WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / FIM / Na zdjęciu: Jorge Viegas (po lewej) i Vito Ippolito

Jorge Viegas nowym prezydentem FIM. To nie jest dobra wiadomość dla Polaków

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
W Andorze rozpoczęła się gala FIM, na której wyróżnieni zostaną najlepsi motocykliści i żużlowcy tego sezonu. Udział biorą w niej Tai Woffinden i Bartosz Smektała. Wydarzeniem imprezy są wybory nowego prezydenta federacji.

Jak co roku, FIM zorganizowała specjalną galę, na której najlepsi przedstawiciele sportów motorowych odbiorą swoje medale. Po raz kolejny gospodarzem imprezy jest Andora. Świat żużla na tym wydarzeniu reprezentują Tai Woffinden oraz Bartosz Smektała.

Na czerwonym dywanie można też zobaczyć polskich działaczy - Andrzeja Witkowskiego i Andrzeja Grodzkiego. Tym razem gala FIM połączona była bowiem z wyborami nowego prezydenta. Vito Ippolito, który piastował tę funkcję od roku 2006, postanowił przejść na emeryturę. O schedę po 66-letnim Wenezuelczyku rywalizowało dwóch kandydatów - Portugalczyk Jorge Viegas oraz Austriak Wolfgang Srb.

Polakom zostało trzymać kciuki za Serba, bo do tej pory jako szef FIM Europe pilnował i pomagał w promocji cyklu Tauron SEC. Austriak, po objęciu stanowiska prezydenta federacji, mógłby pomóc polskiej firmie One Sport w zostaniu promotorem żużlowego Grand Prix.

Wybory zakończyły się jednak wygraną Viegasa. Portugalczyk pracuje w federacji od niemal trzech dekad. Swoją przygodę z FIM zaczął w Komisji ds. Promocji w roku 1992, później przez kilka lat był wiceprezydentem i członkiem zarządu FIM.

- Jestem zaszczycony, że zostałem wybrany na to stanowisko. Całe moje życie poświęciłem motorsportowi, to moja pasja. Dzięki dotychczasowej pracy mogłem mieć pozytywny wpływ na naszą ukochaną dyscyplinę. Mam za sobą doświadczenie związane z pracą w FIM i wierzę, że czeka nas świetlana przyszłość - powiedział zaraz po ogłoszeniu wyników Viegas.

Viegas urodził się w Faro. Ukończył studia związane z ekonomią i stosunkami międzynarodowymi. Początkowo startował na motocrossie i wziął nawet udział w kilku imprezach najwyższej rangi. Gdy jego kariera nie wypaliła, zajął się dziennikarstwem. W roku 1990 został przewodniczącym Portugalskiej Federacji Motocyklowej, co stanowiło dla niego trampolinę do władzy w FIM.

Z punktu widzenia speedwaya, wybór Viegasa nie jest najlepszą informacją. Prezydentem FIM po raz kolejny został przedstawiciel państwa, w którym o żużlu praktycznie nikt nie słyszał. Nie wróży to najlepiej promocji "czarnego sportu" w najbliższej przeszłości. O randze naszej ukochanej dyscypliny najlepiej świadczy fakt, że w materiałach wysłanych do dziennikarzy zabrakło chociażby zdjęcia Smektały.

ZOBACZ WIDEO Kacper Woryna: Nie wyobrażam sobie klubu bez prezesa Mrozka. On zna się na żużlu, a takich ludzi brakuje

Czy wybór Jorge Viegasa na stanowisko prezydenta FIM to dobra decyzja?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (4):

    Pokaż więcej komentarzy (1)
    PRZEJDŹ NA WP.PL