Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Naomi OsakaGetty Images / Clive Mason / Na zdjęciu: Naomi Osaka

Tenis. US Open: Naomi Osaka nie obroni tytułu! Belinda Bencić i Donna Vekić zmierzą się w ćwierćfinale

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Belinda Bencić wyeliminowała Naomi Osakę w IV rundzie wielkoszlemowego US Open 2019. W ćwierćfinale Szwajcarka zmierzy się z Donną Vekić, która obroniła piłkę meczową w spotkaniu z Julią Goerges.

Naomi Osaka miała serię 17 z rzędu wygranych meczów w wielkoszlemowych turniejach na kortach twardych. Triumfowała w US Open 2018 i Australian Open 2019. Japonka nie obroni tytułu w Nowym Jorku. W IV rundzie przegrała 5:7, 4:6 z Belindą Bencić (WTA 12). Szwajcarka po raz trzeci w tym roku pokonała Osakę (wcześniej w Indian Wells i Madrycie) i po raz drugi awansowała do ćwierćfinału imprezy (2014).

W pierwszym secie Osaka z 0:2 wyszła na 5:4, ale straciła trzy kolejne gemy. W drugiej partii nastąpiło jedno przełamanie, które Bencić uzyskała na 3:2. W ciągu 87 minut Japonka zaserwowała dziewięć asów, ale miała tylko jednego break pointa. Szwajcarka zdobyła 28 z 34 punktów przy swoim pierwszym podaniu i 10 z 10 przy siatce. Naliczono jej 29 kończących uderzeń przy 12 niewymuszonych błędach. Osaka miała 26 piłek wygranych bezpośrednio i 21 pomyłek.

Osaka z trzeciego kolejnego wielkoszlemowego turnieju odpadła przed ćwierćfinałem. Z Rolanda Garrosa w III rundzie wyeliminowała ją Katerina Siniakova, a w Wimbledonie nie wygrała nawet meczu (uległa Julii Putincewej). Japonka straci pozycję liderki rankingu na rzecz Ashleigh Barty. Porażka Osaki oznacza, że po raz pierwszy w Erze Otwartej trzy lata z rzędu każdy z czterech wielkoszlemowych turniejów będzie miał inną mistrzynię.

Zobacz także - Wojciech Marek pokonany w I rundzie. Martyna Kubka nie przeszła eliminacji 

ZOBACZ WIDEO 2. Bundesliga. Waldemar Sobota przypomniał o sobie golem. Szalony mecz i 6 goli w Dreźnie [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Bencić wraca na wysoki poziom po problemach zdrowotnych. We wrześniu 2017 roku była klasyfikowana na 318. miejscu w rankingu, a w najbliższy poniedziałek ma szansę wrócić do Top 10. W obecnym sezonie Szwajcarka zdobyła tytuł w Dubaju i zaliczyła finał na Majorce. W US Open osiągnęła drugi wielkoszlemowy ćwierćfinał. Pięć lat temu w Nowym Jorku w walce o półfinał przegrała z Shuai Peng.

Kolejną rywalką Bencić będzie Donna Vekić (WTA 23), która zwyciężyła 6:7(5), 7:5, 6:3 Julię Görges (WTA 30). Chorwatka wróciła ze stanu 6:7, 3:5 i obroniła piłkę meczową w 10. gemie drugiego seta. W trwającym dwie godziny i 43 minuty meczu Niemka zaserwowała 21 asów, ale cztery razy oddała podanie. Posłała 57 kończących uderzeń i popełniła 50 niewymuszonych błędów. Vekić miała 22 piłki wygrane bezpośrednio i 22 pomyłki.

Dla Görges był to 47. wielkoszlemowy występ w singlu. Jedyny raz dalej niż do IV rundy doszła w Wimbledonie 2018 (półfinał). Vekić za 25. podejściem doszła do pierwszego ćwierćfinału w imprezie tej rangi. Jeśli wygra jeszcze jeden mecz zadebiutuje w Top 20 rankingu. Do ćwierćfinału US Open awansowała jako druga Chorwatka w XXI wieku, po Anie Konjuh (2016).

US Open, Nowy Jork (USA)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 57 mln dolarów
poniedziałek, 2 września

IV runda gry pojedynczej kobiet:

Belinda Bencić (Szwajcaria, 13) - Naomi Osaka (Japonia, 1) 7:5, 6:4
Donna Vekić (Chorwacja, 23) - Julia Görges (Niemcy, 26) 6:7(5), 7:5, 6:3

Program i wyniki turnieju kobiet

Kto awansuje do półfinału US Open 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (4):

  • Marta Martim Zgłoś
    Brawo Belinda :-))
    • Sharapov Zgłoś
      szkoda ze Bencić nie wzięła Osaki na wywiad
      • Aces Zgłoś
        Padną tu kilkukrotnie słowa "nie wierzę", ale nie wierzę że Donna wygrała, nie wierzę że będzie ten mecz z Belindą, nie wierzę że to się stało. Tym bardziej ciężko po tym
        Czytaj całość
        ochłonąć, bo tak naprawdę Goerges miała wszystko w swoich rękach: wygranego bardzo zaciętego I seta, przełamanie w drugim, miała swój serwis po zwycięstwo, piłkę meczową, przez jakieś 90% spotkania serwowała nadzwyczajnie, posłała 21 asów, a mimo to stało się coś podobnego, jak w Toronto, gdy Donna pokonała Keys, gdy praktycznie była na przegranej pozycji. I tutaj się nie zgodzę ze skądinąd sympatyczną parą komentatorską es, że tuż po tym jak dała się przełamać na początku drugiego seta, to zaczęła wywieszać białą flagę. Oczywiście miewa mecze, gdy już przegrywając bardzo wyraźnie, wola walki z niej ulatuje, ale najczęściej jednak tak, jak dziś, walczy do końca i mimo nerwów i presji, potrafi to wytrzymać... szczególnie, gdy rywalka kilka razy w ważnych momentach podała rękę. Bo to muszę podkreślić, że Goerges praktycznie aż do piłki meczowej zasługiwała na zwycięstwo i nawet największa w tej chwili radość nie przysłoni mi tego obiektywnego odczucia. Z drugiej strony Julia dała też dzisiaj odpowiedź, dlaczego dysponując tak atomowym serwisem i piorunującym forhendem, nie osiągnęła największych wyników. Najłatwiej powiedzieć, że nie wytrzymuje presji, ale z tym nie będę polemizować, bo ogólnie bardzo mało widziałem jej spotkań, żeby wysnuć jakąś miarodajną ocenę. Ale jeśli serwuje się tyle asów, a w ważnym gemie popełnia kilka podwójnych, to o czymś to pewnie świadczy. Ale paradoksalnie, żeby nie skupiać się tylko na asach, w końcowych statystykach serwisowych procentowo Donna była nieco skuteczniejsza i przy pierwszym i przy drugim podaniu i to co niemalże najważniejsze, że o ile w poprzednich trzech spotkaniach z Julią zdołała ją tylko raz przełamać, tak dzisiaj uczyniła to czterokrotnie, w co także ciężko mi uwierzyć.I mógłbym tu jeszcze dużo, dużo napisać, zanudzić i Was i siebie, ale chyba po prostu nie chcę tego meczu aż tak dokładnie rozbierać na czynniki. Donna jak sama powiedziała po meczu, dobrze czuła się w wymianach i to było widać. To co mnie także cieszy, że stosunkowo niewiele razy porywała się na zagranie skróta, w czym po prostu nie jest zbyt dobra. Są one zbyt wysokie, za długie, słabo ukryte i rzadko jej przynoszą jakikolwiek pożytek, poza może tym, że się rywalka przebiegnie i najwyżej nieco zmęczy, ale punkt zazwyczaj zdobędzie.hmm.... no po prostu nadal nie wierzę :)Belinda. Szkoda, że grały jednocześnie. Ale za to teraz obie będą na tym samym korcie o tej samej porze i myślę, że faworytką chyba jednak jest Bencić, pomimo że ostatnio na Rolandzie Donna była zdecydowanie lepsza. Ale najważniejsze, że jedna z nich na pewno zagra potem o finał i to sprawia, że zarówno z podekscytowaniem, ale i ze spokojem oczekuję na ten ćwierćfinał, choć tak czy inaczej będąc za Donną.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL