Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Patryk DudekWP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Patryk Dudek

Sparta - Falubaz: We Wrocławiu alarm przed play-off. Cieślak rozłożył były klub na łopatki (relacja)

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Betard Sparta już dawno nie jechała tak słabo i przegrała z ekantor.pl Falubazem 39:51. Marek Cieślak idealnie ustawił swój zespół, a przed meczem postawił bardzo trafną diagnozę na temat rywala.

Trener Falubazu przed spotkaniem we Wrocławiu stwierdził, że Betard Sparta na własnym torze jedzie "tak sobie". Pierwsze wyścigi pokazały, że szkoleniowiec wiedział, co mówi. Jego Falubaz chodził jak w zegarku, a gospodarze byli kompletnie zagubieni. Jedynym ich zawodnikiem, który w pierwszej serii zjechał zadowolony do parku maszyn, był Vaclav Milik. Tai Woffinden oglądał przez cały bieg plecy Jarosława Hampela, a Szymon Woźniak dał się ograć jak dziecko Jacobowi Thorssellowi. Juniorzy zamiast zrobić różnicę, przeszkadzali sobie na torze i sprytniejszy okazał się od nich Sebastian Niedźwiedź. Do tego doszły problemy sprzętowe Macieja Janowskiego i na Stadonie Olimpijskim po pierwszej serii pachniało niespodzianką.

Później dla miejscowych było jeszcze gorzej. W drugiej serii pierwszy raz egzamin zdała para Patryk Dudek - Piotr Protasiewicz, która ograła podwójnie Andrzeja Lebiediewa i Damiana Dróżdża. Trzeba jednak przyznać, że zadania zielonogórzanie specjalnie trudnego nie mieli. Wrocławianie znowu byli źle spasowani, a w dodatku przeszkadzali sobie na torze. Ich niemoc była porażąjąca.

Na półmetku zawodnicy Rafała Dobruckiego mieli tylko jedno indywidualne zwycięstwo, więc nic dziwnego, że przegrywali 18:24. Ich trener mógł stosować rezerwy taktyczne, ale nie za bardzo było kim. Moc była wtedy z drużyną Cieślaka, bo w innej lidze jechali Jason Doyle i Jarosław Hampel. Zmiany w ustawieniu par idealnie zdawały egzamin.

Na wielkie ściganie na Olimpijskim czekaliśmy aż do ósmego wyścigu. Wprawdzie system rozwalił znowu Hampel, który był poza zasięgiem rywali, ale za do do ostatnich metrów mieliśmy walkę Thorssella z Milikiem. Minimalnie lepszy okazał się reprezentant ekantor.pl Falubazu, a to dla gospodarzy oznaczało już prawdziwe tarapaty. Goście prowadzili różnicą ośmiu "oczek" (20:28) i widoków na odrabianie strat cały czas nie było.

W dziesiątym biegu zrobiło się gorąco, bo na pierwszym łuku walkę wręcz stoczyli Milik i Doyle. Zdecydowanie gorzej wyszedł na tym reprezentant gospodarzy. Na Australijczyku starcie nie zrobiło żadnego wrażenia. Czech wylądował na torze i długo się z niego zbierał. W powtórce obaj panowie znowu wystąpili w rolach głównych, tocząc zażarty bój za plecami piekielnie szybkiego Janowskiego. Lepszy okazał się wprawdzie lider gości, ale w Sparcie w końcu coś drgnęło. Udało się odrobić dwa punkty, a Rafał Dobrucki wreszcie miał kim stosować rezerwy taktyczne.

Prosiło się o to w wyścigu jedenastym. Dobrucki zmianę zrobił, ale zaskoczył, bo nie puścił do boju Janowskiego, tylko Woffindena, który zastąpił słabego Lebiediewa. Brytyjczyk nie miał wtedy na koncie ani jednego wygranego biegu i tym razem znowu nie zabrał się ze startu. Później wprawdzie zaciekle gonił Thorssella, ale zabrakło mu czasu. Szwed kolejny raz odwalił czarną robotę i dzięki niemu Falubaz utrzymał przewagę.

Zdecydowanie lepszy ruch szkoleniowiec gospodarzy wykonał chwilę później. W ramach rezerwy taktycznej pojechał Drabik, który jako pierwszy pokonał Hampela. Przewaga gości stopniała do czterech punktów, Falubaz nie miał już niepokonanych zawodników i wrocławskie nadzieje były ciągle żywe.

Kiedy wydawało się, że Sparta zaczyna witać się z gąską, została boleśnie sprowdzona na ziemię. Trzynasta odsłona dnia była demonstracją siły pary Doyle -Protasiewicz, która ośmieszyła Woffindena i Milika. Falubaz miał osiem punktów zaliczki przed biegami nominowanymi i Sparta potrzebowała cudu. Ten jednak nie nastąpił. Goście zapewnili sobie pełną pulę już w wyścigu czternastym, a w ostatnim dobili wrocławian, dając im sporo do myślenia przed fazą play-off. Pretentend do tytułu miewał już problemy na Stadionie Olimpijskim, ale tak słabo jeszcze u siebie nie jechał.

Wyniki:

Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra
1. Jarosław Hampel - 13+1 (3,3,3,2,2*)
2. Jacob Thorssell - 5 (1,0,1,3)
3. Patryk Dudek - 7+2 (1,2*,3,0,1*)
4. Piotr Protasiewicz - 9+1 (2,3,0,2*,2)
5. Jason Doyle - 14 (3,3,2,3,3)
6. Sebastian Niedźwiedź - 3 (3,0,0)
7. Alex Zgardziński - 0 (0,0,0)

Betard Sparta Wrocław
9. Tai Woffinden - 9 (2,2,2,2,1,0)
10. Szymon Woźniak - 3+3 (0,1*,1*,1*)
11. Maciej Janowski - 8+1 (d,1*,3,1,3)
12. Vaclav Milik - 6 (3,2,0,1,0,1)
13. Andrzej Lebiediew - 1+1 (1*,0,-,-,-)
14. Damian Dróżdż - 3 (2,1,-)
15. Maksym Drabik - 8+1 (1*,2,2,3,0)

Bieg po biegu:
1. (62,71) Hampel, Woffinden, Thorssell, Woźniak 2:4
2. (63,34) Niedźwiedź, Dróżdż, Drabik, Zgardziński 3:3 (5:7)
3. (62,70) Milik, Protasiewicz, Dudek, Janowski (d4) 3:3 (8:10)
4. (62,64) Doyle, Drabik, Lebiediew, Zgardziński 3:3 (11:13)
5. (62,61) Hampel, Milik, Janowski, Thorssell 3:3 (14:16)
6. (62,05) Protasiewicz, Dudek, Dróżdż, Lebiediew 1:5 (15:21)
7. (62,12) Doyle, Woffinden, Woźniak, Niedźwiedź 3:3 (18:24)
8. (62,08) Hampel, Drabik, Thorssell, Milik 2:4 (20:28)
9. (61,89) Dudek, Woffinden, Woźniak, Protasiewicz 3:3 (23:31)
10. (62,65) Janowski, Doyle, Milik, Zgardziński 4:2 (27:33)
11. (62,39) Thorssell, Woffinden, Woźniak, Dudek 3:3 (30:36)
12. (62,73) Drabik, Hampel, Janowski, Niedźwiedź 4:2 (34:38)
13. (62,18) Doyle, Protasiewicz, Woffinden, Milik 1:5 (35:43)
14. (62,75) Janowski, Protasiewicz, Dudek, Drabik 3:3 (38:46)
15. (62,46) Doyle, Hampel, Milik, Woffinden 1:5 (39:51)

Sędzia: Krzysztof Meyze (Bydgoszcz)
NCD: 61,89 s. - uzyskał Patryk Dudek w biegu 9.
Widzów: 12000
Startowano według zestawu nr 2.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla Dzień z Januszem Kołodziejem (WIDEO)

Czy wynik meczu we Wrocławiu to niespodzianka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (74):

  • Pietryga Zgłoś
    Byłem zdumiony obniżką formy Sparty Wrocław. FZG robił co chciał i stary wyga ich trener - Cieślak.
    • AJ10 Zgłoś
      To wszystko już było - w zeszłym roku. Wtedy też Falubaz przyjechał do Gorzowa i wygrał mecz jak i rundę zasadniczą. A w play-off przegrał półfinał z Toruniem, a Gorzów wygrał
      Czytaj całość
      misia.
      • Speed-Matt Zgłoś
        No cóż...Sparta dostała manto i tyle w temacie, teraz mają 2 tygodnie czasu aby się przygotować do kolejnego, równie ciężkiego półfinału z Gorzowem. Play-Offy mają niby swoje
        Czytaj całość
        prawa, ale patrząc obiektywnie, to w chwili obecnej Sparta nie zasługuje nawet na brąz.Do meczu z Falubazem nie ma co wracać, wczoraj siedziałem w towarzystwie kibiców z Zielonej Góry, którzy sami przecierali oczy ze zdumienia i wręcz, nienaturalnej postawy Spartan – nie mieli jednak pojęcia, że Woźniak jedzie z praktycznie pękniętym kolanem, że Dobrucki dosypał swoim zawodnikom trochę nowej mączki na tor, że same zawody miały status zagrożonych, że Krzyżaniak jest specjalistą w przygotowaniu toru. We Wrocławiu jak chcecie mieć ściganie, to trzeba robić tor przyczepny, selektywny, żeby szeroka chodziła – ale nikt nie będzie na tyle odważny aby coś takiego zrobić. Przyjedzie Krzyżaniak czy inny Okupski i zrobią tor po swojemu. Tyle o meczu z Myszami.Gorzów przyjedzie tutaj mega zmobilizowany i zainteresowany jedynie wygraną co jest rzeczą naturalną – brak Iversena może być atutem, zwłaszcza, że w meczach ze Spartą, zawsze odpala ten, który nie jedzie zbytnio w całym sezonie. Forma chłopaków z Gorzowa, ogóle obecnie lepsza, niż Spartan. Ale to jest teraz a co będzie za 2 tygodnie…każdy wygrany przez Spartę wynik osobiście, biorę w ciemno. Sparcie leży Gorzowski tor, ale Stal również wyciąga wnioski i wątpię aby popełnili te same błędy, co w ostatnim spotkaniu tych drużyn w Gorzowie.Serce mówi Sparta, rozum mówi Gorzów – jeśli Sparta wygra u siebie, to maksymalnie wyciągnie w granicach 48:42…a rewanż w Gorzowie, to już inna bajka będzie.
        Wszystkie komentarze (74)

        Komentarze (74)

        ×
          Wszystkie komentarze (74)
          PRZEJDŹ NA WP.PL