WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Ilona Jasica / Michał Szczepaniak

Zawodnicy Polonii Piła powoli tracą cierpliwość. Domagają się spotkania z zarządem

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Euro Finannce Polonia Piła nadal nie rozliczyła się z zawodnikami za sezon 2017. Żużlowcy powoli tracą cierpliwość. W czwartek wysłali do klubu maila, w którym domagają się spotkania z zarządem. Co na to działacze?

Żużlowcy są poważnie zaniepokojeni, bo ich zdaniem klub bardzo ociąga się ze spłatą zobowiązań. Niektórzy powoli tracą już nadzieję, że odzyskają zarobione na torze pieniądze. - Od pięciu lat prowadzimy klub i nikt nie został przez nas oszukany nawet na złotówkę. Tak pozostanie do momentu, kiedy my będziemy tworzyć zarząd -zapewnia menedżer i wiceprezes PoloniiTomasz Żentkowski.

Działacze Polonii zaprzeczają, że nie płacą zawodnikom w ogóle. - Robimy wszystko, żeby zadłużenie zostało jak najszybciej spłacone. Ostatnie przelewy zostały wykonane 28 grudnia. Każdy z nich opiewał na 15 tysięcy złotych. Nazwiskami rzucać nie będę, bo nie o to chodzi. Nie jest jednak tak, że nie robimy nic - wyjaśnia Żentkowski.

Zawodnicy twierdzą, że realizowane płatności to zaledwie niewielki procent pieniędzy, które im się należą. W ubiegły czwartek żużlowcy Polonii (wszyscy poza Brady Kurtzem i juniorami) postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Przesłali do klubu maila, w którym domagają się spotkania z zarządem. Chcą konkretnie rozmawiać o spłacie zadłużenia i nie wykluczają dalszych kroków prawnych. - Mail dotarł i spotkanie z zawodnikami na pewno się odbędzie. Jako zarząd też tego chcemy, bo wtedy sytuacja będzie jasna i klarowna. Obie strony będą wiedzieć na czym stoją. Szczerość i rozmowa są najważniejsze - wyjaśnia Żentkowski.

Pomimo takich deklaracji ze strony klubu, zawodnicy mówią nam, że do tej pory nie otrzymali odpowiedzi na maila. Przyznają, że problemami Polonii są zdziwieni. Mówią, że klub miał przecież znakomitą frekwencję, a poza tym pozyskał sponsora tytularnego i otrzymał 500 tysięcy złotych z miasta. - Mogę tylko apelować o zrozumienie. Klub jest trochę jak firma i przesunięcia w płatnościach czasami się zdarzają. Wszystko bierze się z tego, że mamy umowy i deklaracje ze sponsorami, na których realizację cały czas czekamy. Jesteśmy przekonani, że prędzej czy później wszystko zostanie w stu procentach wypełnione, bo tak już wcześniej bywało. Chciałbym też wyraźnie podkreślić, że jeśli mamy jakieś wpływy, to od razu przeznaczamy je na zaległości względem żużlowców. To nie dotyczy tylko wspomnianych wcześniej umów i deklaracji sponsorskich, ale także klubu biznesu i klubu stu. Środki z tych inicjatyw też od razu trafiają do żużlowców - podsumowuje Żentkowski.

Polonia Piła czas na spłatę zadłużenia ma do końca stycznia. Działacze przekonują, że uda im się dotrzymać terminu.

ZOBACZ WIDEO W żużlu nie obyło się bez skandali. Był doping i korupcja

Czy wierzysz w deklaracje działaczy Polonii Piła?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (39):

    Pokaż więcej komentarzy (36)
    PRZEJDŹ NA WP.PL