Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Łukasz Łagoda / Na zdjęciu: Dawid Wawrzyniak w rozmowie z Robertem Kościechą

Wielu pokłada w nim nadzieje. Jednorazowy przebłysk, czy pierwsze efekty pracy?

Filip Kawski
Filip Kawski
W piątek GKM Grudziądz zwyciężył na własnym torze ze Stalą Gorzów 49:41. Na wynik meczu wpłynęło również pierwsze biegowe zwycięstwo Dawida Wawrzyniaka. To tylko przebłysk, czy efekty zaledwie kilkudniowej pracy z nowym trenerem Robertem Kościechą?

Do tej pory nie można było za bardzo polegać na juniorach z Grudziądza. Poza błyskiem Kamila Wieczorka w inauguracyjnym spotkaniu z forBET Włókniarzem Częstochową (5+1), młodzieżowcy w kolejnych spotkaniach w żaden sposób nie wzmacniali drużyny poza jednym, standardowym punktem, który należał im się z góry w biegach juniorskich w każdym z meczów.

Złą passę przerwał w piątek Dawid Wawrzyniak, który przywiózł w biegu juniorskim 3 "oczka", które są jednocześnie jego pierwszą indywidualną wygraną w tym sezonie. Wraz z Kamilem Wieczorkiem odnieśli biegowe zwycięstwo, pokonując gorzowską młodzież 4:2. - Punkty cieszą mnie podwójnie. Tyle się starałem, nic nie wychodziło, aż w końcu wspólnie z mechanikami znaleźliśmy odpowiednie rozwiązania. Tor był bardzo podobny do tego z treningów, wyciągnąłem odpowiednie wnioski i to zaplusowało w pierwszym biegu - odpowiada Wawrzyniak.

Jednak mimo zwycięstwa w biegu juniorskim, najmłodszym zawodnikom drużyny nie udało się zdobyć punktów w późniejszym etapie meczu. - W późniejszych biegach startowałem z 3 i 1 pola. Popełniłem tam kilka błędów, lecz nie ma co się tym teraz przejmować. Trzeba wyciągnąć wnioski po tych dwóch nieudanych biegach i jechać dalej - tłumaczy wychowanek z Gniezna.

Jak wiadomo, od środy grudziądzką młodzież prowadzi Robert Kościecha, który dla wielu miejscowych kibiców jest nadzieją na odbudowanie formacji juniorskiej w klubie. Podczas meczu mocno udzielał się nie tylko wśród juniorów, ale służył pomocą także dla całej drużyny. Niektórzy zastanawiają się czy dobra dyspozycja Dawida Wawrzyniaka jest zasługą Kościechy. Z pewnością to jeszcze nie czas na takie wnioski, bo od nawiązania współpracy minęło zaledwie kilka dni, lecz sam junior już wypowiada się na jego temat w samych superlatywach. - Trener Kościecha bardzo dużo nam pomógł na treningach. Podczas meczu również przekazał nam wiele cennych wskazówek. Moje odczucia co do niego są jak najbardziej pozytywne. Poświęca nam bardzo wiele czasu na treningach i na meczu. Udzielał rad nie tylko nam, ale i całej drużynie. Na pewno jest on dla nas dużym plusem i trzeba to wykorzystać - kończy Wawrzyniak.

ZOBACZ WIDEO #EkspertPGEE zawodników, czyli sprawdzian wiedzy żużlowców



Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy Robert Kościecha wzmocni formacje juniorską w Grudziądzu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (12):

  • Radi Zgłoś
    Wawrzyniak wez sie nie blaznij... gadanie ze w koncu znalazl to i tamto... chlopie by jechali wczoraj normalni mlodziezowcy typu Smyk, Kubera czy Drabik itp to bys na szpryce sie nawet nie
    Czytaj całość
    zalapal... a takie mowienie ze znalazl to i to to jest bezsensu... za rywali mial amatorow kompletnych, z ktorymi w pozniejszych biegach i tak przegral.. masakra
    • binio Zgłoś
      Teraz będą mówić,że to Kosciechy zasługa,że wygrali.G**** prawda bo i bez Kosciechy by wygrali z taką Stalą.
      • Adam Boryszko Zgłoś
        gratki dla Wawrzyniaka i życzę aby juniorzy zaczęli coś punktować w meczach,choć nie bardzo w to wierzę.W tym akurat biegu młodzi z GKM mieli pola 2i 4 a te były po prostu lepsze w tym
        Czytaj całość
        dniu(zwłaszcza 4 pole).Czerniawski też w kolejnym biegu wygrał z tego pola start i prowadził 2 kółka z Artiomem.Tak przy okazji to dawno nie widziałem aż tak preferowanego pola 4 jak wczoraj w Grudziądzu.Pozdro dla GKM z Gorzowa
        Wszystkie komentarze (12)

        Komentarze (12)

          Wszystkie komentarze (12)
          PRZEJDŹ NA WP.PL