WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Na zdjęciu: Greg Hancock

Zbliża się do pięćdziesiątki, ale za rok chce zdobyć medal w GP

Dawid Borek
Dawid Borek
Na karku ma 48 lat, a w dorobku dziewięć medali IMŚ, w tym cztery złote. W sezonie 2019, gdy będzie o krok od 50-ki, chce wywalczyć kolejny krążek mistrzostw świata. Mowa o Gregu Hancocku, który nadal jest głodny wielkich sukcesów.

Po nieudanym sezonie 2017, w którym to Greg Hancock przegrał z kontuzją ramienia i wyleciał z Grand Prix, organizatorzy cyklu przyznali mu stałą dziką kartę na tegoroczne zmagania. Amerykanin odpłacił się za zaufanie i w zakończonych niedawno rozgrywkach do końca walczył o medal. Koniec końców uplasował się na piątej pozycji, tracąc do trzeciego w klasyfikacji Fredrika Lindgrena siedem punktów.

- Przez cały rok dawałem z siebie absolutnie wszystko, by wrócić do gry. Cieszę się, że finalnie zająłem piąte miejsce. Oczywiście chciałem stanąć na podium, ale dzięki piątej lokacie widzę, że czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy. To jasne, że chciałbym tylko wygrywać i czasem trudno przełknąć jest gorycz porażki. Z drugiej strony czasem trzeba przegrać, żeby potem cieszyć się ze zwycięstwa. Wiem, że mogę wrócić na szczyt - podkreśla Kalifornijczyk w rozmowie ze speedwaygp.com.

Hancockowi w sezonie 2018 nie wyszły dwa, może trzy turnieje Grand Prix. W pozostałych prezentował wysoki poziom, dwukrotnie wjeżdżając na podium. W Grand Prix Danii w Horsens i Grand Prix Słowenii w Krsko Amerykanin plasował się na trzecim miejscu, gromadząc na swoim koncie kolejno 16 i 15 punktów. - Czuję, że wykonaliśmy mnóstwo dobrej pracy i wprowadziliśmy wiele ulepszeń w sprzęcie. Najważniejsze jest jednak to, że odnalazłem dobrą formę i zyskałem pewność siebie. Dysponuję najlepszym sprzętem, otaczają mnie najlepsi mechanicy. To niezbędne do wygrywania - zaznacza Hancock.

3 czerwca 2019 roku amerykański żużlowiec skończy 49 lat. Kilka miesięcy później chciałby odebrać kolejny w swojej karierze medal IMŚ. Póki co na swoim koncie ma dziewięć krążków, w tym cztery złote (1997, 2011, 2014, 2016). - Zimą będę chciał pozostać w dobrym gazie. Już rozpocząłem prace pod kątem sezonu 2019. Oczywiście znajdę też czas na odpoczynek. Co będzie w Grand Prix? Wiem, że nadal jestem w grze, w przyszłym roku będę chciał wykrzesać z siebie jeszcze więcej i pokonać wszystkich rywali. Chcę wygrać kolejne mistrzostwo! - mówi Hancock.

ZOBACZ WIDEO Ile żużlowcy wydają na opony?



Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy Hancock w sezonie 2019 wywalczy medal IMŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (6):

    Pokaż więcej komentarzy (3)
    PRZEJDŹ NA WP.PL