Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Duńczycy w złotej koronie - relacja z finału Drużynowego Pucharu Świata w Malilli

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
W finale Drużynowego Pucharu Świata, który w sobotę odbył się na torze w Malilli triumfowali Duńczycy. Oprócz nich na podium stanęły drużyny z Australii i Rosji.

W finałowym turnieju po raz pierwszy od 2006 roku zabrakło reprezentantów Polski. Obrońcy mistrzowskiego tytułu polegli w barażu z reprezentacją Danii i musieli zadowolić się zaledwie piątym miejscem w tegorocznej edycji żużlowego mundialu. Rozegranie finałowych zawodów długo stało pod znakiem zapytania. W sobotnie popołudnie nad Malillą przeszła obfita ulewa, po której organizatorzy pieczołowicie przygotowywali nawierzchnie toru, która nadawałaby się do bezpiecznej jazdy.

Miejscowy toromistrz po ulewie przyznawał, że jeśli pogoda się poprawi, to uda się przygotować tor do jazdy. - Liczymy na więcej słońca i brak opadów. Jeśli chodzi o prace torowe, musimy poczekać aż nawierzchnia przeschnie. Na razie nie ruszamy toru. Gdy tylko będzie taka możliwość - zbronujemy nawierzchnię, a potem ją ubijemy. Mamy na miejscu wiele sprzętu. Jeśli pogoda się poprawi to damy radę! - przyznał toromistrz w Malilli, który dotrzymał obietnicy i już kilka minut po godzinie 19:00 żużlowcy wyjechali do pierwszego biegu.

Odwiedź nasz profil na Facebooku - bądź na bieżąco, komentuj, dziel się opiniami ->

Pogoda w Malilli nie była jednak łaskawa dla żużlowców. Nad stadionem G&B Arena wisiały ciemne chmury. W obawie przed opadami deszczu finał DPŚ rozpoczął się bez prezentacji. Już podczas pierwszego wyścigu aura dała o sobie znać. Z nieba zaczął intensywnie padać deszcz, jednak nie przeszkodził w rozegraniu zawodów.

Z powodu trudnego stanu toru w Malilli w pierwszych wyścigach zabrakło jakichkolwiek emocji. Z przyczepną nawierzchnią nie mógł sobie poradzić Peter Ljung, który miał problemy z płynnym pokonywaniem łuków. Niewiele lepiej w swoim pierwszym wyścigu zaprezentował się Artiom Łaguta, który do mety dojechał daleko za rywalami. O losach pierwszych wyścigów decydował start oraz rozegranie pierwszego łuku.

W obawie przed niesprzyjającą aurą zawody rozgrywane były w ekspresowym tempie. Z biegu na bieg na torze w Malilli było coraz więcej walki, jednak zawodnicy najczęściej wyprzedzali rywali wykorzystując ich błędy. W ósmym wyścigu sygnał do walki Szwedom dał Andreas Jonsson, który jadąc jako joker zdobył 6 punktów dla swojej reprezentacji. Jednak postawa pozostałych kolegów nie napawała gospodarzy optymizmem. Najbardziej zawiódł Ljung, który zupełnie nie radził sobie z nawierzchnią toru.

Od początku zmagań o złoty medal Drużynowego Pucharu Świata ton rywalizacji nadawały reprezentacje Australii oraz Danii. Lepszy początek mieli podopieczni Marka Lemona, jednak Duńczycy odrobili straty w drugiej serii startów, w której na dwanaście możliwych punktów zdobyli aż 10 i po ośmiu wyścigach mieli punkt przewagi nad Kangurami.

W trzeciej serii kibice zgromadzeni na trybunach G&B Areny mogli wreszcie oglądać lepsze ściganie. W dwunastej gonitwie kapitalną walkę o drugą pozycję stoczyli Grigorij Łaguta, Michael Jepsen Jensen i Andreas Jonsson. Zawodnicy co chwilę zamieniali się pozycjami. Skutecznymi atakami popisał się Rosjanin, który w swoim stylu wyprzedził rywali. Dwunasty wyścig był zapowiedzią, że w kolejnych gonitwach nie zabraknie emocji.

W trzynastej gonitwie menedżer reprezentacji Szwecji postanowił zmienić beznadziejnie spisującego się Ljunga. Uczestnika cyklu Grand Prix zastąpił Fredrik Lindgren. Zmiana ta okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem starszy z braci Lindgrenów zwyciężył i reprezentanci Kraju Trzech Koron powiększyli swoją przewagę do 8 punktów.

Po szesnastu wyścigach na prowadzeniu byli Duńczycy, którzy mieli 4 punkty przewagi nad Australijczykami. Wszystko za sprawą postawy Nickiego Pedersena, który na ostatnich metrach dał wyprzedzić się Jasonowi Crumpowi. Tym samym Australijczycy nie mogli skorzystać z jokera i odrobić strat do rywali. Bliżej brązowego medalu byli Szwedzi, którzy mieli 5 oczek przewagi nad Rosjanami. Ekipa ze Wschodu nie zamierzała złożyć broni. Dodatkowo Rosjanie mieli asa w rękawie w postaci Emila Sajfutdinowa, który w siedemnastej gonitwie pojechał jako joker i zdobył 6 punktów. W kolejnych wyścigach Rosjanie jeźdźcy Sbornej spisywali się zdecydowanie lepiej i po 19 wyścigu zapewnili sobie brązowy medal DPŚ.

W siedemnastej gonitwie można było obejrzeć kolejną partię żużlowych szachów. Na ostatnim łuku Mikkel B. Jensen i Davey Watt zwolnili. Australijczyka wyprzedził Ljung i Kangury mogły skorzystać z jokera. W miejsce Darcy'ego Warda na torze pojawił się Chris Holder, który odniósł pewne zwycięstwo i odrobił aż pięć punktów straty do prowadzących Duńczyków. O tym, kto sięgnie po trofeum im. Ove Fundina zadecydowały dwa ostatnie wyścigi. W dziewiętnastej gonitwie Michael Jepsen Jensen przyjechał do mety przed Holderem, a w ostatnim Niels Kristian Iversen był lepszy od Crumpa i to Duńczycy mogli cieszyć się z Drużynowego Mistrzostwa Świata.

Wyniki:
I. Dania - 39
1. Nicki Pedersen - 9 (3,3,1,1,1)
2. Niels Kristian Iversen - 11 (2,2,3,3,1)
3. Michael Jepsen Jensen - 11 (2,3,1,3,2)
4. Mikkel B. Jensen - 8 (1,2,1,2,2)

II. Australia - 36
1. Jason Crump - 10 (3,3,2,2,0)
2. Darcy Ward - 7 (2,2,2,1,-)
3. Davey Watt - 3 (1,1,0,1,0)
4. Chris Holder - 16 (3,2,3,1,6,1)

III. Rosja - 30
1. Emil Sajfutdinow - 17 (1,1,3,3,6,3)
2. Grigorij Łaguta - 8 (2,1,d,2,d,3)
3. Artiom Łaguta - 5 (0,0,1,2,2)
4. Roman Povazhny - 0 (0,u,-,0,-)

IV. Szwecja - 24
1. Andreas Jonsson - 11 (3,6,0,0,2)
2. Fredrik Lindgren - 9 (1,1,2,3,2,0)
3. Peter Ljung - 1 (0,0,0,-,1)
4. Thomas H. Jonasson - 3 (0,0,3,0,w)

Bieg po biegu:
1. Holder, Iversen, Sajfutdinow, Jonasson
2. Pedersen, G. Łaguta, Watt, Ljung
3. Crump, M. J. Jensen, Lindgren, Povazhny
4. Jonsson, Ward, M. B. Jensen, A. Łaguta
5. Crump, M. B. Jensen, G. Łaguta, Jonasson
6. M. J. Jensen, Ward, Sajfutdinow, Ljung
7. Pedersen, Holder, Lindgren, A. Łaguta
8. Jonsson(6!), Iversen, Watt, Povazhny (u)
9. Jonasson, Ward, Pedersen, G. Łaguta (d)
10. Iversen, Crump, A. Łaguta, Ljung
11. Sajfutdinow, Lindgren, M. B. Jensen, Watt
12. Holder, G. Łaguta, M. J. Jensen, Jonsson
13. Lindgren, M. B. Jensen, Holder, Povazhny
14. M. J. Jensen, A. Łaguta, Watt, Jonasson
15. Iversen, Lindgren, Ward, G. Łaguta (d)
16. Sajfutdinow, Crump, Pedersen, Jonsson
17. Sajfutdinow, M. B. Jensen, Ljung, Watt
18. Holder(6!), A. Łaguta, Pedersen, Jonasson (w)
19. G. Łaguta, M. J. Jensen, Holder, Lindgren
20. Sajfutdinow, Jonsson, Iversen, Crump

na Facebooku.

Komentarze (113):

  • Tomrz Zgłoś
    Szwedzi mają farta ,że byli organizatorem bo z tym składem i taką jazdą do finału by nie doszli na 300%.Graty dla gangu Pedersena:)
    • MOTOR Zgłoś
      Australia przez własne zachowanie nigdy nie zdobędzie złota- szkoda bo to zawsze solidna ekipa była.
      • ROSE Zgłoś
        Szwedzi zawiedli na maksa bo u siebie nie dali rady medalu skubnac. Gratki dla Rosji bo zdobyli wreszcie medal do ktorego zawsze im czegos brakowalo.W Daniu budujaca byla postawa mlodych
        Czytaj całość
        zawodnikow. Zawiodla mimo wszystko Australia, moim zdaniem jest to wynik tego ze Ward pojechal z marszu po kontuzji bo jakby byl w optymalnej dyspozycji to by wiecej oczek uzbietal zwlaszcza tych ktore zabraklo do zwyciestwa.
        Wszystkie komentarze (113)

        Komentarze (113)

          Wszystkie komentarze (113)
          PRZEJDŹ NA WP.PL