Najnowsze Wyniki/Kalendarz
zawodnik Wandy Kraków WP SportoweFakty / Ilona Jasica / Na zdjęciu: zawodnik Wandy Kraków

To się nie może udać. Wanda Kraków będzie autsajderem (nasz typ)

Dawid Borek
Dawid Borek
Kadra Wandy Kraków wygląda bardzo blado, próżno szukać choćby jednej armaty. To może skutkować tylko jednym: krakowianie będą autsajderem 2. Ligi Żużlowej. Inaczej być nie może. Tu nie pomoże nawet cud.

Tero Aarnio, Adrian Gomólski, Michael Haertel, Dominik Kossakowski, Matej Kus, Wojciech Lisiecki, Jordan Stewart, Hynek Stichauer. Do tego jeżdżący trener Stanisław Burza i jedyny junior w kadrze Kacper Konieczny. Na kilka meczów być może dojdzie jeszcze Sebastian Niedźwiedź, który w Speedway Wandzie Kraków ma startować w charakterze "gościa" (wtedy, gdy nie zostanie powołany do składu Falubazu Zielona Góra).

Z tej mieszanki wychodzi nam drużyna, która według prognoz będzie odstawała od pozostałych w 2. Lidze Żużlowej. I to będzie odstawała zdecydowanie, bo prawda jest taka, że w Grodzie Kraka nie ma komu ciągnąć wyniku. W składzie nie ma ani jednego zawodnika, który gwarantuje pokaźne zdobycze punktowe. Smutne, ale prawdziwe.

- Dążymy do tego, aby już w sezonie 2020 móc skompletować lepszą drużynę. Chociaż nie podzielam stwierdzenia, że ten skład jest słaby. Uważam, że stać go na wiele. Jest młody, ambitny, waleczny i będzie w nim chęć pokazania się - stwierdził po zakończeniu minionego okresu transferowego Paweł Sadzikowski, prezes krakowskiego klubu (czytaj więcej TUTAJ).

ZOBACZ WIDEO Kołodziej i Dudek mówią o gigantycznych kosztach zawodników

Jest jednak druga strona słabiutkiej kadry Wandy na tegoroczny sezon. Być może w tych przejściowych dla krakowian rozgrywkach wypali jeden, a może i dwóch zawodników. Takim może być choćby Jordan Stewart, którego czeka debiut w polskiej lidze. Młody Australijczyk na innych arenach zdążył już pokazać, że potrafi się ścigać, co udowodnił choćby w mistrzostwach Australii.

Rywalom sporo krwi może napsuć też Tero Aarnio. 35-letni Fin ma za sobą naprawdę udany sezon, dzięki któremu zwrócił na siebie uwagę polskich działaczy. Jeśli zbuduje podobną formę i w tym roku, może być czarnym koniem w talii trenera Burzy.

- To będzie mój pierwszy pełny sezon, ale zbierałem doświadczenie przez wiele lat jazdy w Szwecji, Anglii czy Danii. Wiem, że każdy kraj jest inny. Niemniej widziałem już tyle torów, że nic mnie nie zaskoczy. Po takim sezonie mam ochotę zrobić krok do przodu i Polska to właściwe miejsce, by to uczynić. Powiem więcej: nigdy nie czułem się bardziej gotowy, by jeździć w waszej lidze - mówił nam Fin (czytaj więcej TUTAJ).

Strach się bać, co będzie pokazywała Wanda w meczach wyjazdowych. A co, jeśli chodzi o spotkania domowe? Tutaj krakowianie mogą utrzeć nosa kilku rywalom. Być może nie tym z czołówki 2. Ligi Żużlowej, choć żużel widział już nie takie przypadki. Jeden, dwa, a może nawet trzy wygrane mecze nie sprawią jednak, że Wanda ucieknie z dołu tabeli.

MÓJ TYP - 7. miejsce.

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Czy Wanda w sezonie 2019 zajmie ostatnie miejsce w lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (1):

  • sympatyk żu-żla Zgłoś
    Dobrze że Wanda jedzie.Ma dług do spłacenia.Na pewno w ciągu sezonu spłaci .Ratunek dla Wandy na przyszłość szukać sponsorów nie ważne jacy będą drobni oraz bogaci. Grosz do
    Czytaj całość
    grosza miarka się zbierze.Od miasta nie ma co liczyć na jakieś odpisy .Dobrze było by aby prezydent nie dając grosza choć odstąpił od haraczu za wynajem obiektu.

    Komentarze (1)

    ×
    PRZEJDŹ NA WP.PL