Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Patryk Fajfer WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Na zdjęciu: Patryk Fajfer

Start Gniezno ma kłopot z juniorem. Tajemnicze zwolnienie lekarskie przed finałem

Mateusz Domański
Mateusz Domański
Kibice HAWY Startu Gniezno zastanawiali się, dlaczego w finale 2. Ligi Żużlowej zabrakło Patryka Fajfera. Okazuje się, że zawodnik w przeddzień meczu przywiózł do klubu zwolnienie lekarskie, o czym do tej pory nikt nie informował.

Z różnych źródeł docierały do nas wiadomości, że Patryk Fajfer dobrze prezentował się na przedmeczowych treningach. Tym bardziej zdziwił fakt, że zabrakło go w składzie na finał 2. Ligi Żużlowej pomiędzy HAWĄ Startem Gniezno a Speed Car Motorem Lublin (53:36). Juniorzy, na których postawił w niedzielę Rafael Wojciechowski, pojechali bez rewelacji. Damian Stalkowski i Norbert Krakowiak wywalczyli w sumie tylko cztery punkty z bonusem.

- Nie mogłem skorzystać z usług Patryka Fajfera, ponieważ w sobotę dostarczył do klubu zwolnienie lekarskie. Wobec tego nie mógł wystartować w tym meczu. Na razie nie chcę wnikać w to głębiej. Czas pokaże, jak potoczy się nasza przygoda z Patrykiem Fajferem - powiedział Wojciechowski, menadżer czerwono-czarnych.

Przypomnijmy, że w trakcie sezonu było głośno o nieporozumieniach na linii GTM Start Gniezno - Kevin Fajfer. Ostatecznie nie poznaliśmy całych kulisów tej sprawy. Wiemy jednak, że spore zamieszanie robili członkowie teamu zawodnika. Podobnie jest w przypadku jego kuzyna, Patryka. - Uważam, że z Patrykiem relacja jest jak najbardziej w porządku. Team zawodnika uznaje jednak, że jest ważniejszy niż dobro ogólne - cały nasz klub. Myślę, że nie mogą w ten sposób podchodzić do tej sprawy - dodał Wojciechowski.

Na razie nie wiadomo, jakie zakończenie będzie miał epizod z Patykiem Fajferem. - Póki co chciałbym temat zamknąć. Oczywiście będzie postępowanie wyjaśniające wewnątrz klubu, a później ewentualnie wydamy oświadczenie - podsumował menadżer HAWY Startu Gniezno.

ZOBACZ WIDEO Budowa motocykla żużlowego

Zawodnik póki co nie zabiera głosu w sprawie tajemniczego zwolnienia lekarskiego. Wiadomo, że mógłby powiedzieć za dużo i w konsekwencji dostać po portfelu. Udało nam się jednak ustalić, że członkowie teamu Patryka Fajfera mieli uwagi dotyczące ich traktowania przez przedstawicieli klubu.

Z otoczenia młodzieżowca dotarła do nas również sentencja, która brzmi: "Cudze chwalicie, swego nie znacie". O co chodzi? Pewnie o to, że w przypadku młodzieżowców Rafael Wojciechowski w ostatnim czasie stawiał na Damiana Stalkowskiego i Norberta Krakowiaka, którzy, w przeciwieństwie do Fajfera, nie są wychowankami Startu Gniezno.

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Czy HAWA Start Gniezno powinien zatrzymać Patryka Fajfera na kolejny sezon?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (22):

  • Kibic Żużla od dzieciaka Zgłoś
    Powstał niepotrzebny konflikt między Fajferami,a klubem. Szkoda,ponieważ słyszałem dzisiaj że Patryk został powołany na rewanżowy mecz z Lublinem-a on przedstawił klubowi L-4.
    Czytaj całość
    Powstały zgrzyty o pieniądze które młodemu się nie należały-tak słyszałem. Komuś najwidoczniej zbyt wiele się wydawało. Pierwszoligowi juniorzy w zespole Startu,to już raczej na bank nie będą Fajferzy. Mam szacunek do ojca i wujka Patryka za stare lata,ale w tym roku przegięli. W sprawie tego konfliktu trzymam stronę zarządu.
    • PRZEM 312 Zgłoś
      Na moje Patryk takim posunięciem bardzo nie na miejscu przed decydującym meczem skreśliłeś swoje miejsce w klubie Tak się nie robi jak nie chciałeś jechać mogłeś nie trenować przed
      Czytaj całość
      meczem Woda sodowa i nic więcej Pożegnaj się z klubem Nie jesteś jakąś gwiazdą tylko juniorem Gwiazdą jest tylko Oskar jak na tą chwilę
      • znawca_tematu Zgłoś
        Nie ma to już znaczenia i nie ma co robić afery. Najważniejsze że udało się awansować. Z jednej strony faktycznie Fajfer jako wychowanek powinien mieć większe względy, zwłaszcza że
        Czytaj całość
        najemnicy nie jadą w od niego dużo lepiej. Z drugiej strony klub poniósł koszty żeby ich sprowadzić, więc też trzeba dać okazję żeby się spłacili. Może i lepiej dla Patryka że nie jechał? Presją była duża, a on ma najmniejsze doświadczenie z tej trójki. Stalkowski powinien zostać w Gnieźnie. Start wyciągnął go z władkowego bagna w którym ugrzęznął bez wyjścia, a on raczej jeszcze nie zdobył oczekiwanych punktów.
        Wszystkie komentarze (22)

        Komentarze (22)

        ×
          Wszystkie komentarze (22)
          PRZEJDŹ NA WP.PL