Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Greg Hancock ma być gwiazdą Ligi DiamentowejWP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Greg Hancock ma być gwiazdą Ligi Diamentowej

"Make America Grin Again". Team Hancocka i Haja wsparł reprezentację USA

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Amerykanie w Speedway of Nations będzie reprezentować duet teamu Hancock Haj Grand Prix, który nawiązał współpracę z kadrą USA i menadżerem Lance'm Kingiem. W parze z powracającym do kadry Gregiem Hancockiem wystąpi Luke Becker.

Dla 18-latka start w SoN nie będzie debiutem na arenie międzynarodowej. Luke Becker miał już okazję startować w Drużynowym Pucharze Świata, choćby przed rokiem, gdy Stany Zjednoczone dotarły do barażu w Lesznie. Z młodym żużlowcem wiązane są duże nadzieje. Greg Hancock, który w 1998 roku razem z Billy'm Hamillem wygrał finał Drużynowych Mistrzostw Świata w Vojens (także w formie par), nie może już doczekać się wspólnej jazdy ze znacznie młodszym rodakiem.

 

- Jako HHGP nawiązaliśmy współpracę z Teamem USA, dzięki czemu wspólnie będzie jeździć Luke i ja. To dla mnie ekscytująca sprawa. Luke jest już ze mną od paru miesięcy. Jeździ i uczy się, a okazja do wspólnej jazdy z nim była jedną z tych, jakich nie chciałem przegapić. Jest przed nim wielka przyszłość i myślę, że czeka go kolejny wielki krok w rozwoju, więc można się spodziewać tylko najlepszego - mówi Hancock.

47-letni Amerykanin wraz z Rafałem Hajem postanowili pomóc Lance'owi Kingowi, który mógłby mieć problem w ogóle przystąpić z kadrą do jazdy w Speedway of Nations. - Już wcześniej tłumaczyłem, dlaczego nie jeździłem w poprzednim sezonie, ale po rozmowie z Lance'm myślę, że jesteśmy na właściwej drodze, sprawy idą naprzód i chcę znów być częścią kadry. Lance postawił sprawę jasno, że drużyna potrzebuje wsparcia, aby w ogóle móc wystąpić. Wtedy moja głowa zaczęła pracować i myśleć, w jaki sposób mogę pomóc. Zaproponowałem, żebyśmy wystartowali jako team i dzięki temu sprawy poszły do przodu - przyznaje w rozmowie ze speedwaygp.com Hancock.

King nie ukrywa, że bez wsparcia finansowego Hancock Haj Grand Prix reprezentacja USA nie byłaby zdolna wziąć udział w SoN. - To od zawsze stanowiło pewien problem, że ciężko finansowo byłoby nam startować i istniało pewne ryzyko, że wycofamy się z jazdy. Wtedy zaangażowali się Greg i Rafał i mówiąc szczerze to bez HHGP prawdopodobnie byśmy nie startowali. Mamy w stosunku do nich wielki dług wdzięczności. To świetna sprawa, że nie tylko bierzemy udział, ale będziemy też poważną konkurencją dla innych. Postaramy się o jakiś dobry wynik - mówi King.

Hancock zapewnił, że Becker otrzyma wsparcie, by zespół USA mógł powalczyć o jak najlepszy wynik. - Kocham jeździć dla mojego kraju. Czasami nie wyglądało to w porządku, ale Lance pracował naprawdę ciężko nad dojściem do poprawy i zasługuje za to na wielkie słowa uznania. Mamy świetnych partnerów i mój team odegra w tym dużą rolę. Luke będzie jeździł na naszych motocyklach i korzystał z pomocy naszych mechaników, co daje nam większe szanse na dobry wynik - zapowiada Kalifornijczyk.

Przypomnijmy, że Amerykanie wystąpią 2 czerwca w barażu w Teterowie, gdzie pojadą przeciwko drużynom Niemiec, Danii, Rosji, Łotwy, Słowenii i Ukrainy. Awans do dwudniowego finału we Wrocławiu (8-9 czerwca) wywalczą trzy najlepsze zespoły.

ZOBACZ WIDEO Żużlowcy Betard Sparty Wrocław zdominują Speedway of Nations

Czy Amerykanie awansują do finałów SoN we Wrocławiu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (1):

  • znawca_tematu Zgłoś
    Zależy jak Duny i Rosja potraktują ten turniej, jeśli poważnie to USA walczyć będzie o awans z Łotwą. Słowenia bez szans, bo Zagar za słaby żeby pociągnąć ich wynik. Becker fajnie
    Czytaj całość
    się zaprezentował w kilku sparingach w barwach Leszna/Rawicza i kilka punktów wywalczył. Mógłby gdzieś podpisać w tym oknie transferowym skoro ma blisko siebie Hancocka, ale nie w Rzeszowie bo tam nie pojeździ.

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL