Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Siedem punktów to nie jest wielkie rozczarowanie - Wanda Instal Kraków - Łączyńscy Carbon Start Gniezno (komentarze)

Tomasz Sztaba
Tomasz Sztaba
Drużyna Łączyńskich-Carbon Startu Gniezno przegrała w Krakowie w zaległym meczu I kolejki Nice PLŻ. Nawet lider gości, Norbert Kościuch, nie był zadowolony ze swojego wyniku.

Bjarne Pedersen (Łączyńscy-Carbon Start Gniezno): Oczywiście mieliśmy nadzieję na zwycięstwo, a przegraliśmy kilkoma punktami. Tor był bardzo wymagający. Myślę, że mój wynik to nie jest wielkie rozczarowanie. Gospodarze są mocni u siebie. Liczyłem na więcej, ale jednak dołożyłem 7 punktów do wyniku drużyny.

Norbert Kościuch (Łączyńscy-Carbon Start Gniezno): Każda drużyna jest bardzo mocna u siebie, zna ścieżki. W Krakowie rzadko jeździliśmy. Ja ostatnio startowałem tu w 2011, kiedy tor był zupełnie inny. Dzisiaj trzeba było być bardzo czujnym, bo nawierzchnia się zmieniała. Ja praktycznie co bieg jeździłem na innych przełożeniach. Cały czas szukaliśmy czegoś, żeby było lepiej. Niby jakieś punkty zdobyłem, ale na sześć biegów przywiozłem tylko dwa zwycięstwa, więc nie ma euforii.

Dariusz Śledź (trener Łączyńscy-Carbon Startu Gniezno): Przyjechaliśmy powalczyć o zwycięstwo, nie ma co ukrywać. Ciągle brakuje nam punktów, zwłaszcza zawodników, na których najbardziej liczyliśmy. Jacob Thorssell zrobił, co do niego należało, więcej od niego nie oczekiwaliśmy. Program mówi jasno, kto zawiódł. Nie potrafiliśmy wygrywać wyścigów i to nas przybiło. Niby jesteśmy ciągle blisko, ale musimy wygrywać wyścigi. Przygotowania, jakich byśmy nie zrobili, nie zastąpią nam punktów.

Marcin Wawrzyniak (Speedway Wanda Instal Kraków): Tor był trochę inny niż zawsze i niż na treningu. Nie mówię, że zły, ale trzeba było się do niego trochę dopasować. Start w pierwszym biegu nie był w moim wykonaniu taki, jak powinien być i jaki był na treningach. Trzeba było jednak trochę zmienić ustawienia. W drugim biegu dobrze rozegrałem pierwszy wiraż, ale w drugi powinienem wejść bliżej krawężnika.

Rafał Trojanowski (Speedway Wanda Instal Kraków): Dwanaście punktów to już jest dobry wynik. Ale w ostatnim biegu miało wyjść lepiej, a wyszło gorzej. Taki to urok żużla. W swoim pierwszym biegu pociągnęło chłopaka na wejściu i wiadomo, to jest młodzież i trzeba uważać. Bardzo dobry ruch ze strony sędziego, że powtórzył wyścig, bo sędziowie rzadko to robią, jeśli nikt się nie wywróci.

Daniel Pytel (Speedway Wanda Instal Kraków): Fajnie, że wygraliśmy, wpadły punkty, ale moja postawa była "średniawa". Nie dość, że tego sprzętu jest jak na lekarstwo, to jeszcze silnik się rozsypywał od trzeciego biegu. Urwałem jeszcze jakiś punkcik, ale w ostatnim zjechałem "Trojanowi", żeby kogoś tam gonił, bo czułem, że coś jest nie tak i maszyna wysiadła. Trener postawił na mnie w tym tygodniu, ale zawiodłem i jestem "pierwszy do odstrzału", dlatego dzisiaj jest i trochę smutku, i radości.

Wybierz najlepszego zawodnika

Speedway Wanda Kraków
wybierz zawodnika
  • Daniel Pytel
  • Kenneth Hansen
  • Davey Watt
  • Rafał Trojanowski
  • Andriej Karpow
  • Marcin Wawrzyniak
  • Daniel Kaczmarek
Start Gniezno
wybierz zawodnika
  • Adrian Gomólski
  • Zbigniew Suchecki
  • Bjarne Pedersen
  • Norbert Kościuch
  • Jacob Thorssell
  • Michał Piosicki
  • Damian Dróżdż
Wydarzenie:

Speedway Wanda Instal Kraków - Łączyńscy-Carbon Start Gniezno

Sędzia:

Piotr Nowak

na Facebooku.

Komentarze (18):

  • Stoper 2 Zgłoś
    gAMOŃ mieszka w metropolii obok Trzemeszna wielkości tak mniej więcej 1/10 Krakowa.
    • Wieslaw Andrys Zgłoś
      START GNIEZNO BEZSPONSOROW I Z WIEKSZYMI DLUGAMI POTRAFILISCIE WYGRYWAC NA WYJAZDACH I U SIEBIE ROK TEMU A TERAZ TO POPROSTU SMIECH NA SALI DOBRZE WAM RADZE WYCOFAJCIE SIE Z ROZGRYWEK I NIE
      Czytaj całość
      RUBCIE WSTYDU NASZEMU MIASTU
      • Janusz P Zgłoś
        "Start w pierwszym biegu nie był w moim wykonaniu taki, jak powinien być i jaki był na treningach"Prawdę mówi Pan Wawrzyniak.Na treningach było jeszcze gorzej. Dlaczego go wystawiają
        Czytaj całość
        ?mam tylko jedno wytłumaczenie - nie ma innego w tym momencie.Zastanawiam się czy bym go na rowerze nie wyprzedził. Wyraźnie widać ,że chłopak po prostu boi się jechać.Jakiś przeżyty stres?Przecież jak jeździł w Wandzie dwa lata temu wydaje mi się ,że było o niebo lepiej.
        Wszystkie komentarze (18)

        Komentarze (18)

        ×
          Wszystkie komentarze (18)
          PRZEJDŹ NA WP.PL