WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Tadeusz Zdunek

Wybrzeże nie ma wielomilionowego wsparcia jak rywale, ale i tak zbuduje wyższy budżet

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Zdunek Wybrzeże Gdańsk szykuje się do rywalizacji z zespołami z Nice 1.LŻ, jednak walkę z niektórymi klubami zaczyna z teoretycznie straconej pozycji. Tadeusz Zdunek przyznał, że brak kilkumilionowego wsparcia trzeba nadrobić sposobem.

W ostatnim czasie pojawiły się informacje, że Unia Tarnów zostanie przez dwa lata wsparta 8 milionami złotych przez Grupę Azoty. Sporą dotację z miasta otrzymał ROW Rybnik. Takie umowy, to dla Zdunek Wybrzeża kwoty kosmiczne. Rywalizacja z drużynami będącymi na zupełnie innej półce finansowej nie jest łatwa.

- Ja jednak nadal będę uważał, że możemy z nimi rywalizować, ale jedynym sposobem jest tu rozsądne wydawanie pieniędzy. Jednym z naszych plusów jest to, że nie mamy prezesów i wiceprezesów pracujących na etatach, a koszty zarządów w klubach piłkarskich i żużlowych są bardzo duże. My tu oszczędzamy wiele pieniędzy. Ponadto poprzez nasz budżet, szukamy zawodników którzy mogą wypalić i jest możliwość ich pozyskania w cenie, na jaką nas stać. Ci, którzy mają tak wielkie wsparcie z miast czy z państwowych koncernów nie patrzą ile wydają i pieniądze się rozmywają. Nie ma kwoty, której nie można byłoby wydać - powiedział Tadeusz Zdunek, prezes Wybrzeża.

Jaka była jednak reakcja Zdunka na to, gdy przeczytał o umowie Unii Tarnów? - To ich duża korzyść, ale i trudne zadanie, by je dobrze spożytkować. Przy łatwych pieniądzach jest też łatwość ich wydawania. Gdy zarobi się je z trudem, szanuje się każdą złotówkę. Nie wygląda dobrze gdy klub zasilany od lat tak dużymi kwotami, ma również wielkie długi. Tak nie powinno być - ocenił prezes.

Gdyby w Wybrzeżu pojawiły się pieniądze, wiedzieliby na co je wydać. - Cały czas istnieją obszary w klubie, które chcielibyśmy rozwijać, a budżet jeszcze nam na to nie pozwala. Ugruntowaliśmy pozycję solidnego płatnika, rozwijamy się marketingowo, ale na tym nasze plany się nie kończą. Te działania widzą sponsorzy i to się przekłada na zawieranie kolejnych umów sponsorskich. Od końca sezonu zawarliśmy już kilkanaście takich umów, a proszę mi pokazać takie działanie ze strony klubów, mających tak wielkie budżety. Oni nie schylają się po tak małe pieniądze, które my szanujemy - przekazał Tadeusz Zdunek.

Ciągle żywą ideą jest Klub 200. Zdunek Wybrzeże chce pozyskać 200 sponsorów, z których każdy dawałby minimum 200 złotych miesięcznie. - Od wielu lat powtarzam, że duże kwoty składają się z małych i jesteśmy otwarci na współpracę z każdym sponsorom. Ciągle jesteśmy otwarci na sponsorów dających 200 złotych miesięcznie, mamy też mnóstwo umów barterowych. Nie zamykamy się na to absolutnie, choć przyznam szczerze powierzchnię reklamową sprzedajemy za większe pieniądze niż w poprzednich latach. Stawiamy sobie coraz wyższe cele, więc pracujemy systematycznie nad przekonywaniem sponsorów do wykładania coraz wyższych sum. Dzięki temu w 2019 roku nasz budżet znów będzie wyższy niż przed rokiem, myślę że o około 10 procent - podsumował Zdunek.

ZOBACZ WIDEO Wielcy żużlowi mistrzowie ślą życzenia dla Tomasza Golloba

Czy kluby powinny otrzymywać wielomilionowe dotacje z miast i spółek Skarbu Państwa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (7):

    Pokaż więcej komentarzy (4)
    PRZEJDŹ NA WP.PL