WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Michael Dodge / Na zdjęciu: Nick Kyrgios

Roland Garros: Milos Raonić i Nick Kyrgios zrezygnowali. Amerykańska tradycja będzie kontynuowana

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Nick Kyrgios i Milos Raonić wycofali się z rywalizacji w wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie 2019. Rezygnacja Kanadyjczyka oznacza, że rozstawienie otrzymał jeden z reprezentantów USA, Frances Tiafoe.

Nick Kyrgios wycofał się z międzynarodowych mistrzostw Francji już po losowaniu głównej drabinki, dlatego jego miejsce zajmie jeden ze "szczęśliwych przegranych" z eliminacji. W I rundzie rywalem Australijczyka miał być Brytyjczyk Cameron Norrie.

Jako powód rezygnacji z występu w Rolandzie Garrosie 2019 Kyrgios podał chorobę. Przypomnijmy, że tenisista z Canberry trenował ostatnio na... wimbledońskiej trawie. Nie ukrywał przy tym, że nie cierpi gry na ceglanej mączce, przez co podpadł organizatorom zawodów w Paryżu.

Na paryskich kortach ziemnych nie wystąpi również Milos Raonić. Kanadyjczyk od miesięcy narzeka na uraz kolana i z tego powodu nie będzie można go zobaczyć we francuskiej stolicy. Dla tenisisty z Kraju Klonowego Liścia najważniejszym turniejem sezonu będzie Wimbledon, gdzie w 2016 roku dotarł do finału.

Rezygnacja Raonicia nastąpiła jeszcze przed losowaniem turnieju głównego, dlatego dokonano zmian w rozstawieniu. Z numerem 32 pojawił się w drabince Frances Tiafoe. Oznacza, to że tegoroczny Roland Garros nie będzie pierwszym w Erze Open, w którym zabrakło rozstawionego Amerykanina. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w Wielkim Szlemie podczas Australian Open 1973, gdy amerykańscy singliści w ogóle nie polecieli na Antypody.

Zobacz także:
Roland Garros: Hubert Hurkacz zagra z Novakiem Djokoviciem
Roland Garros: Iga Świątek i Magda Linette zmierzą się z Francuzkami

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Kluby powinny brać przykład z Piasta. "Mistrz nie wyskoczył z kapelusza"

Czy Nick Kyrgios wygra jeszcze w 2019 roku turniej ATP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (1):

    PRZEJDŹ NA WP.PL