Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Niedzielne mecze oczami Bartłomieja Czekańskiego

Bartłomiej Czekański
Bartłomiej Czekański
W niedzielę rozegrane zostaną po cztery spotkania ENEA Ekstraligi i Nice PLŻ oraz trzy w PLŻ 2. Wyniki wszystkich meczów wytypował ekspert portalu SportoweFakty.pl - Bartłomiej Czekański.

ENEA Ekstraliga

Grupa Azoty Unia Tarnów - Unibax Toruń

Niby to ma być hit, ale ja podejrzewam, że ciekawiej może być w Zielonej Górze lub we Wrocławiu. Zaczynam jednak od tego spotkania, żeby w ten sposób oddać hołd Holderowi, Wardowi, Kołodziejowi czy rezerwowemu "nominowanemu" Buczkowskiemu za wczorajszy znakomity finał DPŚ. Gratulacje dla wszystkich walczących ekip, w tym także dla naszej pechowej, srebrnej sbornej i jej coacha Marka Cieślaka. Przy okazji przepraszam, że wczoraj pomyliłem Bartosiewicz z Lipnicką, ale to nie moja muza, poza tym planeta kopsa żaru, aż mózg przykleja się do asfaltu. Taaa, Cieślak jest wielki. Marek jednak jest już też wypalony (oj, wiem jak to boli i męczy), przynajmniej jeśli chodzi o reprezentację i chyba mu ta fucha i te ciągłe sukcesy spowszedniały. Dlatego teraz odchodzi z kadry. Kiedy mu się jeszcze chciało i kiedy kapitanem był Tomek Gollob, to nie do pomyślenia była sytuacja w parku maszyn - o której opowiedział mi znajomy, który wczoraj tam był, a któremu ufam - kiedy upadek dzielnego Protasiewicza samotnie ogląda przed telewizorem Kołodziej (absolutnie nie wolno go winić za brak złota!!!), potem równie samotnie zakłada on kask i jedzie w decydującym biegu, zaś Marek gdzieś dalej żartuje sobie z Castagną (co zresztą uchwyciła kamera), czy z innymi.


Kiedyś "Narodowy" sam wsadzałby "Koldiego" na motor i przy nich byłaby cała nasza drużyna. W Bydzi mieliśmy fajny, waleczny team biało-czerwonych, ale tym razem zabrakło w nim spiritu. Ale i tak srebro bardzo cieszy, gratulacje, choć u siebie i po poprzednich sukcesach, to jednak pewna porażka. Ja tam jestem z naszych dumny za bój, którego się podjęli. Czas jednak na zmiany. Do Hampela i Kasprzaka trzeba teraz dodać młodych typu Pawliccy, Dudek, Janowski, Zmarzlik, Przedpełski, czy kiedyś Czaja i Pieszczek. Duńczycy (Pedersen, PUK, Kildemand, Bjerre, Jepsen Jensen czy ktoś inny) bowiem nie oddadzą nam DPŚ przez najbliższe 2-3 lata. Ale to odmłodzenie naszej kadry odbędzie się już chyba pod wodzą Dobruckiego, Barona lub Czernickiego. A może by tak "Narodowego" zrobić z Tomka Golloba? To nie jest taki głupi pomysł, jak sądzę.

W każdym razie, Marku (Cieślak) dziękujemy Ci za wszystko! Jeśli chodzi o ligę, to nasz drogi "Polewaczkowy" chyba jeszcze wypalony nie jest. Ma nowy cel, nową podnietę, czyli drużynowe mistrzostwo Polski z Tarnowem. To realne w finałowym dwumeczu, acz jeszcze wcale nie przesądzone. Taki Falubaz czy Staleczka Gorzów nie położą się przed "Jaskółkami" na torze i nie oddadzą im punktów za darmo. Dziś w Tarnowie będą się ścigać wielkie nazwiska. Nie wszystkie jednak, zwłaszcza wśród "Aniołów", jadą tak jakby oczekiwali od nich kibice. Jest toruński dream, za to gorzej z teamem. Usprawiedliwieniem są kontuzje, ale to trochę taki zespół spasionych kotów. W Tarnowie będą mieli łatwiej, gdyż tam jest twardo. Problem w tym, że nawet najlepszym ciężko odczytać tamtejszą dziwną, zaczarowaną nawierzchnię. Brak Fajfera też robi pewną różnicę.

Typuję: 50:40 dla gospodarzy (skoro Leszno zrobiło tam 39 pkt.)

SPAR Falubaz Zielona Góra - Fogo Unia Leszno

Kolejna święta wojna. Kibice obu drużyn się nie lubią, ale w jakiś tam sposób się hm, szanują. Tu też będziemy mieli trzech bohaterów wczorajszego finału DPŚ. Tak sobie myślę, że gdyby "Adrenalina" Jonsson jechał, to co potrafi, przy ciut, ciut lepszej postawie zielonogórskich juniorów, to "Fabulas" mógłby spokojnie nie obawiać się nawet Unii Tarnów i obronić tytuł. Ale Jonsson właśnie jakby się budził z dłuuuuugiego snu. A więc? Mam nadzieję, że Dudek nie będzie za bardzo obolały.
Leszno, choć według mnie, słabsze od Unibaksu, ma też ciekawy składzik. Gubi je tylko to, co zgubiło wczoraj naszą sborną. Brak spiritu w teamie (he, he, monopolowy zamknięty, czy co?). Przy egocentrycznym Pedersenie czy zawziętym odludku Bjerre trudno o taki. A tu słyszę pogłoski (niesprawdzone na razie), że Unia być może zechce dokooptować do nich jeszcze rozrywkowego Batchelora. Uff, chyba nawet kolorowy menago „Sqra” tu by nie poradził.

Typuję: 51:39 dla Falubazu.

Betard Sparta Wrocław - KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa

Goście nadal bez Griszy Łaguty i z zz za Walaska. Ale i tak nie powinni być chłopcem do bicia, choć w zeszłym roku zebrali na Olimpijskim straszne baty.

"Wakacje, znowu są wakacje.
Na pewno mam rację wakacje znowu są"
- tak sobie podśpiewuję teraz za kabaretem OT.TO.

Przypominam, że kiedy wszyscy narzekali, iż wielu klubom żużlowym kończy się sezon ligowy już na początku sierpnia i kibice, gdy wrócą z wakacji, zastają swój stadion "zakliuty na zimu", to szefowa WTS-u pani Krystyna Kloc mówiła mi do artykułu, że ma pomysł, aby lipiec był wolnym miesiącem od ligi. Nie wiem, czy akurat to jej zdanie wzięto od uwagę (pewnie tak), ale rzeczywiście w tym roku lipiec mieliśmy w zasadzie (no, prawie) luźny od naszych rozgrywek ligowych. Przez to sezon wydłuży się dla wszystkich. Jedni zawodnicy to chwalą, twierdząc, że mieli czas na zregenerowanie sił, zaleczenie kontuzji i dojście do ładu ze sprzętem przed decydującymi meczami. Inni narzekają, że stracą formę i po takiej przerwie nie będą umieli się pozbierać do jazdy. Myślę jednak, że więcej z tych lipcowych żużlowych wakacji mamy plusów niż minusów. Kibice spokojnie mogli sobie plażować u wód i ligowe mecze im w tym czasie nie uciekły. I nie trzeba było siedzieć w strasznym upale w kurzu na stadionie. Lepiej w takim ukropie gdzieś biwakować. Wiem, że kilku trenerów i mechaników pierwszy raz w swej speedwayowej karierze mogło wyjechać ze swoją - uszczęśliwioną tym - rodziną na wakacje w okresie letnim. Wcześniej nie było to możliwe przez napięty kalendarz imprez. Dopiero po żużlowym sezonie. Tyle, że wtedy dzieci muszą chodzić do szkoły.

Poza tym, trochę ścigania w lipcu było: jeździły ligi zagraniczne, u nas rozgrywano zaległe mecze, do tego finały SEC, IMŚJ, początek DPŚ, turnieje indywidualne, MDMP. Zwłaszcza juniorzy mieli od groma startów. Niektóre imprezy jednak storpedował deszcz.

Jestem więc za tą lipcową przerwą od ligowego speedwaya. Niech kluby mają dłuższy sezon niż tylko do początków sierpnia, co wręcz zabijało żużel w tych ośrodkach! Kibice jesienią, lub na koniec lata, już po urlopach, mają przecież prawo do emocjonowania się ligowymi rozgrywkami! Ale jest już 3 sierpnia i wracamy na wspomniane ligowe tory.

Częstochowianie mają na karku tzw. licencję nadzorowaną, długi i ciągnące się kłopoty finansowe. Ich zawodnicy czasem strajkują i nie chcą jechać dopóki klub nie ureguluje należności wobec nich. Życzę im, by jak najszybciej wyszli z tych opresji. W chwili, gdy piszę te słowa, wciąż nie mam takiej wiedzy, czy coach Betardu Sparty Piotr Baron rzeczywiście wybaczył Batchelorowi jego absencję na ostatnim meczu i ostatecznie wstawi go do składu w miejsce wcześniej awizowanego, lojalnego i pracowitego Zbyszka Sucheckiego. Chyba jednak pojedzie "Suchy". W czwartek i w piątek pogoda i mokry tor storpedowały Spartanom treningi. To nie ułatwiło im przygotowań do tego meczu. Zwracam uwagę na rosnącą formę juniora Patryka Malitowskiego. Plan wrocławian jest prosty i realny: wygrać z Czewą za trzy i uciec od barażu.

Typuję: 52:38 dla Betardu Sparty.

Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk - Stal Gorzów

Wybrzeże bez kontuzjowanego, a będącego ostatnio w świetnej formie Krystiana Pieszczka. To już gwóźdź do trumny.Trener gdańszczan opowiada, że utrzyma ten zespół w Ekstralidze, a prezes Zdunek, że klub wyjdzie z długów, choć - jak czytam - np. jeszcze ani grosza nie zapłacił Stachyrze za poprzedni sezon.Już mi się nawet nie chce z tego śmiać. Smutno mi tylko, bo uwielbiam portowe, nadmorskie miasto Gdańsk.

Typuję: 38:52, czyli wygra drużyna Kasprzaka i bohatera Danii Iversena.

Nice Polska Liga Żużlowa

PGE Marma Rzeszów - Polonia Bydgoszcz

"Większość bydgoszczan nie zna rzeszowskiego toru". Bardzo mi się spodobała ta zapowiedź owego spotkania na moich kochanych SF.pl. Hm, jak nie znają, to niech wypiją z torem brudzia i się poznają. Będzie po sprawie. Poza juniorami, każdy doświadczony zawodnik szybko powinien odczytać takie lotnisko jak to w Rzeszowie. Inna sprawa, czy będzie umiał na nim skutecznie się ścigać. Odkąd pamiętam, to miejscowi na tym długim obiekcie zawsze jeździli niczym wściekłe psy. Jedni ponoć bez rewelacyjnego Larsena, drudzy bez Mateusza Szczepaniaka. Mecz niedawnych ekstraligowców. Zadłużona Bydzia jednak nie ma już kasy na najwyższą klasę rozgrywkową, a Marta kasę ma, tylko od lat brak jej pomysła na zbudowanie sensownej drużyny.

Typuję: 51:39 dla Marmy.

KMŻ Lublin - Orzeł Łódź

Typując na SF.pl wyniki finału DPŚ napisałem: - Korneliussen jedzie życiówkę. W półfinale DPŚ w Vastervik wywalczył aż 13 punktów, tylko z kim on tam się ścigał i z kim wygrywał? To wciąż zawodnik z niższych lig, a takiego nie można uważać za pewniaka. I się sprawdziło, gdyż Mads we w wczorajszym finale, gdzie wszystkie ekipy już się sprężyły na maksa, przywiózł dla Danii ledwie 3 oczka. Ale na Nice (miłą) PLŻ taki Korneliussen w zupełności wystarczy. Obie ekipy mają dość słabych juniorów, przynajmniej tych, które teraz awizowały w swoich składach. Myślę, że Orły są mocniejsze i będą dziś latać wyżej niż Koziołki (no co, są pegazy, czyli konie ze skrzydłami to i koziołki mogą być, nie?).

Typuję: 43:47.

GKM Grudziądz - ŻKS ROW Rybnik

Kilka wyścigów może być fajnych, ale faworyt jest tylko jeden.

Typuję 52:38 dla GKM-u.

Lokomotiv Daugavpils - Carbon Start Gniezno

Ciekawe, jak pod okiem majstra Sajdaka pojedzie w Długopili, będący w coraz lepszej dyspozycji junior Startu Henioo Gała? Ta daleka podróż w upale mogła wymęczyć drużynę z Gniezna. Jestem przeciw startom zagranicznych drużyn w naszych ligach! Koszty i straty są bowiem tylko po naszej stronie. Gospodarze mają fajny skład, który jednak, rzadko z sensem jedzie. Nie wiem, z czego to wynika. Start to Nice (PLŻ) rewelacja.

Typuję jednak 48:42 dla Łotyszy.

Polska 2. Liga Żużlowa

Speedway Wanda Instal Kraków - MDM Komputery ŻKS Ostrovia 


Trudno tu typować. Obie ekipy są ciekawe, gospodarze będą mieli atut swego toru, lecz ja wierzę w moc Ostrovii, która warta jest awansu.

Typuję więc 44:46.

Kolejarz Rawag Intermarche Rawicz - Kolejarz Opole 

Spotkanie dwóch słabizn, które zresztą bardzo lubię. Oczywiście wyżej stawiam rawiczan.

Typuję: 53:37 dla gospodarzy.

Victoria Piła - KSM Krosno 

Krosno jest mocne, ale głównie i przeważnie u siebie. Myślę, że Piła jednak da radę.

Typuję: 47:43 dla Victorii.

Bartłomiej Czekański

na Facebooku.

Komentarze (6):

  • hobby32 Zgłoś
    Monachium, nie München. Kolonia, nie Köln. Lubeka, nie Lübeck. Drezno, nie Dresden. Brunszwik, nie Braunschweig. Chociebuż, nie Cottbus. Lipsk, nie Leipzig. Itd. DYNEBURG, nie
    Czytaj całość
    Daugavpils.
    • czefan Zgłoś
      "...pojedzie w Długopili", to w sumie fajny zabawny skrót, nawet mi się podoba.Chciałbym Panu jednak zwrócić Panu baczniejszą uwagę na to miasto. Bardzo mnie otóż boli, że wielu
      Czytaj całość
      dziennikarzy idzie po najmniejszej linii oporu i nie sprawdza (nie wie, nie stosuje) polskich nazw miejscowości. Piszemy przecież Wiedeń, a nie Vien; Paryż nie Paris; Rzym nie Rome; Monachium, nie München; Kolonia, nie Köln. Może Pan zechce zwrócić na to uwagę i pomoże w walce o "polskość polskiego"."Dyneburg, drugie co do wielkości miasto Łotwy, stolica i centrum naukowe, przemysłowe i kulturalne Łatgalii (b. Inflant Polskich). Główny ośrodek Polaków na Łotwie. Według stanu z 1 stycznia 2006 miasto liczyło 108 260 mieszkańców. Rosjanie – 53,96% (58 414)Łotysze – 17,3% (18 725) Polacy – 14,9% (16 126) Białorusini – 8,22% (8897) Ukraińcy – 2,23% (2417) Litwini – 0,96% (1041)Żydzi – 0,45% (492) Estończycy – 0,03% (30) inni – 1,96% (2118). Po I rozbiorze włączony do Rosji. Podczas insurekcji kościuszkowskiej zajęty przez oddziały hetmana Michała Ogińskiego. Na początku 1920 zdobyty przez oddziały polskie dowodzone przez gen. Rydza-Śmigłego w czasie operacji dyneburskiej. W obawie przed odcięciem przez Rosjan polska załoga cytadeli opuściła miasto w lipcu 1920. Na Słobódce w Dyneburgu znajduje się od 1928 cmentarz 237 żołnierzy polskich poległych podczas walk z bolszewikami o Dyneburg w 1920. Przy drodze wylotowej z miasta znajduje się polski cmentarz katolicki. Znajduje się na nim nowa tablica pamiątkowa ku czci hrabiego Leona Broel-Platera". Podczas II w. św. działała AK. Przedstawiłem chyba dość dowodów aby używać ISTNIEJĄCEJ POLSKIEJ nazwy opisywanego miasta. Tak samo jak w języku polskim używamy nazw LWÓW, KIJÓW, MIŃSK, BRZEŚĆ, WILNO, RYGA tak samo prawidłowo po polsku jest i było DYNEBURG, a nie nazwa w języku łotewskim. Z całym szacunkiem, ale to jest forum polskie, a nie łotewskie.Pozdrawiam Pana i forumowiczów oraz dziękuję za uwagę.
      • neonyx Zgłoś
        Srututu i pierdu pierdu. Gosc ma ambicje zostac trenerem Reprezentacji. co najmniej. a skad on wie dlaczego tak bylo?! pytam się skąd? A może Koldi chciał troche ciszy i skupienia. bardzo
        Czytaj całość
        realne. najlepiej osądzać.
        Wszystkie komentarze (6)

        Komentarze (6)

        PRZEJDŹ NA WP.PL