WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Stanisław Chomski udzielający rad Krzysztofowi Kasprzakowi

Krzysztof Kasprzak stracił najlepszy silnik, ale ma ich więcej

Marcin Malinowski
Marcin Malinowski
Cash Broker Stal Gorzów wygrała rewanżowy mecz półfinałowy PGE Ekstraligi z forBET Włókniarzem Częstochowa 51:39. Zwycięstwo to mogło być wyższe, gdyby nie dość pechowy defekt Krzysztofa Kasprzaka.

Wspomniana awaria miała miejsce w 9. wyścigu niedzielnego pojedynku. Strata jest spora, bo chodzi o dobrą jednostkę napędową. - Straciłem najlepszy silnik, bo się zatarł - zdradził po spotkaniu zawodnik Cash Broker Stali Gorzów.

Mimo tego Krzysztof Kasprzak przeciwko forBET Włókniarzowi Częstochowa zdobył 11 punktów. Po defekcie nie znalazł pogromcy w swoich dwóch pozostałych biegach. - Mam parę tych silników, jestem przygotowany na ligę, ale na pewno szkoda, bo to kolejne koszty i punkty potracone. Tak widocznie miało być. Lepiej w tym spotkaniu niż za tydzień - stwierdził.

Gorzowianie wygrali z częstochowianami 12 punktami, a w dwumeczu półfinałowym 100:80. Już spod Jasnej Góry przywieźli 8 "oczek" zaliczki i na własnym torze szybko pokazali, że tego nie zmarnują. Nikt jednak nie mówił o spacerku. - Takie mecze zawsze są bardzo trudne. Skupiliśmy się, żeby wygrać - ocenił żużlowiec.

W następny weekend gorzowian czeka zdecydowanie ważniejszy mecz, mianowicie pierwsze starcie finału PGE Ekstraligi z Fogo Unią Leszno. Wówczas lepiej, by takie defekty się nie przytrafiały, bo każda zdobycz może być na wagę złota. Do gry ma powrócić zepsuty silnik. - Będziemy pracować cały tydzień, żeby to działało na finał - zakończył Kasprzak.

ZOBACZ WIDEO Cztery okrążenia: Rafael Wojciechowski

Czy Krzysztof Kasprzak będzie liderem Stali w meczach przeciwko Fogo Unii Leszno?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (11):

    Pokaż więcej komentarzy (8)
    PRZEJDŹ NA WP.PL