Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Lwim pazurem (33): GKM najmniej uniwersalny w PGE Ekstralidze

 Redakcja
Redakcja
- Przewaga wrocławian, rzeszowian czy tarnowian nad GKM polega na tym, że te drużyny były bardziej uniwersalne, jeśli chodzi o jazdę na różnych torach - pisze w swoim felietonie [tag=6275]Marian Maślanka[/tag].

GKM najmniej uniwersalny w PGE Ekstralidze

Jednym z ważniejszych wydarzeń ostatniej serii spotkań w PGE Ekstralidze była porażka MRGARDEN GKM Grudziądz. Beniaminek przegrał po raz kolejny na własnym torze i jest w bardzo trudnym położeniu. Robili, co mogli. Uzupełnili rozgrywki i wydawało się, że mogą sobie poradzić. Później to wszystko zostało jednak mocno zweryfikowane.


Ciągle po cichu liczę, że być może wydarzy się jeszcze coś, co doda im wiatru w żagle. Będzie im bardzo ciężko, bo zostały tylko dwa mecze u siebie, a do tej pory nie byli w stanie punktować na wyjazdach. To nie rokuje najlepiej. Oni potrzebują nie tylko zwycięstw przed własną publicznością. W obecnej sytuacji konieczne jest także przywiezienie czegoś z obcego toru. Wtedy wszystko byłoby jeszcze możliwe. Żużel bywa bardzo zaskakujący, ale ostatnie wydarzenia wskazują na ten czarny scenariusz dla beniaminka.

Wielkim wygranym ostatniej kolejki jest na pewno MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów. Zwyciężyli w wielkim stylu. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się zwycięstwa mistrzów Polski w takich rozmiarach. Walka była jedynie na początku, a później mecz miał bardzo jednostronny przebieg. Tarnowianie mają o czym myśleć. Ten zespół głośno mówi przecież o swoich ambicjach, które sięgają fazy play-off. Przy takich pogromach może być to bardzo trudne do zrealizowania. Dla gorzowian to dobry prognostyk, choć nie zmieniam zdania i twierdzę, że o awans do czwórki będzie im bardzo trudno. Sport często jednak uczy pokory i kto wie, co się jeszcze wydarzy. Nie mam jednak wątpliwości, że z utrzymaniem w Ekstralidze ta ekipa nie będzie mieć większego problemu.

Tarnowianie wiele tracą na wyjazdach bez Leona Madsena. U siebie świetnie zastąpić potrafi go jeszcze Ernest Koza. Na innych torach to już znacznie trudniejsze. Ten punkt bonusowy, który stracili, może być zresztą na wagę złota w kontekście awansu do play-off. Ta drużyna musi się mocno sprężyć na kolejne spotkania, żeby gdzieś tę stratę odrobić. To ważne, bo bonus zdobyła Betard Sparta Wrocław. To może być jedyna ekipa, która ugrała dodatkowy punkt w rywalizacji z KS Toruń. Wrocławianie jadą u siebie coraz lepiej i sądzę, że na własnym torze już nie przegrają. Mieli jedną wpadkę, ale wyciągnęli po niej wnioski. Później byli doskonale spasowani. Potrafili zwłaszcza mocno uderzyć w pierwszej fazie spotkania. Wielkim sprawdzianem dla tego młodego zespołu będą teraz mecze wyjazdowe. Powoli nadchodzi czas wielkiego testu.

Można jednak dojść do wniosku, że przewaga wrocławian, rzeszowian czy nawet tarnowian nad grudziądzanami polega na tym, że te drużyny były bardziej uniwersalne, jeśli chodzi o jazdę na różnych torach. GKM nastawiał się mocno na swój własny obiekt. Po drodze przeszkodziła im pogoda i zrobił się duży problem. Kłopot beniaminka to bonusy, o które jest im bardzo trudno. Mają zupełnie inaczej zbudowany zespół. Ich rywale osiągają na wyjazdach lepsze wyniki. Inna sprawa, że GKM budował drużynę w ostatniej chwili. Działacze szukali zawodników z dobrymi startami, którzy jadą na twardym torze, ale to do końca nie wypaliło.

Skrót meczu MRGARDEN GKM Grudziądz - Fogo Unia Leszno

Rzeszowianie też nie mieli czasu, ale Hancock i Kildemand to żużlowcy, którzy jadą w różnych warunkach. Są bardzo uniwersalni. W zasadzie żaden tor nie jest im straszny. W PGE Stali obrali inny kierunek, ale pewnie też dlatego, że mają inny obiekt. Tam zostało dosypane dużo nowej nawierzchni. Trzeba było szukać zatem innych zawodników, którzy sobie poradzą na świeżo ułożonym torze. Okazało się jednak, że na razie wychodzą na tym lepiej od GKM-u.

Grudziądzanie działali w oparciu o swoje możliwości finansowe. Zbudowali zespół na miarę posiadanych pieniędzy i przeprowadzali ten proces w określonym czasie. To też trzeba brać pod uwagę. Z drugiej jednak strony, ich przykład może być lekcją na przyszłość dla innych klubów, które będą próbować swoich sił w PGE Ekstralidze. Pewne schematy, które trudno wykorzenić, bazowanie na jednym rodzaju nawierzchni - to może okazać się bardzo zgubne. Tak samo było kiedyś z Wybrzeżem Gdańsk, które skupiało się na meczach u siebie, a nie istniało na wyjazdach. Teraz dzieje się podobnie. Można się jednak też zastanawiać, czy w Grudziądzu dało się przygotować przyczepny tor i obrać inną taktykę.

Marian Maślanka

Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

Czy GKM Grudziądz zdoła utrzymać się w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (20):

  • hmmm Zgłoś
    poprostu u nas jest malo chetnych do uprawiania sportu, ludzie ,bydgoszcz,gdnask,rybnik itd jakie osrodki z jakimi nazwiskami niegdys i co? troche pieszczek i cos ora woryna ,ile lat na
    Czytaj całość
    nich czekali,ale ilu tam przeszlo zawodnkiow i ilu mialo zaistniec a gdzie tu nasz skromny i biedny osrodek,to ze jest stabilny to ok,ale to stabilnosc na zasadzie najnizszej krajowej i braku pieniedzy na szkolke,ale jak sie trafi talent ,to naweet jak Szychowski bedzie trenerem to sie wybije a pozniej tylko sprzet, a druga prawda jest taka ,ze go nie bedziemy w stanie utrzymac i rywalizowac np z klubami z zielonej,gorzowa itd., no leszno ma swoich ,to wyjatkowy osrodek.
    • Danio KSSG Zgłoś
      GKM nie zacznie robić przyczepnego toru, bo wtedy Tomek Gollob będzie woził ogony, a nie wiem czy reszta pojedzie lepiej :)
      • GRYFM Zgłoś
        Problemem Grudziądza jest brak wartościowych juniorów i 8 zespołowa ekstraliga. W tym systemie żaden beniaminek, o takim budżecie, nie zagości dłużej niż sezon.
        Wszystkie komentarze (20)

        Komentarze (20)

          Wszystkie komentarze (20)
          PRZEJDŹ NA WP.PL