Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Gosia Rdest z trofeum za zwycięstwo w klasie GT4Facebook / Gosia Rdest / Na zdjęciu: Gosia Rdest z trofeum za zwycięstwo w klasie GT4

Gosia Rdest jak Robert Kubica. Walczy o miejsce w elicie

Kamil Kołsut
Kamil Kołsut
- Adrenalina uzależnia. Przed startem mam motyle w brzuchu, a później staję się jednością z maszyną. Zanurzam się w innej przestrzeni - mówi Gosia Rdest. 26-latka chce być jak Robert Kubica. Walczy o miejsce w W Series, kobiecej Formule 3.

Kamil Kołsut, WP SportoweFakty: Dlaczego kobiety są lepszymi kierowcami niż mężczyźni?

Gosia Rdest, kierowca wyścigowy: Mamy podzielną uwagę, lepiej czujemy balans samochodu w skrajnych warunkach i nasza jazda jest bardziej przemyślana. Mężczyzna wjedzie w zakręt na limicie, przestrzeli hamowanie, wpadnie w żwir. A kobieta podejdzie do tego spokojnie. Najpierw przejedzie zakręt na 80 procent, później na 90 i wreszcie na 100.

Jak reagują kierowcy, kiedy widzą blondynkę za kółkiem?

Czasem ktoś na mnie spojrzy, ale nie ma w tym złośliwości. Często pojawia się uśmiech, może fascynacja. Na co dzień jeżdżę Mercedesem klasy V - rodzinnym minibusem - i mam za kierownicą dość niską pozycję. Ta blondynka ledwo wystaje znad kierownicy! To może wyglądać zaskakująco. Sytuacja się zmienia, kiedy jadę Mini Cooperem. Wyścigowa zieleń, charakterystyczne białe pasy, numery po bokach, lusterka w karbonie.

Wyzywające.

Nakręca ludzi. Przyznaję, czasem dam się wypuścić ze świateł. To ludzkie, każdemu się przecież zdarza! Moja przewaga polega jednak nad tym, że znam możliwości swoje oraz samochodu. Umiem analizować sytuację na drodze. Pierwszy, drugi, trzeci bieg i wiem, że więcej nie ma sensu. Nie będę narażać czyjegoś życia.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 102. Maciej Wisławski: Robert Kubica to dla mnie "nadczłowiek". Kierowca totalny

Bierze pani udział w rekrutacji do W Series, Formuły 3 dla kobiet. Taka seria to dla pań nadzieja i szansa czy raczej przejaw segregacji?

Na początku było mi bliższe drugie podejście. Uważałam, że tworzenie takiej serii to pogłębienie podziału na kobiety i mężczyzn w motorsporcie. Zmieniłam zdanie, kiedy zobaczyłam projekt od środka i porozmawiałam z twórcami. W Series to platforma, dzięki której panie mogą nadrobić straty w czasie i umiejętnościach, jakie dzielą je od panów, a później dołączyć do wyższych serii wyścigowych. Jej celem nie jest tworzenie babskiego reality show, tylko wykształcenie i wychowanie klasowych kierowców.

Jak wyglądały testy?

Pierwszy etap składał się z 11 modułów, w których wzięło udział 60 dziewczyn z całego świata. Byłam w szoku, nigdy wcześniej nie miałam okazji znaleźć się w takim gronie! Zostałyśmy podzielone na kilka grup, nazwą każdej był tor z kalendarza F1. Trafiła mi się wisienka na torcie, czyli Monaco. Selekcja odbyła się na torze w Melk, którego właścicielem jest Alex Wurz. Przez cały czas czułyśmy, że jesteśmy dokładnie obserwowane.

Dostałyśmy do dyspozycji Porshe Cayman S i Forda Fiestę ST, czyli odpowiednio samochód przednio- oraz tylnonapędowym. Podczas jednego z modułów jechałyśmy po płycie poślizgowej i musiałyśmy omijać kurtyny wodne, w innym celem było pokonanie toru na szóstym biegu, bez redukcji. Ciekawie było też, kiedy tył samochodu umieszczono na stelażu wyposażonym w kółka podobne do tych, jakie mają wózki z supermarketu. Sprawdzano naszą sprawność fizyczną, kondycję, umiejętność udzielania wywiadów i sztukę wypowiedzi.

Jak zareagowała pani na informację o awansie do kolejnego etapu?

Organizatorzy podzielili uczestniczki na stoliki. Kiedy przyszła nasza kolej, były kierowca F1 David Coulthard zaczął mówić: "Stolik numer jeden, stolik numer jeden... Gratulacje, jesteście w kolejnym etapie selekcji!". Poczułam się jak w telewizyjnym show. A później poleciały łzy.

Zostało was dwadzieścia osiem, w W Series wystąpi osiemnaście.

Ostatni etap selekcji odbędzie się pod koniec marca w Hiszpanii, gdzie czekają nas 3-dniowe testy w bolidach F3. Połowa dziewczyn, które dostały się do ostatniego etapu, miało z nimi styczność: niektóre jako kierowcy, inne przy okazji testów. Ja nie. Jedyne, co mogę jeszcze zrobić, to popracować nad przygotowaniem fizycznym.

Ile jest sportu w motorsporcie?

Bardzo dużo. W motorsporcie występuje element maszyny, ale dochodzą do niego umiejętność współpracy, poskromienia jej, odpowiednia koordynacja, praca umysłowa, przygotowanie fizyczne, wreszcie zdolność do odnalezienia się pod presją rywalizacji.

Dużo pani trenuje?

Trzy-cztery razy w tygodniu. Siłownia, bieganie, basen. Jeśli mam taką możliwość, jadę na tor. Do tego dochodzi jazda na symulatorze.

Wierzy pani w to, że kobieta wystartuje kiedyś w F1?

Wierzę. 50 lat temu Lella Lombardi nie tylko wystartowała, ale nawet dojechała w punktach. Jest dużo kobiet w seriach juniorskich, Jamie Chadwick wygrała wyścig brytyjskiej F3, a Tatiana Calderon pełni w Sauberze rolę kierowcy testowego. Jej przykład pokazuje, że pod względem fizycznym jesteśmy sobie w stanie bez problemu poradzić z bolidem F1. Potrzeba jeszcze umiejętności oraz siły przebicia.

Kolejny problem to podporządkowanie sobie zespołu złożonego głównie z mężczyzn.

Trzeba być roszczeniowym i umieć walczyć o swoje. W Series ma pomóc kobietom także w tym aspekcie, bo podczas każdego weekendu wyścigowego uczestniczka będzie pracować z innym inżynierem wyścigowym, innym mechanikiem i jeździć innym bolidem.

Podoba się pani hasło "Kubica w spódnicy"?

Wolałabym być kojarzona dzięki swojemu nazwisku, hasło "Rdest is the best" jest niczego sobie. Nie obrażam się jednak za porównania do Roberta Kubicy, bo jest moim idolem. To wybitny kierowca i byłoby fajnie posiadać chociaż część jego umiejętności. Ma niesamowite czucie samochodu, niemal wszystko doprowadził do perfekcji.

Znacie się?

To dużo powiedziane. Poznałam Kubicę dwa lata temu, przy okazji wyścigu 24-godzinnego w Dubaju. Znalezienie się z nim na jednym torze było dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Wiedział, co będę jechać, zbił ze mną piątkę przed startem. I to wszystko w moje urodziny!

Seria wyścigowa tylko dla kobiet to szansa czy dyskryminacja?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

  • Ruch LGBT Zgłoś
    Rdest - czy to polskie nazwisko?
    • Ralf_S Zgłoś
      Pani Małgosiu, z całym szacunkiem, ale z tą podzielnością uwagi u kobiet to nieco Pani przeholowała. Nie oceniam kierowców przez pryzmat płci, jednak wśród kobiet-kierowców jest
      Czytaj całość
      mniej takich, które potrafią np. dobrze cofać. Wiele moich koleżanek świetnie jeździ i potrafi przewidywać na drodze. Ale tylko do przodu, co same przyznają :]

      Komentarze (2)

      PRZEJDŹ NA WP.PL