Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Skowrońska-Dolata: Jesteśmy zawiedzione

Rafał Malinowski
Rafał Malinowski
Dwa spotkania w chińskim Fushan wygrały w weekend polskie siatkarki. W niedzielę podopieczne Alojzego Świderka nie miały za wiele do powiedzenia w starciu z gospodyniami, ulegając im 0:3.

- Jesteśmy zawiedzione, bo porażka z Chinkami może pozbawić nas awansu do finałów. Nie kontrolowałyśmy naszej gry od początku meczu, a gdy później poderwałyśmy się do walki, zabrakło szczęścia. Z Chinkami zawsze trzeba grać odważnie, bo one pod presją spisują się gorzej, popełniają błędy. Jest nam bardzo przykro, ale nie zwieszamy głów - musimy walczyć, by odnieść zwycięstwa w kolejnym turnieju. Wierzę, że nam się to uda - skomentowała na łamach Przeglądu Sportowego Katarzyna Skowrońska-Dolata.

W nadchodzący weekend Polki o punkty powalczą na Tajwanie. Aktualnie z bilansem 3-3 zajmują 8. miejsce w tabeli. Do Final Six Grand Prix awansuje pięć najlepszych drużyn plus gospodynie, czyli Chinki.

Źródło: Przegląd Sportowy.

Katarzyna Skowrońska-Dolata jest zawiedziona po meczu z ChinkamiKatarzyna Skowrońska-Dolata jest zawiedziona po meczu z Chinkami

na Facebooku.

Komentarze (5):

  • maziniopl Zgłoś
    Ciężko będzie Laskom powalczyć ale nie zwieszajmy głów tylko do ataku
    • rzeszowiak Zgłoś
      Prawda jest taka że nasze dziewczyny są jeszcze za słabe żeby walczyć a najwyższe cele, długa przed nimi droga żeby coś osiagnąć ale bez tego trenera.
      • Stan50 Zgłoś
        Dwanaście punktów dostała reprezentacja za darmo od organizatorów (czytaj FIVB).Należało zdobyć siedem - osiem punktów w pozostałych pięciu meczach.To chyba nie jest tak dużo
        Czytaj całość
        zwłaszcza że większość drużyn nie przykłada większej wagi do wyników,traktując GP jako kolejny etap treningu,poza tym los nas oszczędził nie dając nam za przeciwników USA,Turcji,Kuby czy żadnej rewanżu drużyny Niemiec.Prawda jest przykra i bolesna dla sympatyków kobiecej siatkówki.Drużyna jest do kitu bo brak zawodniczek o dosyć podstawowej specjalności czyli -przyjęcia.Kasprzyk dno wieczna rezerwowa,Kosek niewiele płytsze dno grająca jeszcze mniej,Żebrowska nigdy nie będzie przyjmującą i traci obarczona tym obowiązkiem wiele z ataku.Podobnie rzecz się ma ze Skowrońską ale w mniejszym stopniu.Bez przyjęcia rozgrywająca ma mniejsze pole do popisu i nie rozgrywa tylko wystawia narażając atakujące na podwójny a często na potrójny blok.Reasumując ogólna kicha a drużyna do d..Ma wprawdzie w drużynie jedną grającą pół sezonu w podstawowej szóstce mistrza Polski czyli Sieczkę ale ona siedzi na ławce bp widocznie nie podoba się Świderkowi.Poza tym w Polsce pozostało trzy cztery przyjmujące będące podstawowymi zawodniczkami czołowych polskich drużyn,ale one nie wiadomo z jakich względów nie znalazły uznania w oczach tego pseudo-fachowca od siedmiu boleści.Buńczuczne oznajmienia trenera że musimy w GP coś ugrać sprawdza się w 100%.Owszem coś ugrają ale na miarę miernego trenera i słabej drużyny,ale nic dobrego na miarę kraju o tak dużych możliwościach.Matlak bis odejść i wstydu oszczędź.
        Wszystkie komentarze (5)

        Komentarze (5)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL