Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Grigorij Łaguta i Andreas Jonsson w Speedway Best Pairs Pojadą razem w MotorzeWP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Grigorij Łaguta i Andreas Jonsson w Speedway Best Pairs. Pojadą razem w Motorze

Motor działa na szkodę spółki Ekstraliga? Potrzebna poważna rozmowa na marcowej platformie

Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Prezes ROW-u Rybnik mówi, że Motor kontraktując Grigorija Łagutę psuje rynek i działa na szkodę spółki Ektraliga. Prezes Włókniarza, któremu Motor chciał podkraść Mateja Zagara, przyznaje, że jest potrzebna rozmowa w sprawie tego typu działań.

Prezes ROW-u Rybnik Krzysztof Mrozek stracił Grigorija Łagutę na rzecz Speed Car Motoru Lublin i teraz atakuje nie tylko zawodnika, ale i jego nowy klub. - Gdybym był udziałowcem Ekstraligi, to zastanowiłbym się, czy nie zapytać zarządu spółki o to, czy jeden z akcjonariuszy nie działa na jej szkodę. Proponowanie niebotycznych kwot (800 tysięcy za podpis i 8 tysięcy złotych za punkt według źródeł rybnickich, 700 i 7,5 według lubelskich - dop. red.) to psucie rynku - stwierdził Mrozek.

Niewiele brakowało, a prezes forBET Włókniarza Częstochowa Michał Świącik byłby dziś na miejscu Mrozka. Jakiś czas temu Motor chciał bowiem podkupić z Włókniarza Mateja Zagara. Beniaminek podbił ofertę częstochowian prawie o 100 procent i zaoferował Słoweńcowi 600 tysięcy za podpis. - Przyznaję, że trochę przez tamtą ofertę Motoru straciliśmy - mówi nam Świącik. - Mam też swoje zdanie w kwestii tego typu działań. Zachowam je jednak dla siebie, żeby nie wychodzić przed szereg. Powiem tylko tyle, że trzeba o tym porozmawiać na najbliższej platformie komunikacyjnej udziałowców Ekstraligi.

Czytaj także: Grigorij Łaguta: Prezes Mrozek chciał, żebym jeździł za darmo

- Rozumiem Motor, bo przecież robią wszystko, żeby nie spaść, ale dotąd było tak, że, jak zawodnik na klubowej stronie czy Facebooku ściskał dłoń prezesa danej drużyny, to telefony do niego milkły - dodaje Świącik. - Ważne, żebyśmy wszyscy patrzyli na produkt o nazwie Ekstraliga długofalowo i żebyśmy brali pod uwagę interes wszystkich, a nie tylko swojego klubu. Kiedy Włókniarza awansował, to wziąłem Jonssona, Barana, Zagara, Ułamka czy Holtę i poradziłem sobie - kończy prezes Włókniarza.

O potrzebie dyskusji na najbliższej platformie komunikacyjnej mówi też Michał Kugler, były wiceprezes Stali Gorzów. - Sprawa jest trudna - analizuje Kugler. - Z jednej strony Mrozek ma rację, bo jakieś finansowe fair-play jest potrzebne. Z drugiej bogaty może więcej. Nie dziwię się Motorowi, że zrobił wszystko, żeby zbudować możliwie najmocniejszy skład. Tam jest koniunktura, a oni nie chcą, żeby ich przygoda z Ekstraligą trwała tylko rok. Poza wszystkim nie mówiłbym o psuciu rynku, bo on już jest rozwalony - kończy nasz ekspert.

Czytaj także: Ostafiński i Galewski kłócą się o rolę Mrozka w sprawie Łaguty

ZOBACZ WIDEO Majewski: Zawodnicy nie mogą się chować po meczu



POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy Motor oferując niebotyczne kontrakty działa na szkodę spółki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (88):

  • Andi - Prawdziwy Kibic Zgłoś
    Włókniarz nie awansował tylko wszedł do ligi pod zielonym stołem.
    • Patrykowski Zgłoś
      Dla mnie osobiście Mrozek stracił wiarygodność broniąc za wszelką cenę Łagutę i oczekując uznania wyników meczy gdy zawodnik w organizmie mial zakazana substancje. Dudek, Loktajew,
      Czytaj całość
      Word, każdy z nich w ostatnich latach zapłacił za swoje wybryki i niedozwolone substancje we krwi i bez znaczenia było jak się tam znalazły, były a być nie powinny. Odjęto wtedy wszystkie punkty DUDKA, Saszki i nikt z nie próbował udowadniać, że nie wolno karać drużyny. Straciliśmy przez to PO i klub popadł w spore kłopoty finansowe, był bliski upadku.Kuriozum dla mnie pozostaje sytuacja w której w jednym meczy odejmuje się punkty zawodnika jadącego na DOPINGU, a w kolejnym meczu nie odejmuje się tych punktów. To zaprzeczenie jakimkolwiek zasadom uczciwej rywalizacji, to także oszukanie klubu z Gorzowa ich zawodników i kibiców. Nie odejmując tych punktów zalegalizowano DOPING w Polskiej Lidze. Zawodnik mógł być na dopingu, jechać w meczu i uznano jego punkty....Zachowanie w tej sytuacji Mrozka było skandaliczne i urgujące wszelkim sportowym zasadom, a jeśli dziś mówi, że robił to z rozmysłem to ma co chciał, sam nauczył Łagutę nagannych zachowań i braku poszanowania w sporcie zasad i honoru. Dlatego bardzo jestem zadowolony z obrotu spraw i uważam, że Mrozek zapłacił za to co sam robił. Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy.Wątpię jednak aby cokolwiek go ta sytuacja nauczyła, bo każdy jest zły i niedobry tylko Mrozek jest Święty. Hipokryta!
      • RECON_1 Zgłoś
        Że co zrobił włókniarz panie swiacik? Awansował? No bez jaj... Motor robi co może by się utrzymać więc nie dziwi że podkupuje, a Panu kuglerowi proponuję by przypomniał sobie w jaki
        Czytaj całość
        sposób w Gorzowie na sezon 2008 znalazł się Tomek Gollob z holta....
        Wszystkie komentarze (88)

        Komentarze (88)

        ×
          Wszystkie komentarze (88)
          PRZEJDŹ NA WP.PL