Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Adam Małysz "prawie jak żywy" w Garmisch-Partenkirchen (foto)

Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Podobizna Adama Małysza, zwycięzcy TCS sprzed 13 lat zdobi Garmisch-Partenkirchen. Jedyny Polak wśród triumfatorów tej prestiżowej imprezy znalazł się na banerach reklamowych 62. TSC

Organizatorzy 62. Turnieju Czterech Skoczni przygotowali bardzo intensywną kampanię reklamową tej prestiżowej imprezy. W miejscowościach, które goszczą skoczków, praktycznie na każdym skrzyżowaniu widać plakaty, banery, flagi czy billboardy reklamujące TCS. 

W tym sezonie na banerach widnieją rysunki poprzednich zwycięzców tej wyjątkowej imprezy. Wśród plejady gwiazd, których malowane podobizny znalazły się w materiałach promocyjnych są m.in. Janne Ahonen, Jens WeissflogAndreas Goldberger, który kiedyś wygrywał TCS, a teraz Austriaka można spotkać w biurze prasowym, bo pracuje dla jednej z austriackich telewizji, Dieter Thoma. Na banerach widnieją także współczesne gwiazdy skoków narciarskich Thomas Morgenstern, Wolfgang Loitzl czy Gregor Schlierenzauer.

Długo szukaliśmy wśród tej plejady gwiazd polskiego akcentu, ale w końcu się udało. W centrum prasowym, mieszczącym się w hotelu Dorint w Garmisch-Partenkirchen wystawiony jest baner z podobizną naszego mistrza, Adama Małysza. Orzeł z Wisły to jedyny Polak w historii, który wygrał TCS. Dokonał tego w sezonie 2000/2001.
Nic niestety nie wskazuje na to, by któryś z Polaków w 62. TCS powtórzył wyczyn Małysza. Kamil Stoch był co prawda faworytem bukmacherów, ale straty punktowe po 1. konkursie w Oberstdorfie do czołówki są już spore.

Z Garmisch-Partenkirchen
dla SportoweFakty.pl
Maciej Kmiecik

Wiernie odwzorowana podobizna Adama Małysza na banerze w Ga-PaWiernie odwzorowana podobizna Adama Małysza na banerze w Ga-Pa

Komentarze (2):

  • arik Zgłoś
    Adam Małysz o pamiętnym Turnieju Czterech Skoczni w 2000:"- Powiem szczerze, że do dziś nie wiem, jak to wszystko się stało. W skokach nie ma jednej jasnej odpowiedzi, skąd przychodzi
    Czytaj całość
    forma i czemu później znika. Wiedziałem, że jestem w stanie rywalizować z najlepszymi i wygrywać, bo miałem za sobą pojedyncze sukcesy w Pucharze Świata, ale o czymś takim jak wygrana TCS w ogóle nie myślałem. To wykraczało poza marzenia.- Przed Turniejem siedziałem w domu z żoną Izą. Wtedy u nas było skromnie, żeby nie powiedzieć: biednie. Musieliśmy sprzedać rozklekotane auta, żeby mieć pieniądze na życie. Miałem wiekowego opla tigrę i corsę. Przed wyjazdem na Turniej powiedziałem Izie: "Wygram i będziesz miała to audi". Uśmiechnęliśmy się, bo to wydawało się nierealne. Ale zawsze warto mieć marzenia.[i]- Wygrałeś kwalifikacje do wszystkich konkursów, ale w konkursie Oberstdorfie byłeś dopiero czwarty.[/i]- Za lądowanie na dwie nogi odejmowano wiele punktów. Wtedy na skoczniach królowali Niemcy: Schmitt i Hannawald, Japończyk Kasai czy Austriak Widhölzl. Nie byłem traktowany serio, choć na treningach przeskakiwałem skocznie. Sędziowie i rywale dopiero uczyli się mojego nazwiska.- W Ga-Pa czułem się już mocny, wcześniej tylko bałem się o tym mówić. Nawet żonie i rodzicom nie powiedziałem przed wyjazdem, że może być dobrze. Ale o zwycięstwie pomyślałem dopiero w Innsbrucku. Wtedy po raz pierwszy spojrzałem na audi, które było wtedy do wygrania"
    • Golencin18 Zgłoś
      wszyscy pamietamy ten turniej do tego czasu forma Adama była dość słaba 20-30 miejsca w PS. A tu przyjechal i odpalil kosmiczna forme która trwała kilka dobrych lat

      Komentarze (2)

      PRZEJDŹ NA WP.PL