Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Kiepska sytuacja jedynego adepta Startu Gniezno. "Nie mam nawet kasku"

Mateusz Domański
Mateusz Domański
Dominik Kopecki dopiero uczy się żużlowego fachu, jest adeptem szkółki gnieźnieńskiego klubu. W minionym sezonie 17-latek odbył wiele treningów, po których pragnął przystąpić do egzaminu na licencję "Ż", jednak to się nie powiodło.

Wówczas na przeszkodzie stanęła kontuzja. Warto odnotować, że Dominik Kopecki jest aktualnie jedynym adeptem gnieźnieńskiej szkółki żużlowej. Jeszcze niedawno "szkółkowiczów" było pięciu. Czterech z nich zrezygnowało. Powody były różne, jeden adept zakończył przygodę z "czarnym sportem" ze względu na odniesioną kontuzję. Kopecki pragnie jak najszybciej zdobyć żużlowy certyfikat, jednak pojawiły się pewne trudności.

Jak wiadomo, speedway jest bardzo kosztownym sportem. Aby zdobyć licencję, potrzeba mieć odpowiedni sprzęt. Wiąże się to oczywiście z potrzebą uzbierania środków finansowych. Zapewne każda pomoc będzie dla Dominika Kopeckiego niezwykle istotna oraz bardzo ważna w kontekście jego dalszego rozwoju. Obecnie sytuacja 17-letniego adepta nie jest łatwa.

Ponadto "szkółkowicz" nie może liczyć na pomoc ze strony klubu. Jak przyznał, aktualnie nie posiada nawet kasku z wymaganym atestem. - Ciężko liczyć na wsparcie ze strony klubu. Wiadomo jak to było chociażby z zawodnikami, którzy uczestniczyli w rozgrywkach ligowych. Powiem wprost - na dzień dzisiejszy nie posiadam nawet wymaganego kasku z atestem - przekazał.

Dominik Kopecki podczas jednego z treningówDominik Kopecki podczas jednego z treningów
Kopecki stwierdził, że jest dobrze przygotowany pod kątem fizycznym. Jedynym problemem są kwestie techniczne. - Moje zaplecze sprzętowe nie uległo zmianie, prezentuje się identycznie jak w poprzednim sezonie. Jeżdżę na tym, co któryś z chłopaków podrzuci. Na dzień dzisiejszy posiadam tak naprawdę jeden motocykl, na którym przejadę może trzy lub cztery treningi. Nie wymagam zbyt wiele, dwa dobre motocykle i myślę, że rok byłby na plus. Do nowego sezonu jestem przygotowany w stu procentach, jeśli chodzi o kwestie fizyczne. Na początku zimy miałem zajęcia ogólnorozwojowe u Przemysława Gnata. Później trenowałem indywidualnie - basen, siłownia, bieganie.

Na zakończenie adept Startu Gniezno podziękował Bjarne Pedersenowi, który wspierał go w zeszłym sezonie. - Na koniec chciałbym podziękować Bjarne Pedersenowi oraz jego mechanikowi. W ubiegłym sezonie pomagali mi oni z częściami. Raz jeszcze dziękuję za każdą pomoc.

Osoby, które chciałyby wspomóc Dominika Kopeckiego, proszone są o kontakt mailowy: d-kopecki@wp.pl lub telefoniczny: 537-075-979.

na Facebooku.

Komentarze (28):

  • tomas68 Zgłoś
    Nie można tylko oczekiwać ale też nie może być tak że w danym klubie nie ma zupełnie niczego.
    • RECON_1 Zgłoś
      Zuzel to niestety droga zabawa i same checi to za malo,bz solidnego wsparcia nawet największy talent zginie w szarzyźnie dnia codziennego,
      • miras72 Zgłoś
        Dzieci internetu :Dominik mocno kręci ,tak w ogóle kaski często należy wymieniać tym bardziej zawodnik który często ma dzwona jak Dominik. Czy jest talentem ??? Ma w tym roku 18 lat.
        Czytaj całość
        trenuje 3 late.Zawsze miał jakieś upadki a jeżdził sam na torze .Był na treningach na innych torach sam sié chwalił na portalach i jego jazda słabo wyglądała, po czy trener Śledź zdecydował że się nie nadaje na licencję.Szkółka miała w4 motocykle w sezonie 2015 i to były całkiem dobre silniki po zawodnikach seniorach Startu. Co do obiektów Startu kwota czynszu to ok. 500-700 zł za samą szkółkę na m-c + koszty organizacji treningu (trener,polewaczka,mechanik,karetki,paliwo,prąd,motocykl,części zamienne itp.)tak więc te 20 tyś to szału nie ma na cały sezon i Szkółka bez pieniędzy od sponsorów w ogóle by nie istniała tak jak w np.Łódźi,Wrocławiu itd.co do autora artykułu należy być obiektywnym i wysłuchać dwóch stron,bo w tym artykule jest wiele niejasności.
        Wszystkie komentarze (28)

        Komentarze (28)

          Wszystkie komentarze (28)
          PRZEJDŹ NA WP.PL