Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Oskar FajferWP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Na zdjęciu: Oskar Fajfer

Wybrzeże - Start: Wcześniej zawodnicy mówili coś innego, a ktoś robił coś innego (komentarze)

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Tematem dnia w Gdańsku był debiut Karola Żupińskiego, którego wcześniej prowadził obecny trener Car Gwarant Startu, Piotr Szymko. Oskar Fajfer zauważył jeden aspekt dotyczący przygotowania toru i zmian w drużynie.

Piotr Szymko (trener Car Gwarant Startu Gniezno): Mecz cały czas był wyrównany. Stworzyliśmy razem z drużyną gospodarzy bardzo fajne widowisko, a przewaga ośmiu punktów na początku spotkania to nie był jeszcze koniec. W dwumeczu wypadliśmy identycznie. Mam na uwadze, że drużyna gospodarzy straciła lidera zespołu i wynik mógł być inny, ale teraz nie ma co gdybać. Gratuluję gospodarzom, w tym oczywiście Mirkowi Berlińskiemu, z którym miałem okazję wiele lat współpracować. Przed nami wiele spotkań i los może sprawić, że jeszcze się spotkamy w tym sezonie. Oby tak było i oby obie drużyny dostały się do play-offów. Gratuluję Wybrzeżu zwycięstwa.

Cieszyłem się z tego, że w meczu z drużyną, w której jestem debiutował Karol Żupiński. Przepracowałem z nim cztery ostatnie lata i będę zawsze mu kibicował. Wybrzeże Gdańsk to mój klub macierzysty. Tutaj mieszkam i żyję, a pracuję w Gnieźnie. Takie są realia. Chciałem jednak wygrać te zawody, podobnie jak gnieźnianin Oskar Fajfer.

Adrian Gała (Car Gwarant Start Gniezno): Nie ma co komentować zderzenia z Andersem Thomsenem. Szkoda, bo po drugim moim biegu byłem naprawdę szybki. Czułem prędkość ze startu i na trasie. Przegraliśmy na własne życzenie. Nikt nie ma bonusu, jest po równo.

Mirosław Berliński (trener Zdunek Wybrzeża Gdańsk): Spotkanie było bardzo ładne i wyrównane, pomimo braku Mikkela Michelsena. Cieszy zwycięstwo, nie ma bonusu, ale należy być zadowolonym z punktów. Mieliśmy problemy ze startem. Na treningach wyglądało to dobrze, ale na zawodach im nie pasowało. Nasza reprezentacja też miała problemy jednego dnia, a drugiego wyglądało to inaczej. Zadebiutował Karol Żupiński, niech robi swoje. Miał jeden bardzo fajny bieg, gdzie z trzeciego miejsca wyszedł na pierwsze. Jedzie z głową, to też zasługa Piotra Szymko.

Oskar Fajfer (Zdunek Wybrzeże Gdańsk): Chciałbym pogratulować drużynie z Gniezna, która od samego początku zaczęła nas nokautować. Szczęście w nieszczęściu, że pomimo braku naszego lidera podnieśliśmy się z kolan i pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną. Każdy z chłopaków współpracował, wymienialiśmy się radami. W tym sezonie prześladuje nas spory pech, a w tej duchocie nie jechało się łatwo. Przed ostatnim biegiem wiedziałem, że musi być 5:1. Celowo troszkę przespałem start, żeby odprowadzić Kima Nilssona i aby Anders Thomsen za mnie dojechał. Wiem, że lubi orbitę i od razu wskoczyłem na kredę. Porozumieliśmy się bez słów. Cieszę się też, że ktoś tu ma koncepcję na tor. Wcześniej zawodnicy mówili coś innego, a ktoś robił co innego. Teraz się dogadaliśmy, sztab wie co ma robić i wykonuje to doskonale.

Ja po meczu w Gnieźnie stwierdziłem, że rolę kapitana powinien sprawować zawodnik, który ciągnie wynik i przekazałem opaskę Mikkelowi Bechowi. Ja musiałem się skupić na sobie. W Gnieźnie miałem poważną usterkę w zapłonie, pęknięty motoplat. Gdy nawijałem cały gaz, motor jechał jak jałówka. Nie dziwię się, że był taki wynik jaki inny. Przepraszam kibiców z Gdańska że do nich nie wyszedłem, ale nie mogłem się pozbierać. To dlatego, że mam swoje ambicje i cele - po prostu wolałem schować głowę w piasek i się odciąć. Jak widać wypaliło.

ZOBACZ WIDEO Armando Castagna pokazał medale mistrzostw świata



POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy zmiany w Zdunek Wybrzeżu Gdańsk będą miały pozytywny wpływ na jazdę drużyny w dalszej części sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (6):

  • Giena Zgłoś
    Zawody były emocjonujące, zawodnicy obydwu zespołów pokazali wolę walki. "Pokazali" się też kibice Startu. Sorry, KIBOLE. Totalne bydło. Wyzwiska, przekleństwa - tak wyglądał ich
    Czytaj całość
    doping. Po nauki jedźcie do Lublina, Łodzi, Rybnika i innych. Stamtąd to są kibice, nawet na wyjazdach. Oni bawią się żużlem i za to szacun dla nich. Jak zawodnik z obojętnie jakiego zespołu upadnie na tor, podniesie się o własnych siłach czy nawet jak go wiozą, to są oklaski u cywilizowanych kibiców. Jak widać nie dotyczy to gnieźnian.
    • Goldi Zgłoś
      Dobra już skończmy z tą gadką o silnikach. Tor - ok, to rozumiem bo problem był widoczny. Oby w końcu zdrowie dopisywało i walczymy dalej.
      • tomi Zgłoś
        Oskar czasami lepiej odmówić komentarza, niż powiedzieć coś czego się potem będzie żałować. Duny przyjeżdzają z marszu i jadą, młody Karol pokazuje jak można jeździć i
        Czytaj całość
        walczyć, a wy non stop na wszystko narzekacie. Winnymi tragicznego sezonu nie są Kędziora z Berlińskim oraz tor na stadionie Podleckiego tylko słabi Fajfer, Szczepaniak i Kossakowski.
        Wszystkie komentarze (6)

        Komentarze (6)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL