Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Daniel Kaczmarek kontra Artiom ŁagutaWP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Daniel Kaczmarek kontra Artiom Łaguta

Get Well ma konkretną wizję drużyny. Frątczak przekonał już do niej działaczy

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Get Well Toruń intensywnie rozgląda się za wzmocnieniami na sezon 2018. Drużyna ma zostać zbudowana w oparciu o podobne zasady jak to miało miejsce między innymi w Gorzowie.

- Chcemy stworzyć najbardziej optymalny model zespołu z punktu widzenia stabilności i atmosfery w zespole - mówi nam Jacek Frątczak. Menedżer Get Well Toruń chciałby, żeby w kadrze zespołu pojawiło się trzech polskich seniorów i każdy z nich startował w podstawowym składzie. Dokładnie tak samo było w tym roku w Gorzowie, gdzie w wyjściowym zestawieniu pewne miejsce mieli Bartosz Zmarzlik, Krzysztof Kasprzak i Przemysław Pawlicki. Podobnie sytuacja wyglądała również w Zielonej Górze. - To jest najbezpieczniejszy model - przekonuje Frątczak.

- Plan jest taki, żeby zrobić inaczej niż w tym roku. Chodzi nam o to, żeby Polacy nie walczyli już o miejsce w składzie, bo wtedy jeden z nich zawsze jest przegranym. To nie wyszło nikomu na dobre. Stracił na tym przede wszystkim Paweł Przedpełski, ale także Grzegorz Walasek i Adrian Miedziński - tłumaczy menedżer.

Torunianie będą chcieli mieć zawodnika oczekującego i już się za nim rozglądają. Taki żużlowiec musi spełnić kilka warunków.

- Zawodnikiem oczekującym w Get Well Toruń będzie ktoś z młodego pokolenia, ale na pewno nie Polak. Możliwe są różne kierunki. Nie wykluczamy, że trafi do nas ktoś z wschodniej części Europy. To musi być ktoś, dla kogo już sam fakt kontaktu z PGE Ekstraligą będzie motywacją - podsumowuje menedżer.

ZOBACZ WIDEO PGE Ekstraliga: rybnicki #SmakŻużla

Czy koncepcja Get Well jest słuszna?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (50):

Wszystkie komentarze (50)

Komentarze (50)

×
    Wszystkie komentarze (50)
    PRZEJDŹ NA WP.PL