WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Na zdjęciu: Kim Nilsson

Udany debiut Szweda. Po latach niebytu chce zbudować swoją markę w Polsce

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
W swojej karierze Kim Nilsson nie zaistniał jeszcze w lidze polskiej. Urodzony w 1990 roku Szwed przyznał, że chciałby wejść do świadomości polskich kibiców. Próbkę umiejętności pokazał podczas swojego pierwszego meczu w tym sezonie w Gdańsku.

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Osoba Kima Nilssona miała duży wpływ na to, że mecz Zdunek Wybrzeże Gdańsk - Car Gwarant Start Gniezno był tak wyrównany. Szwed zdobył 9 punktów, wygrywając po drodze trzy biegi, a jego drużyna przegrała 44:46. - Po prostu chciałem pokazać wszystko co potrafię w każdym wyścigu. Z tego względu bardzo mi przykro, że w ostatnim biegu zostałem pokonany podwójnie. Taki jest jednak żużel. Przegraliśmy minimalnie, ale biorąc pod uwagę przebieg spotkania, mogło być dużo lepiej. Po kontuzji Mikkela Michelsena wszystko było w naszych rękach, jednak wszyscy gdańszczanie, włącznie z debiutantem (Karol Żupiński - dop. red.) pojechali świetnie. To pokazuje jak mocni są młodzi zawodnicy w Polsce - powiedział Szwed.

Żużlowiec ze Skandynawii jest dużo bardziej znany zagranicą niż w naszym kraju. Może się to jednak wkrótce zmienić. - Teraz chcę zbudować swoje nazwisko. Wiem, że nie jestem rozpoznawalny w Polsce i liczę na to, że się to zmieni. Nie ma się jednak co dziwić, wcześniej tak naprawdę nie zaistniałem w waszym kraju. Łatwiej było mi rozwijać się w Anglii, gdzie miałem zagwarantowaną jazdę. Była to dla mnie wielka szkoła żużla. Teraz już czuję, że nie muszę chodzić do szkoły, tylko mogę jeździć w Polsce - ocenił Kim Nilsson. 

28-latek późno zaczyna podbój Polski. To kolejny przykład na to, że wielu szwedzkich zawodników trochę później dojrzewają od choćby Polaków. Było już wiele przykładów na potwierdzenie tej tezy. - To prawda, to pokazuje jaką przewagę dają funkcjonujące przy klubach szkółki żużlowe, jakie macie w Polsce. U nas nie jest to tak rozwinięte, miasto, czy samorządy nie pomagają finansowo w szkoleniu. W Vargarnie Norrkoeping mamy jednak 5-6 młodych chłopaków, którzy zaczęli już jeździć na motocyklach o pojemności 500 cc. Potrzebujemy wiele pracy i zaczniemy wyciągać z tego korzyści - stwierdził Nilsson.

Po dobrym meczu w Gdańsku, zawodnik ma otwartą drogę do dalszej jazdy w polskim klubie. - Nie wiem jak będzie, wszystko zależy od gnieźnieńskich działaczy. Jak do mnie zadzwonią, chętnie przyjadę i dam z siebie sto procent, tak jak miało to miejsce w Gdańsku. Liczę na większą liczbę spotkań i na to, że zbuduję u was swoją markę. Na pewno jestem zadowolony z tego, gdzie obecnie jestem - podsumował żużlowiec Car Gwarant Startu.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po wrocławsku




KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy Kim Nilsson powinien dostać więcej szans od gnieźnieńskich działaczy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (4):

    Pokaż więcej komentarzy (1)