Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Robert Kubica za kierownicą M4 DTMMateriały prasowe / BMW / Na zdjęciu: Robert Kubica za kierownicą M4 DTM

DTM. Łukasz Kuczera: Dlaczego Robert Kubica jest skazany na sukces? Bo ma motywację, jakiej nie mieli inni (komentarz)

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Wielu kierowców z F1 przepadło w DTM i nie odniosło sukcesu. Jest jednak kilka argumentów za tym, że z Robertem Kubicą będzie inaczej. Głód ścigania, determinacja i wrodzony talent przemawiają za tym, aby Polak triumfował w tej serii wyścigowej.

Wielu Polaków mylnie myśli, że w DTM ścigają się kierowcy drugiej kategorii. Wcale tak nie jest. To zawodnicy równie utalentowani, którym na pewnym etapie zabrakło chociażby sponsora czy odrobiny szczęścia, aby dostać się do Formuły 1. A gdy trafili do niemieckiej serii wyścigowej, to czasem woleli tam pozostać i bić się o czołowe lokaty, niż zamykać tyły w niekonkurencyjnych ekipach F1. Parafrazując, czasem lepiej wygrać tytuł w DTM niż być kierowcą Williamsa w F1.

Dlatego też, gdy niektórzy kierowcy F1 wybrali starty w DTM, to sobie w tej serii nie poradzili. I to delikatnie mówiąc. A próbowali przecież jedni z najlepszych w swoim pokoleniu - Mika HakkinenDavid Coulthard i inni (czytaj więcej o tym TUTAJ).

Czytaj także: Robert Kubica poczeka na kontrakt z BMW

Dlaczego z Robertem Kubicą miałoby być inaczej? Już pierwsze testy DTM w hiszpańskim Jerez pokazały, że 35-latek nie ma większych problemów z autem, które określił "Formułą 1 z dachem". Wiadomo, że czasy w testach są niemiarodajne, uzależnione od tego w jakiej porze dnia były osiągane, itd. Jednak zawsze jest lepiej być z przodu niż z tyłu.

ZOBACZ WIDEO: F1. Robert Kubica o swoich początkach. "Musiałem podkładać poduszki na siedzenie żeby cokolwiek widzieć"

Dodatkowo BMW określiło testy Kubicy słowem "ekscytujące" (czytaj więcej o tym TUTAJ). Nieoficjalnie wiadomo, że zespół jest zadowolony z Polaka, który był w stanie kręcić czasy na poziomie Marco Wittmanna czy Philippa Enga, czyli kierowców ze sporym doświadczeniem w DTM.

Kubica jest skazany na sukces z jeszcze jednego powodu. Głodu ścigania. Z powodu wypadku nie ścigał się regularnie na torach ponad osiem lat. Można nawet napisać, że dziewięć, bo tegoroczne występy w barwach Williamsa trudno nazwać ściganiem się. Bardziej walką z samym sobą i własnym samochodem. Kubica nie toczył w tym roku pojedynków koło w koło, których tak bardzo mu brakuje, o czym wspominał na przestrzeni ostatnich miesięcy kilkukrotnie.

To sprawia, że Kubica jest bardziej zdeterminowany niż wszyscy inni kierowcy F1 razem wzięci, którzy w przeszłości trafiali do DTM. Hakkinen, Coulthard czy inni wybierali niemiecką serię wyścigową, by nieco przedłużyć swoją karierę wyścigową, by pobawić się samochodem. Czasem byli kuszeni przez wielkie firmy bajońskimi kontraktami. W końcu DTM to ledwie kilka weekendów w roku, znacznie mniej angażujące zajęcie niż chociażby F1.

Czytaj także: Czym jest DTM? Gdzie oglądać wyścigi?

Kubica nie chce sobie dorobić do emerytury. Nie zamierza odcinać kuponów. Gdyby trzeba było, pojechałby w DTM za darmo. Byle tylko dostać szansę na udowodnienie światu, że się nie skończył, że wciąż ma to "coś", że po wypadku nie zapomniał jak się jeździ. W końcu po roku spędzonym w Williamsie wielu ekspertów i zagranicznych dziennikarzy powiesiło psy na Kubicy.

I nawet jeśli on nie przejmuje się ich opiniami i nie czyta internetu, to pewnie chętnie zwróci im uwagę w przyszłym roku, że miał rację, gdy mówił o swoim potencjale i maskowaniu jego umiejętności przez brak konkurencyjności Williamsa. Zwłaszcza, że w przyszłym roku Kubica będzie też obecny w padoku F1 jako rezerwowy jednej z ekip. Będzie mieć szansę obcować z tymi, którzy w tym roku przedwcześnie go skreślili. 

Łukasz Kuczera

Czy Robert Kubica odniesie sukces w DTM?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (11):

  • Rower Kibica Zgłoś
    Jeśli boba nie zatrudni BMW (na decyzję trzeba czekać do kwietnia), to z wypocin pismaka fanboya, dowiemy się, czy jego idol sikał po piwnicach i wykręcał żarówki na klatkach
    Czytaj całość
    schodowych, na którym trzepaku zwisał głową w dół ( będą załączone mapki), gdzie znalazł pierwszego grzyba samodzielnie, jak poszedł do kina sam na film od lat 18 itd, itp. Czekamy z niecierpliwością.
    • Alfer 2015 Zgłoś
      kubica jest skazany na "sukces", ponieważ cała jego egzystencja jest galaktycznym "sukcesem" ...każde , z reguły ostatnie miejsce, w opinii niektórych obłąkanych
      Czytaj całość
      (inaczej ich już nazwać nie można) będzie niezaprzeczalnym, tytanicznym osiągnięciem... bo tak już Pan BÓG świat urządził...dla normalsa ostatnie miejsce to porażka - dla mesjasza f-1 wielkie zwycięstwo...już się czyta że jak nie wygra DTM, to przynajmniej w BMW będzie najlepszy... NIE WYGRA I NIE BĘDZIE !!! ...z jedną , niedominującą ręką czeka kubicę i jego fanów pasmo porażek, wpadek, pechów itp ."nieszczęść"... niby dlaczego pragmatycznie i umiejący liczyć pieniądze niemcy mieli by sobie fundować pewniaka na ostatnie miejsca...za cudze (polskie) pieniądze , to co innego...zresztą niemcy już szkolą komanda Wehrwolfu, aby przeszkodzić kubicy w zdobyciu mistrzostwa świata, czy też innego czempionatu !!! ...zapewne będzie najlepszy (z braku konkurencji) w klasyfikacji kierowców niepełnosprawnych....gdzie indziej będzie powtórka z rozrywki
      • siber Zgłoś
        siber 33 minKuczer ,też usunął mój komentarz . "Fanatyzm" , w dodatku człowiek chory psychicznie na tle Kubicy . Kuczera, znowu usunąłeś ten komentarz ,
        Wszystkie komentarze (11)

        Komentarze (11)

        ×
          Wszystkie komentarze (11)
          PRZEJDŹ NA WP.PL