Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Chris HarrisWP SportoweFakty / Jakub Janecki / Na zdjęciu: Chris Harris

Chris Harris kłamał działaczom Polonii Piła w twarz. W Polsce Anglik jest spalony?

Michał Wachowski
Michał Wachowski
Jesienią, przed podpisaniem kontraktu, Chris Harris kłamał działaczom Polonii Piła, że będzie na każde ich wezwanie. Teraz śmieje im się w twarz i nie odpowiada ani na maile, ani sms-y. Z nałożonej kary też nic sobie nie robi.

Kilka dni temu Euro Finannce Polonia nałożyła na Chrisa Harrisa karę w wysokości 50 tysięcy złotych. Powodem jest to, że nie zjawił się na meczu pilan ze Speed Car Motorem Lublin, do czego był zobowiązany. Żużlowiec może zasłaniać się tym, że angielska federacja cofnęła mu nagle - prawdopodobnie na jego wniosek - "start permission". Trzeba jednak pamiętać, że obowiązuje slot-system i każda z lig ma swoje dni na organizację spotkań. Niedziela była dla Polski i Harris, mając ważną umowę z Polonią, powinien był przyjechać na jej mecz.

Wygląda na to, że Harris nic z kary nałożonej przez pilan sobie nie robi. - Wynosi ona 50 tysięcy złotych. Odpowiednie dokumenty w tej sprawie wysłaliśmy do PZM-u i wszystkich teraz w ich rękach, a także samego zawodnika. Na razie z jego strony nie ma jednak żadnego odzewu. Nie odniósł się do tej kary, choć miał siedem dni na odwołanie. Pozostaje nam czekać na rozwój sytuacji - mówi menedżer Tomasz Żentkowski.

W Pile przyznają, że podpisując kontrakt z Harrisem, dali się nabrać na jego deklaracje. - Rozmawiał z nami i był bardzo chętny do jazdy. Inaczej żadnego kontraktu byśmy z nim nie uzgodnili. Potem zjawił się nawet na prezentacji zespołu i wszystko było w porządku. Gdy zaczął się sezon, przestał odbierać telefony i odpisywać - dodaje.

Działacze Polonii nie ukrywają, że teraz, po fakcie, mogą żałować swojej decyzji. - Zakontraktowaliśmy Harrisa, choć mieliśmy na jego miejsce też innych kandydatów, którzy chętnie by dla nas jeździli. Mamy taką politykę w klubie, że nie rozbudowujemy przesadnie składu. Szkoda więc, że Harris zablokował komuś miejsce, choć sam nie jest jazdą dla nas zainteresowany - zauważa Żentkowski.

W Pile nie mają wątpliwości, że prawo jest po ich stronie. Harris powinien więc karę zapłacić. - Po to wprowadzono slot-system, by tego przestrzegać. Chris tego nie robi i uznaje, że dla niego na pierwszym miejscu jest zawsze, bez względu na termin, liga narodowa. Liczymy, że żużlowa centrala skutecznie w tej sprawie zareaguje. Jeśli się to nie uda, to znaczyć to będzie tylko tyle, że ustalenia między federacjami dotyczące slot-system są fikcją, bo nie obowiązują - dodaje Żentkowski.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po zielonogórsku



POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy polskie kluby powinny solidarnie skreślić Chrisa Harrisa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (24):

  • pilski kibic Zgłoś
    Miałem napisać temu oslowi z Rzeszowa że jeszcze nie słyszałem żeby komuś zapłacić przed zrobieniem punktu, chyba że w Rzeszowie placicie w ciemno a tak w nawiasie dzisiaj czytałem
    Czytaj całość
    że w Rzeszowie macie już jakieś zaległości cytuję z artykułu na p.s.. Piła ma w tym roku ciężko kasa sprzęt kontuzje ale daje rade, jeszcze licencji nie mieliśmy nadzorowane jak u ciebie madrusiu, jednak wschód to wschód prawda madrusiu
    • szturmowiec Zgłoś
      Anglicy zawsze kłamali Polakom prosto w oczy i zawodzili nasze zaufanie. Nic nowego. Wątpię, by udało się ściągnąć od niego tę kasę. Angole będą chronić swojego, nawet w takim
      Czytaj całość
      przypadku.
      • mafRK Zgłoś
        Jak ktokolwiek z Polski go zatrudni to nie ma nadziei dla tego narodu.
        Wszystkie komentarze (24)

        Komentarze (24)

        ×
          Wszystkie komentarze (24)
          PRZEJDŹ NA WP.PL