oraz piłki setowej przy własnym podaniu w 12. gemie.

Starsza z sióstr Osaka zwieńczyła pojedynek przy czwartym meczbolu wynikiem 6:1, 7:6(6). Panie spędziły na korcie 90 minut. Zwycięska Japonka zadebiutowała parę tygodni temu w głównym cyklu, bo organizatorzy zawodów Miami Open 2019 przyznali jej dziką kartę. Jej przeciwniczką w meczu II rundy turnieju w Palm Harbor będzie rozstawiona z "dwójką" inna tenisistka Kraju Kwitnącej Wiśni, Kurumi Nara (WTA 177).

Porażka w pierwszej fazie imprezy ITF na Florydzie zmniejsza szansę Uli Radwańskiej na występ w eliminacjach do Rolanda Garrosa 2019. Polka potrzebuje punktów. W najbliższych tygodniach będzie kontynuowała starty na amerykańskich kortach ziemnych. Zagra w Pelham i Dothan.

Innisbrook Open, Palm Harbor (USA)
ITF Women's Circuit, kort ziemny, pula nagród 80 tys. dolarów
wtorek, 2 kwietnia

I runda gry pojedynczej:

Mari Osaka (Japonia) - Urszula Radwańska (Polska) 6:1, 7:6(6)

Zobacz także:
Koniec niezwykłej serii. Przerwał ją Roger Federer
Laver uważa, że Federer może pobić rekord w liczbie wygranych turniejów

ZOBACZ WIDEO Andrew Cole dla WP SportoweFakty: Byłem w szoku po wygranej w Paryżu

Czy Urszula Radwańska wróci w 2019 roku do Top 200?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (1):

  • Witold Giżyński Zgłoś
    Już przy okazji jej występu w Kazaniu pisałem, że z jej rekreacyjnym stylem gry nie ma co szukać w turniejach rangi powyżej K25. Niestety poważna choroba w szczycie kariery nie
    Czytaj całość
    pozwoliła jej uzyskać bardziej znaczących wyników, do których była niewątpliwie predestynowana. Obecnie, przy panującym powszechnie agresywnym stylu gry, pasywna gra obronna z linii końcowej nie ma racji bytu i musi się kończyć upokarzającymi porażkami. Na zmianę stylu jest już za późno, a na skuteczną grę obronną konieczna jest wysoka sprawność fizyczna i szybkość poruszania się po korcie, a te maleją z wiekiem. Boleśnie przekonała się o tym w r. 2018 Agnieszka i zeszła z kortu. Baty zbiera Errani, a nawet taka mistrzyni jak Woźniacka zaczyna mieć kłopoty.

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL