Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Radosław SzymanikWP SportoweFakty / Michał Domnik / Radosław Szymanik

Tenis. Polscy zawodnicy walczą o sprawiedliwość. Zbierają pieniądze na proces przed Trybunałem Arbitrażowym

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Zamiast w I grupie Pucharu Davisa, nasi tenisiści zostali ukarani degradacją do III ligi. Z tym wyrokiem organizatorów reprezentanci Polski się nie pogodzili i zbierają pieniądze na proces przed Trybunałem Arbitrażowym w Lozannie.

W zeszłym roku Polska wygrała z Rumunią 3:2 i przynajmniej w teorii zapewnili sobie awans do grupy I Pucharu Davisa. Reforma tych prestiżowych rozgrywek sprawiła, że reprezentacja Polski zamiast rywalizować na zapleczu elity, w tym sezonie musiała walczyć w grupie III, czyli tenisowej trzeciej lidze. I to pomimo tego, że w ciągu całego sezonu Biało-Czerwoni wygrali wszystkie spotkania.

Reforma oznaczała, że to nie wyniki, a ranking jest najważniejszy. W nim Polacy zajmują dalekie miejsce przez karę odjęcia 2 000 punktów za nieprzepisowo szybką nawierzchnie w meczu przeciwko Argentynie, który rozegrano w Gdańsku w 2016 roku. Polski Związek Tenisowy walczył o sprawiedliwość przed arbitrażem ITF, ale federacja broniła decyzji organizatorów. To jednak nie oznacza prawnego dochodzenia sprawiedliwości.
Polacy chcą odwołać się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. Problem w tym, że takie odwołanie kosztuje, a PZT nie jest przekonany, czy wygra. Dlatego zawodnicy i działacze rozpoczęli internetową zbiórkę, która dostępna jest TUTAJ.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: strzelił gola i... napił się piwa! Niesamowita sytuacja na meczu


- ITF zmienił system rozgrywek i awans wywalczony na korcie w czystej rywalizacji sportowej nie ma dla nich żadnego znaczenia. Moim zdaniem w rywalizacji sportowej najważniejszy jest wynik - zwycięzca awansuje i tak powinno być. Działacze ITF uznali inaczej, że tak naprawdę trzy zwycięstwa w jednym sezonie, i to nad dwoma bardzo ciężkimi przeciwnikami, bo graliśmy ze Słoweńcami na wyjeździe i z Rumunami na wyjeździe, nic nie znaczą. Tak naprawdę wygraliśmy wszystko, co mogliśmy w tej grupie, a okazało się, że nie tylko nie zdobyliśmy awansu do grupy wyżej, ale zostaliśmy zdegradowani jeszcze o grupę niżej, czyli z grupy II powinniśmy awansować do I, a w tym roku rywalizujemy w grupie III. Dla mnie to jest po prostu skandal i niezrozumiała sytuacja - skomentował rozżalony kapitan reprezentacji Radosław Szymanik.

"Nie zmienia się reguł w trakcie gry, prawda? Dlaczego zatem w Pucharze Davisa nasi zawodnicy zamiast awansować do Grupy I zostali zdegradowani do Grupy III?! Żądamy sprawiedliwości dla polskiego tenisa i potrzebujemy Waszego wsparcia. Zbieramy na walkę o zwycięstwo naszych reprezentantów w sporze z International Tenis Federation przed Sądem Arbitrażowym w Lozannie" - czytamy na internetowej stronie zbiórki.

- Oczywiście, że chcemy sprawiedliwości dla polskiego tenisa. Chciałbym, żeby taki sukces został osiągnięty i uważam, że jest to słuszna droga działania, żeby na pewno nie pozostawać biernym na tego typu skandale - stwierdził wielokrotny uczestnik Pucharu Davisa, a obecnie trener Kamila Majchrzaka Tomasz Iwański.

Celem jest zebranie 250 tysięcy złotych. Akcja kończy się 15 listopada.

Zobacz także:
Tenis. Agnieszka Radwańska opowiedziała o relacjach z ojcem. "Chciał o wszystkim decydować"
ATP Antwerpia: Andy Murray w ćwierćfinale. Porażki Gaela Monfilsa, Davida Goffina i Diego Schwartzmana

na Facebooku.

Komentarze (5):

  • Allez Zgłoś
    Kompletne bezholowie, partactwo,szastanie nieswoja kasa, brak odpowiedzialnosci... a teraz wyciaganie reki do kibicow, by zaplacili za bledy prezesa (Muzolfa) i jego znajomych
    Czytaj całość
    krolikow...to jakis ponury ZART.
    • Allez Zgłoś
      Bajek, no wlasnie nie. 1. Firma zainstalowala taka nawierzchnie jaka zyczyli sobie pewni czlonkowie PZT- ciekawe ktorzy? 2. Firma podpisała bezpieczną dla SIEBIE umowę na dostawę i
      Czytaj całość
      instalację nawierzchni. Czyli firma niewinna." Czy jedynym przedstawicielem producenta tejże nawierzchni nie jest aby firma, która jest powiązana z byłym członkiem PZT" - ciekawe pytanie.
      • Bajek Zgłoś
        Dla mnie wyciąganie przez PZT rąk po pieniądze kibiców jest skandalem. Dlaczego tych pieniędzy nie zapłaci firma, która tą nawierzchnię instalowała ? Rozumiem, że PZT podpisał
        Czytaj całość
        bezpieczną dla siebie umowę na dostawę i instalację nawierzchni, która będzie spełniała określone warunki ? Czy jedynym przedstawicielem producenta tejże nawierzchni nie jest aby firma, która jest powiązana z byłym członkiem PZT ? Czy to jest tajemnicą dlaczego PZT nie idzie z roszczeniem do tej warszawskiej firmy ?
        Wszystkie komentarze (5)

        Komentarze (5)

        PRZEJDŹ NA WP.PL