Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Warto wsadzić tego sędziego na motor, żeby się wyrąbał - komentarze po meczu KSM Krosno - Kolejarz Rawicz

Bernadka Dobrzańska
Bernadka Dobrzańska
- Warto wsadzić tego sędziego na motor, żeby też się wyrąbał - powiedział Wiktor Gołubowskij po wygranym przez Kolejarz Rawicz meczu z KSM Krosno w ramach 3. kolejki rozgrywek II ligi.

Adrian Szewczykowski (KSM Krosno): Na pewno był to bardzo ciężki mecz. Tak naprawdę to trzeci już z kolei tak ciężki. Walczyliśmy, niestety przegraliśmy, choć ta przewaga rawiczan bardzo niewielka. Mieliśmy dzisiaj naprawdę mnóstwo problemów od samego rana, Covattiemu silnik się rozleciał na treningu, w pierwszym biegu mnie, potem jeszcze Kovacic stracił silnik, tak że naprawę mieliśmy mnóstwo pecha. Z siebie myślę, że mogę być zadowolony. W swoich przygotowaniach do meczu z Rybnikiem nic nie będę zmieniał, bo to wszystko idzie w dobrym kierunku. Muszę jeszcze popracować troszeczkę nad sprzętem, bo tak jak już mówiłem, jeden silnik mi stanął i mam jeszcze troszeczkę takich mniejszych awarii w motocyklach. Ale mam 2 tygodnie na to, aby to wszystko na spokojnie poukładać i żeby wszystko było tak jak teraz, albo nawet lepiej.

Norbert Magosi  (KSM Krosno): W pierwszym swoim biegu nie miałem odpowiednio dopasowanego motocykla, ale później już było lepiej. Czułem, że mój motocykl sprawował się tak jak tego chciałem. W ostatnim biegu chyba za bardzo chciałem wygrać, ale na drugim łuku wyniosłem się za szeroko i tam było zbyt dużo luźnej nawierzchni i się zakopałem. To była przyczyna mojego upadku.

Paweł Hlib (KSM Krosno): Nie wiem ile punktów zrobiłem, ale na pewno o dwa za mało. Mieliśmy trochę problemów, parę silników popadało. Może przez ten pył? Najważniejsze jest to, z tego co dzisiaj wywnioskowałem, co widziałem tu wewnątrz, w parkingu, że każdy każdemu chciał pomóc, każdy z mechaników czy zawodników. Była pełna integracja drużyny. Dzisiaj przyjechała drużyna lepsza i wygrali. Pomimo tego czy mieliśmy pecha, czy nie mieliśmy to dzisiaj wygrał Rawicz i musimy uznać ich wyższość. Do Rybnika pojedziemy walczyć o wygraną i na pewno nie będziemy oddawać ani metra na torze. Tak jak zresztą widać. Każdy tu walczy i stara się jak może.

Nicolas Covatti (KSM Krosno): Dzisiejsze zawody były dla mnie bardzo trudne. Jechałem tutaj pierwsze zawody i nie mogłem się dopasować do toru. Do południa zatarłem silnik, a z drugim motocyklem tez miałem problemy. Szkoda, że wczoraj nie było treningu, bo potrzebuję jeszcze potrenować na tym torze i lepiej go poznać. Jestem szczęśliwy, że miałem okazję przyjechać do Krosna, bo bardzo mi się tutaj podoba. Czekam na zaproszenia na kolejne treningi, a zapewniam, że pokażę się z lepszej strony.

Tobias Busch (KSM Krosno): Dla mnie to nie było udane spotkanie, zresztą dla drużyny też. Wygrana była tak blisko. Mam nadzieję, że jeszcze będę miał okazję tutaj przyjechać i zaprezentować się z lepszej strony.

Wiktor Gołubowskij (Kolejarz Rawag Rawicz): Sędzia podjął taką decyzję, a ja mam swoje zdanie. Może byłoby warto wsadzić tego sędziego na motor, żeby też się wyrąbał i wtedy by zobaczył jak ciężko z toru się pozbierać i czy on też nie sportowo by się zachował. Wtedy byśmy zobaczyli jak to wszystko wygląda. Co ja innego mogę powiedzieć? Oczywiście jestem zadowolony z wyniku drużyny, a jakbym jechał, to wynik na pewno byłby lepszy.

Sławomir Musielak (Kolejarz Rawag Rawicz): Mecz od początku był pod nasze dyktando. Prowadziliśmy zdecydowanie, nawet dziesięcioma punktami. Później wykluczenie Witka, chyba niesłuszne do końca… Jego punktów też zabrakło. Defekt w ostatnim moim biegu, wężyk paliwowy się urwał i zabrakło mi paliwa. Cieszymy się ze zwycięstwa na takim trudnym terenie, bo Krosno jest bardzo wyrównanym, bardzo silnym zespołem. Dzisiaj pokazaliśmy, że też mamy bardzo wyrównany skład i na razie wszystko się to dobrze układa. Zobaczymy co to będzie w kolejnych meczach, na pewno będziemy się starać tą formę utrzymać do końca sezonu.

Eric Andersson  (Kolejarz Rawag Rawicz): Jak dla mnie ten tor był w porządku, może trochę za bardzo wyboisty, ale nie sprawiał mi większych problemów. Wynik zespołu jest bardzo dobry, atmosfera w drużynie też jest dobra. Nie jestem zbytnio z siebie zadowolony. Wiem,  że stać mnie na lepsze wyniki.

Piotr Dym (Kolejarz Rawag Rawicz): Jestem zadowolony ze swojego wyniku jak i  drużyny. Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni, z  tego, że wygraliśmy nasz  pierwszy mecz na wyjeździe. Tak naprawdę to jeszcze nie miałem okazji , żeby się  ścigać na serio. Dzisiaj miałem tą okazję i ją wykorzystałem. Szkoda tylko tego, że Witek został wykluczony. Myślę, że była to zbyt pochopna decyzja, bo zawodnik, który jedzie na trzecim okrążeniu, a tor jest wymagający tutaj, po prostu  przy upadku napinają mi się mięśnie, nerwy. Próbował się może podnieść, ale spadł i wszystko. To jest tak jak na ringu, ktoś dostanie to nie może wstać. Podobnie tutaj. Szkoda, że padło na Witka, bo szkoda chłopaka, który może się troszkę zniechęcić.

na Facebooku.

Komentarze (5):

  • PromoSTO Zgłoś
    Do Krosno:Kolego nie bylem na meczu i dokladnie nie widzialem natomiast odniose sie do calej sytuacji czysto teoretycznie. Jezdziles kiedys na motocyklu i zaliczyles dzwona??? Moze inaczej
    Czytaj całość
    zdarzylo Ci sie konkretnie przylozyc glowa w cos lub konkretnie sie wywrocic? Ja wiem z doswiadczenia ze upadek na plecy moze pozbawic Cie pradu na dobrych kilka minut i nie byl to upadek na pelnej predkosci. W boksie tez dostaja cios wstaja w szoku ale okazuje sie ze nie ma tyle mocy zeby dalej sie poruszac. Mysle ze sedziowie nie sa w stanie takich sytuacji oceniac, jak mocne bylo uderzenie, jaka czescia ciala uderzyl to sa niuanse i setne sekundy. Czy sedzia z wierzyczki wie co jest z zawodnikiem? Wątpie mysle ze powinien zobaczyc zawodnika w jakim jest stanie i wtedy go wykluczyc. Trudno stalo sie, natomiast zawsze ciezko jest dyskutowac z tego typu interpretacja lub nadinterpretacja. Teoretycznie wypadek moze wygladac niegroznie natomiast odczucia to sa odrebna sprawa.
    • Krosno Zgłoś
      Pan Dym porównał upadek żużlowy do boksu? To tam biją się w kaskach? Panie Dym, w boksie jak raz a dobrze się dostanie to się nie wstaje. Tutaj jak by upadł i uderzył z impetem w
      Czytaj całość
      bandę czy o tor to rozumiem może się nie podnieść. No ale wstać, stanąć na prostych nogach, podejść do motoru, rozejrzeć się i niczym dzik w sosnę uderzyć ciałem o tor? Nieprawdaż że trochę dziwne? Słuszna decyzja sędziego. A co do upadku Hlipka, to sędzia nie powinien go wykluczyć (pierwszy łuk i to Musielak mu wjechał w przednie koło). Dobrze tam jeden facet krzyknął "sędzia a żeby Ci jastrząb dzieci porwał". A dlaczego sędzia przerwał bieg, jeśli Gała miał problemy pod taśmą i nawet skręcił kierownicą żeby jej nie dotknąć? Z tego co mi wiadomo nierówny start jest wtedy, gdy zawodnik jest stale w ruchu aż do puszczenia taśmy. Tam ewidentnie Gała bronił się przed dotknięciem taśmy i w momencie puszczenia nie był w ruchu. pzdr
      • Ksm Ksm Ksm Zgłoś
        Tobias ♥
        Wszystkie komentarze (5)

        Komentarze (5)

        PRZEJDŹ NA WP.PL