Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Zasłużone zwycięstwo gospodarzy - Polonia Bydgoszcz vs Carbon Start Gniezno (wypowiedzi)

Andrzej Matkowski
Andrzej Matkowski
Na trudnym po nocnych opadach deszczu torze bydgoska Polonia rozbiła niepokonany dotąd Carbon Start Gniezno. Obie strony po meczu podkreślały świetną dyspozycję powracających do formy gospodarzy.

Dariusz Śledź (trenerCarbon Startu Gniezno): Było to trudne spotkanie. Trzeba pogratulować gospodarzom, bo wygrali na wymagającym torze. Nasi zawodnicy mieli problemy, nie mogli odpowidnio dopasować się do nawierzchni, chociaż starali się ścigać. Doznaliśmy srogiej porażki, na pewno liczyliśmy na lepszy wynik.

Jacek Woźniak (trenerPolonii Bydgoszcz): W ostatniej chwili wypadł nam ze składu Robert Kościecha, jego uraz z Lublina daje się jeszcze we znaki. Trenował w piątek, a w sobotę zdecydował, że odpuści - uważam, że postąpił słusznie. W ostatniej chwili został ściągnięty w trybie awaryjnym Dennis Andersson. Pojechał przyzwoicie, jego punkty też były ważne. Wreszcie cała drużyna pojechała na poziomie jaki ja, czy kibice oczekiwali. Muszę pochwalić Hansa Andersena, a także Patricka Hougaarda, który po kontuzji i miesięcznej przerwie wsiadł w czwartek po raz pierwszy na motocykl i trenował w Bydgoszczy. Teraz pojechał pierwsze zawody po urazie i widać było, że ta przerwa nie wpłynęła ujemnie na jego formę. Wreszcie wygraliśmy mecz, bo o to wszyscy przed spotkaniem się bali. Żużel jest nieprzewidywalny i wszystko się może zdarzyć - wystarczy spojrzeć na niedzielne wyniki ligowe. Musimy pracować dalej. Muszę jeszcze zaznaczyć, że we wcześniejszych meczach tylko dwa razy jechaliśmy w pełnym zestawieniu. Gdybyśmy mieli zespół w komplecie, nasze miejsce w tabeli byłoby inne, ale nie ma co narzekać. Tor był równy dla wszystkich. W sobotę w godzinach późno popołudniowych przeszła nad Bydgoszczą ulewa z gradobiciem, tor był zalany. Byłem w klubie w niedzielę o 9 rano i na tym torze można było ryż sadzić. Pracowaliśmy od rana, żeby tor osuszyć i doprowadzić do stanu używalności. Dobrze się stało, że komisarz toru pojawił się na stadionie w sobotę wieczorem, bo widział jak to wszystko wyglądało.


Wadim Tarasienko (Carbon Start Gniezno): Dopasowałem się praktycznie od początku, tylko w pierwszym wyścigu trochę sobie z Damianem Adamczakiem przeszkadzaliśmy. Potem w torze potworzyły się koleiny, a ja miałem trzy tygodnie przerwy, gdzie leżałem w łóżku, i to dało o sobie znać. Wygrałem trzy wyścigi, a później po prostu nie wytrzymałem i nie pokazałem tego, co powinienem. Cieszę się z występu moich kolegów, bo chociaż nie wygrywali biegów, to walczyli, jechali z zębem. Gospodarze od początku jechali dobrze i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Na ostatni wyścig chciałem koniecznie przygotować ten motor, na którym wcześniej jechałem, ale musieliśmy wymienić kilka części i po prostu nie zdążyliśmy.

Hans Andersen (Polonia Bydgoszcz): W tym roku miałem spore problemy z moimi motocyklami, zmieniłem wiele silników, próbowałem różnych ustawień. Kiedy masz tak napięty harmonogram, nie ma czasu, żeby zrobić sobie przerwę i spokojnie popracować. W końcu jednak to mi się udało. Jestem zadowolony ze swojego występu. Już tydzień temu w Lublinie było nieźle, ale po drugim wyścigu coś stało się z moim silnikiem. Teraz w końcu czułem odpowiednią prędkość, a dodatkowo nasz zespół wygrał!

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Wybierz najlepszego zawodnika

Abramczyk Polonia Bydgoszcz
wybierz zawodnika
  • Hans Andersen
  • Mateusz Szczepaniak
  • Patrick Hougaard
  • Marcin Jędrzejewski
  • Szymon Woźniak
  • Dennis Andersson
  • Bartosz Bietracki
Start Gniezno
wybierz zawodnika
  • Adrian Gomólski
  • Bjarne Pedersen
  • Jonas Davidsson
  • Damian Adamczak
  • Wadim Tarasienko
  • Adrian Gała
  • Michał Piosicki
Wydarzenie:

Polonia Bydgoszcz - Carbon Start Gniezno

Sędzia:

Wojciech Grodzki

 


POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

na Facebooku.

Komentarze (26):

  • kibic rowu Zgłoś
    Bydgoszcz Gniezno wam ten mecz dalo wygrac udało wam się picem cienkie bolki z was polonia
    • nekro-f Zgłoś
      Jadąc do Bydgoszczy walczącej o przeżycie należało się spodziewać tak trudnego toru niezależnie od tego czy była tam ulewa dzień wcześniej. Nie mam o to pretensji-Bydgoszcz wygrała
      Czytaj całość
      bo musiała. Faktem jest że widowisko sportowe bardzo na tym ucierpiało. Rozumiem że jak trzeba wygrać za wszelką cenę to robi się to wszelkimi możliwymi sposobami. Nie pochlebiam,lecz znam życie i w Gnieznie też nie raz tak bywało w dawnych latach. Jeżeli tor byłby zagrożeniem dla życia zawodników mecz powinien zostać odwołany...najwidoczniej aż tak zle nie było. W takiej sytuacji nie podoba mi się odpuszczanie zawodów przez niektórych zawodników podczas gdy inni walczą na tyle ile mogą. Juniorom można wybaczyć lecz pan Davidsson to nie jest zawodnik waleczny,więc tym samym nie przyszłościowy. Jak dla mnie pierwszy do odstrzału. Reasumując: nic się nie stało,wiadomo było że nie będziemy wygrywać wszystkiego-spodziewałem się jednak nieco lepszego wyniku. Było,minęło ok. Nie zawiedzcie kibiców za tydzień z Rzeszowem i o Bydgoszczy od razu zapomnimy. Pamiętajcie chłopaki-ze Stalą tylko zwycięstwo! To tyle.
      • sheldon Zgłoś
        przeciez gniezno nie chcialo wygrac meczu, wiec dlaczego trener oczekiwal innego wyniku ?
        Wszystkie komentarze (26)

        Komentarze (26)

        ×
          Wszystkie komentarze (26)
          PRZEJDŹ NA WP.PL