Najnowsze Wyniki/Kalendarz

KS Toruń - Fogo Unia Leszno: pomeczowe Hop-Bęc

Krzysztof Wesoły
Krzysztof Wesoły
Sporo kontrowersji narodziło się podczas niedzielnego meczu w Toruniu. Niestety, negatywne wydarzenia przyćmiły naprawdę emocjonujące ściganie.

Hop:

Rywalizacja juniorów-liderów

Mecz w Toruniu pokazał, że nie musimy specjalnie obawiać się o przyszłość polskiego speedwaya. Mimo że na Motoarenie ścigali się doświadczeni i utytułowani zawodnicy, liderami swoich ekip w szlagierowym starciu PGE Ekstraligi byli młodzieżowcy. Niespełna 21-letni Piotr Pawlicki poprowadził Fogo Unię Leszno do zwycięstwa, zaś o rok młodszy Paweł Przedpełski najzacieklej bronił honoru miejscowych. Kibiców szczególnie elektryzowały właśnie pojedynki tej dwójki, która mierzyła się ze sobą aż cztery razy. W każdym przypadku górą był zdobywca kompletu punktów, Pawlicki. Co warte podkreślenia, mimo ostrej rywalizacji obaj żużlowcy nie zapominali o zasadach fair-play i w gorących sytuacjach potrafili zachować zimne głowy.

Motoarena nie zawiodła

Już kolejny raz w tym roku kibice w Toruniu oglądali niesamowite wyścigi. Geometria toru na Motoarenie pozwala na ciekawą rywalizację na całej długości i szerokości nawierzchni. Tak było choćby w biegu czwartym, gdzie Jason Doyle znakomitym atakiem wysunął się na prowadzenie, jednak chwilę później stracił je na rzecz Pawlickiego. Z tyłu stawki Przedpełski przemyślanym atakiem minął zaś Grzegorza Zengotę. Bez względu na to, czy żużlowcy walczyli o punkt, czy o trzy, rywalizacja musiała się po prostu podobać. Szkoda tylko, że została przyćmiona przez negatywny wydźwięk tych zawodów.


Bęc:

Parkingowe przepychanki

Najgłośniej w kontekście toruńsko-leszczyńskiej rywalizacji mówi się o przepychankach, do jakich doszło po ósmym biegu. Nicki Pedersen bezpardonowym atakiem wszedł pod Doyle'a, czym spowodował upadek jego oraz Przedpełskiego. Duńczyk dostał czerwoną kartkę, a gdy rozzłoszczony wrócił do parkingu, wdał się w przepychanki z Jackiem Gajewskim, menedżerem Aniołów, który znalazł się w strefie boksów zawodników Fogo Unii. Pedersen najpierw zamachnął się kaskiem na Gajewskiego, a później go kopnął. Również na trybunach zapanowała gorąca atmosfera, gdzie doszło do zamieszek kibiców z Leszna z policją.

Kontuzja Dawida Krzyżanowskiego 

Na Motoarenie było sporo ścigania, ale i sporo upadków. W gonitwie szóstej na pierwszym łuku nie starczyło miejsca dla Jasona Doyle'a, który musiał ratować się uślizgiem. Aby nie wjechać w swojego australijskiego kolegę, motocykl odprostował Dawid Krzyżanowski, zastępujący w tym meczu zawieszonego Oskara Fajfera. Niestety, 18-latek z impetem uderzył w dmuchaną bandę i stracił przytomność. Służby ratownicze od razu podjęły decyzję o odwiezieniu żużlowca do szpitala. Okazuje się, że Krzyżanowski doznał urazu głowy oraz płuc, a leczenie może potrwać nawet kilka miesięcy.

Kontrowersyjne i niekonsekwentne decyzje sędziego

Arbiter tego spotkania, pan Tomasz Proszowski, miał w niedzielę sporo pracy. Już w pierwszym wyścigu stanął przez trudną decyzją i ostatecznie wykluczył Tomasa Jonassona, który upadł na pierwszym łuku. Decyzja ta mocno podzieliła żużlową opinię. Podobnie było w przypadku wspomnianego już Pedersena, który za atak na Doyle'u otrzymał czerwoną kartkę. Sam zawodnik na portalach społecznościowych opublikował zdjęcia, które sugerują, że w momencie ataku był przed Australijczykiem i "czerwo" otrzymał niezasłużenie. Kolejna kontrowersja narodziła się w wyścigu jedenastym, podczas którego w bardzo podobny sposób Przemysław Pawlicki zaatakował Kacpra Gomólskiego, a sędzia w tej sytuacji zdecydował się wykluczyć... "Gingera". - Sytuacja była bardzo podobna do tej z biegu, w którym atakował Pedersen. Sędzia Proszowski być może uznał je jednak za zgoła odmienne i stwierdził, że zawodnik z Leszna był już przed Gomólskim i miał prawo rozpocząć poszerzanie toru jego jazdy. Moim zdaniem zabrakło jednak trochę konsekwencji - komentował w rozmowie z naszym portalem Sławomir Kryjom.

Skrót meczu KS Toruń - Fogo Unia Leszno


Źródło: PGE Ekstraliga/x-news

na Facebooku.

Komentarze (15):

  • TomGKM Zgłoś
    A czy prowodyrem sytuacji w parkingu nie był właśnie Gajewski? Nicki nie jest święty, ale tym razem w parkingu to nie on był winny.
    • Shymek Zgłoś
      Zajebiste zawody zajebisty stadion i zajebiście się bawiłem /;a reszta głupot z parkingu mnie nie obchodzi
      • Z oddali Zgłoś
        Kolego nie przesadzaj. Nicki ostro wjechał. Dostał kartkę. Decyzja sędziego, słuszna / niesłuszna. Nie ma co dyskutować. Podobnie jak o sytuacji w pierwszym biegu czy wykluczeniu
        Czytaj całość
        Gomuły. Machanie kaskiem i kopanie to już inna sprawa. Tym bardziej, że kopanie i uciekanie Nicki już chyba ma na koncie (Zagar?). Gajewski nie powinien się do niego odzywać, bo co chciał osiągnąć? Jeszcze głupsze było to co opowiadał później. Proponuję 100 tyś. kary dla konia i 30 dla daltonisty/dyskutanta i wspólną organizację przez nich jakiegoś "kampu" w Lesznie i Toruniu dla młodzieży. Jestem z Torunia i jak patrzę na te wzajemne napinki, to jestem mocno rozczarowany. W niedzielę zasłużenie wygraliście. Super jazda Sajfudinowa i Braci Pawlickich. Szczególnie nimi się cieszę. Ale przestańcie się wzajemnie oszczekiwać. Sport jest niszowy i zamiast promować dyscyplinę, będziecie się dzielić... Jeżeli chodzi o ostre jeżdżenie lubię, ale kiedy oglądałem w telewizji leżącego na torze, nieprzytomnego i drgającego Krzyżanowskiego, to mi się trochę lampka w głowie zapaliła, że czasami nie warto aż tak ryzykować. Pozdrawiam i mam nadzieję, że przyjdzie jeszcze razem kibicować swoim drużynom.
        Wszystkie komentarze (15)

        Komentarze (15)

        ×
          Wszystkie komentarze (15)
          PRZEJDŹ NA WP.PL