Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Dariusz Karwacki w kombinezonieWP SportoweFakty / Jarek Pabijan / Na zdjęciu: Dariusz Karwacki w kombinezonie

Niezwykły zawodnik zdobył licencję. Od jego pierwszego egzaminu minęło prawie 30 lat!

Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
Podczas czwartkowego egzaminu na licencję jeden zawodnik zdecydowanie wyróżniał się spośród pozostałych. Długie włosy, broda i niezwykłe doświadczenie. Dariusz Karwacki zdobył upragniony certyfikat po 27 latach od pierwszego podejścia.

Dariusz Karwacki to zawodnik doskonale znany przede wszystkim w środowisku amatorskim. Większość osób kojarzy go nie z nazwiskiem, a z ksywką "Kazek". Jest postacią niezwykle charyzmatyczną i lubianą, dzięki czemu chętnie jest zapraszany na treningi i zawody organizowane przez amatorów.

Na żużlowych torach pojawił się w 1990 roku, kiedy dołączył do szkółki Polonii Bydgoszcz. Należy zdać sobie sprawę z tego, że wówczas o licencji marzyło znacznie więcej zawodników, dlatego na początku swojej kariery Dariusz Karwacki zajmował się w klubie wszystkim, poza jazdą. Dopiero kiedy przez egzamin przebrnęli starsi od niego, trener nakazał najmłodszym pójście do warsztatu i wybranie sobie pasującej skóry. - Do tej pory miałem styczność tylko z mniejszymi motocyklami. Kiedy po raz pierwszy usiadłem na pięćsetce szeroko otworzyły mi się oczy. To jest zupełnie inna jazda. Wiedziałem, że jeszcze długa droga przede mną. A jak to się zaczęło? Kiedy byłem młody mama pytała mnie "Darku, a kim ty zostaniesz? Do jakiej szkoły pójdziesz?". A ja zawsze odpowiadałem "mamo, ja będę żużlowcem".

Zaledwie kilka miesięcy treningów wystarczyło, aby "Kazek" mógł przystąpić do egzaminu, który w październiku 1990 roku odbywał się w Gnieźnie. Dzień wcześniej przy Wrzesińskiej odbywał się trening, w którym brali udział uczestnicy egzaminu. Podczas jednego z przejazdów 17-letni wówczas Dariusz Karwacki zanotował upadek. Był on na tyle niefortunny, że bydgoszczanin doznał kontuzji kolana. - Nasączyłem gąbkę metanolem i wsadziłem pod kevlar. Takie były wtedy metody walki z bólem. - opowiada po latach Dariusz Karwacki.

Mimo kontuzji 17-latek przystąpił do egzaminu na licencję. Niestety, zanotował kolejny upadek i marzenia o certyfikacie musiał odłożyć na kolejny rok. - Trener mówił, że nie ma co się przejmować, że uda się za rok. Czułem, że nie jestem gotowy, ale trener zdecydował, abym podszedł do egzaminu - mówi Karwacki. Zimą "Kazek" uczestniczył nawet w zgrupowaniu Polonii Bydgoszcz, które odbyło się w Szklarskiej Porębie. - Dla młodego chłopaka, szkółkowicza bez licencji, było to wielkie przeżycie, pojechać na obóz wraz z całą pierwszą drużyną.

ZOBACZ WIDEO To na niej skupiają się oczy żużlowych kibiców

U progu sezonu 1991 przystąpił do swojego drugiego egzaminu, tym razem w Zielonej Górze. Tam również nie obyło się bez pecha. - Jechaliśmy do Zielonej Góry osobówkami wraz z trenerami, natomiast motocykle transportowane były Żukiem, który po drodze się popsuł. Nasz sprzęt nie dotarł na czas, wobec czego nie mogliśmy wziąć udziału w treningu. Podeszliśmy do egzaminu z marszu, a ja nie zmieściłem się w wyznaczonym limicie czasu.

Po drugim nieudanym podejściu władze Polonii podziękowały Karwackiemu za współpracę. Później "Kazek" imał się różnych zajęć, był m.in. kierowcą taksówki, autobusu, a następnie ciężarówki. Przez cztery lata przebywał w Anglii, gdzie chodził na mecze drużyny Newcastle Diamonds. Po ponad dwudziestu latach kupił wysłużoną Jawę i postanowił powrócić. - Potrzebne było aż dwadzieścia lat, aby poukładać całą życiową sytuację. Powiedziałem sobie, że to jest ten moment i tak w 2013 roku moja przygoda zaczęła się na nowo od treningu na minitorze u Jana Ząbika.

- Najbardziej pomogli mi jednak chłopacy z Ostrowa, to oni wyciągnęli do mnie pomocną dłoń, umożliwili treningi, tam też mogłem wystartować po raz pierwszy w zawodach amatorskich - mówi Dariusz Karwacki, który jest honorowym członkiem AKŻ Speedway Ostrów. Bydgoszczanin trenuje nie tylko w Ostrowie, ale także Bydgoszczy, Częstochowie, Grudziądzu, Lesznie, Łodzi, Opolu, Pile, Rawiczu, Toruniu i Zielonej Górze. - Gdziekolwiek się pojawiam, czuję się jak w domu. Wszędzie mam zielone światło na treningi, czuję przyjazną atmosferę.

Marzenie o zdaniu egzaminu na licencję wciąż było w głowie "Kazka". Pierwsze starania podjęte zostały w 2015 roku, przy okazji egzaminu w Opolu, do którego przygotowywał go Piotr Żyto. Kilkakrotnie zmieniano jednak jego datę i ostatecznie Karwacki do niego nie podszedł. Nie udawało się także w sezonie 2016 i przez niemal cały 2017. Na przeszkodzie stawały kolizje terminów czy jak przy okazji egzaminu w Pile kwestie formalne. Zabrakło wtedy zaledwie jednej pieczątki na dokumentach, aby Dariusz Karwacki mógł wyjechać na tor. - Chciałbym podziękować mojemu pracodawcy, panu Jarkowi, który rozumie moją pasję i dostosowuje grafik do treningów - powiedział "Kazek". Warto dodać, że Karwacki, tak jak wszyscy żużlowcy amatorzy, swoją karierę finansuje w całości samodzielnie.

- Zależało mi na tym, żeby podejść do egzaminu w Pile. Tam tor jest trudny i wymagający. Dziękuję bardzo Tomaszowi Żentkowskiemu i Piotrowi Świstowi za możliwość trenowania - dodał "Kazek", który przed egzaminem jeździł tam przez dwa tygodnie. - Dziękuję również najlepszemu mechanikowi na świecie, Karolowi Adrychowi, za perfekcyjne przygotowywanie sprzętu od kilku sezonów i wszystkim, którzy byli mi przychylni. Nie wymieniam tych osób z imienia i nazwiska, bo mógłbym kogoś pominąć. Tak szerokie grono przyczyniło się do spełnienia mojego marzenia. 

19 października 2017 roku na stałe zapisze się w historii polskiego żużla. Tego dnia egzamin na licencję zdały dwie kobiety - Weronika Burlaga i Monika Nietyksza, a także 44-letni Dariusz Karwacki. Bydgoszczanin przebył niezwykle długą drogę, która trwała aż 27 lat, aby uzyskać upragnione uprawnienia żużlowe. Na tym "Kazek" nie zamierza poprzestawać. Jego kolejnym marzeniem jest znalezienie klubu w Polsce, jako - jak sam mówi - rezerwa ostateczna. Biorąc pod uwagę jego hart ducha i cierpliwość w dążeniu do celu, nie jest to rzeczą niemożliwą.

Czy Dariusz Karwacki znajdzie klub w polskiej lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (24):

Wszystkie komentarze (24)

Komentarze (24)

    Wszystkie komentarze (24)
    PRZEJDŹ NA WP.PL