Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Sprawa Patryka Dudka przestrogą dla innych zawodników. Jacek Gajewski: Trzeba więcej profesjonalizmu

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Jacek Gajewski nie ma wątpliwości, że Patryk Dudek nie zażywał świadomie niedozwolonych środków, które wykazała w jego organizmie kontrola antydopingowa.

- Kwestią dopingu w sporcie akurat dość mocno się interesuję, bo moją wielką pasją jest kolarstwo. Tam zawodnicy są pod dużym ostrzałem. Jest to dyscyplina, gdzie doping jest obecny. Istnieją paszporty biologiczne, co w żużlu byłoby czymś nie do pomyślenia. Jeśli były w nich odchylenia, to pojawiał się od razu problem, co zrobić. Żużel to nie jest sport, w którym potrzeba EPO, przetaczania krwi, anabolików czy sterydów. Historie z dopingiem miały jednak miejsce. Były już przecież przypadki, że w organizmach żużlowców wykrywano środki psychotropowe. Shawn Moran stracił medal mistrzostw świata z powodu obecności w jego organizmie niedozwolonych substancji. To być może było brane świadomie. Mniejsze znaczenie ma to, czy po to, by poprawić wyniki czy też by poczuć się lepiej na imprezie. To nie jest istotne - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Jacek Gajewski.

Nasz ekspert nie ma wątpliwości, że Patryk Dudek nie zażywał świadomie niedozwolonych substancji. Jak jednak podkreśla, jego przypadek powinien być przestrogą dla innych żużlowców. - Szkoda mi tego zawodnika. Nie brał tego świadomie i na pewno nie chciał odnieść żadnych korzyści. To jednak pokazuje pewien brak profesjonalizmu i naiwne podejście. Niektórzy ze zbyt dużym dystansem traktują kontrole antydopingowe w żużlu. W porównaniu z innymi dyscyplinami, one odbywają się rzadko. Moim zdaniem to jest jednak praca tych młodych chłopaków. Robią to zawodowo i powinni zwracać większą uwagę na to, co zażywają. Wystarczy spojrzeć na to, ile w tej chwili jest na rynku różnego rodzaju środków. Jedne bierze się w celu wzmocnienia, ale są też suplementy diety. Tam mogą być niedozwolone substancje i trzeba być ostrożnym. W przypadku Dudka wynik próbki B na 99 proc. potwierdzi to, co dała próbka A. On zrobił to przypadkiem, nie zdawał sobie z tego sprawy, ale proszę pamiętać, że każdy zawodnik w momencie otrzymywania licencji, dostaje także wykaz substancji, które są na liście środków zabronionych. Trzeba to sprawdzać - wyjaśnił nasz rozmówca.

Jacek Gajewski podkreśla również, że w trakcie swojej pracy w środowisku żużlowym wielokrotnie zwracał uwagę zawodnikom na kwestie związane z dopingiem. - Kiedy pracowałem w klubie, pojawiały się kontuzje. Zawodnicy w takiej sytuacji często sięgają po różne środki przeciwbólowe. Nawet wtedy trzeba uważać. Najlepiej wszystko konsultować z lekarzami, bo można popaść w tarapaty. Żużel jest w małym stopniu zagrożony dopingiem, ale łatwość i dostępność niektórych produktów powoduje większe ryzyko wejścia w konflikt z przepisami - zakończył Gajewski.

Czy zgadzasz się z Jackiem Gajewskim, że zawodnicy podchodzą ze zbyt małą ostrożnością do tematu dopingu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (38):

  • Rogal 1848 Zgłoś
    Co tu dużo gadać nie osiągneli celu, klub będzie przebudowany na nowych strukturach ( wreszcie!!) i w sumie jest 9.30 i nikogo jeszcze za drzwi nie wystawili? Dawać !!! Bo chyba nikt nie
    Czytaj całość
    wierzy ze kryjom, galop, chomski, chomska itd. mają jaja samemu bo mizernych występach na torze i obok niego podziękować .... Nowy sezon zaczyna sie dziś .... I nie piszcie o bzdurnych teoretycznych czy matematycznych szansach na PORozgonić towarzystwo, tchórzów, rencistów i darmozjadów
    • bodzio 1 Zgłoś
      Czy ktoś nie połozył Patrykowi świnie jest troche dziwne to całe zajście coś tu śmerdzi z tym dopingiem Patryk trzymaj się pozdro z Bydgoszcy
      • Marcin Podsiadły Zgłoś
        W kwestii kar to ja zaproponował bym np. odebrać Falubazowi wszystkie małe punkty tj punkty Dudka już w rozegranych meczach od początku sezonu (to max,ale jak to policzyć od którego
        Czytaj całość
        meczu?), a nie skazywać zawodnika tylko na nie wiadomo jaką dyskwalifikacje, mogącą oznaczać nawet koniec kariery. Nie wiadomo czy połowa zawodników nie bierze, może tylko miał pecha ,a klubom jak zależy na uczciwości niech sobie same profilaktycznie robią testy na doping. Biorę pod uwagę że mogło to być za wiedzą, władz choć oczywiście nikogo wprost nie oskarżam. Walka o o czołową czwórkę mogła by być ciekawa jak by Falubazowi jeszcze raz podliczyć punkty w rozegranych meczach, bez punktów Dudka, a i moja Sparta Wrocław miała by nadal szanse na czwórkę:). A Falubaz b niech dochodzi swoich praw od zawodnika żądzjąc np. zwrotu wynagrodzenia za wszystkie mecze. Nie wiem czy to do końca uczciwie, ale nie wiem też jakiego przelicznika użyto dają Torunianom akurat 8 punktów ujemnych. Czemu 8, a nie 4 albo 12? Jakby nie patrzeć udowodniono że część drużyny(akurat 1 żużlowiec, ale w żużlu to sporo) była na dopingu. W MŚ w piłce nożnej jak 2ch złapią to ile dobrze kojarze dyskwalifikuje się caŁą drużyna,a tu 1 zawodnik to większy % niż w piłce. taka kara wg mnie ma swoje uzasadnienie, a Falubaz nie powinien zostać bez konsekwencji, bo wyjdzie na to że akceptujemy doping a Dudka karzemy bo "frajer" dał się złapać.Zielona Góra, Toruń i uczciwie Wrocław któremu nic się nie zarzuca, rozstrzygnęły by sprawę miejsca w tabeli na torze w ostatnich kolejkach. Wg mnie takie rozwiązanie nikogo nie krzywdzi, a nawet jeśli, to i tak sport będzie miał tu większe znaczenie niż decyzje władz ligi kogo bardziej lub mniej ukażemy. W tej chwili Toruń jest pokrzywdzony.
        Wszystkie komentarze (38)

        Komentarze (38)

          Wszystkie komentarze (38)
          PRZEJDŹ NA WP.PL