Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Falubaz - Unia T: Patryk Dudek [cz], Nicki Pedersen [ż]WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Falubaz - Unia T.: Patryk Dudek [cz], Nicki Pedersen [ż]

Napięta sytuacja w Falubazie. Miasto apeluje o profesjonalizm do Tymczyszyna i Dowhana

Dawid Borek
Dawid Borek
Zdzisław Tymczyszyn i Robert Dowhan blokują wejście miasta do Falubazu, nie chcąc rozcieńczyć swoich wpływów w klubie. W końcu głos zabrał prezydent Janusz Kubicki, który zaapelował do udziałowców o profesjonalizm.

"Informuję, że Miasto Zielona Góra deklaruje chęć współpracy z Zielonogórskim Klubem Żużlowym na partnerskich zasadach. Przypominamy, że stosowna uchwała Rady Miasta została już podjęta. Jesteśmy przygotowani do zakupu udziałów w spółce ZKŻ SSA" - napisał w oświadczeniu Janusz Kubicki.

"Partnerskie zasady" to w tym wypadku równy podział udziałów w klubie między wszystkie strony (Robert Dowhan, Zdzisław Tymczyszyn, Stanisław Bieńkowski, miasto). Adam Goliński na ostatnim walnym zaproponował, by miasto po dokapitalizowaniu dostało 24,75 procent akcji - tyle samo co pozostali trzej udziałowcy (teraz mają po 33 procent). 1 procent zostałby w rękach stowarzyszenia. Na 24,75 nie było jednak zgody.

Zobacz także: Jan Krzystyniak. Na pełnym gazie: Pozwólcie miastu wejść w akcjonariat. Tu chodzi o sporą kasę (felieton)

"Przekazując milionowe wsparcie do klubu gwarantujemy bezpieczeństwo i płynność finansową spółki. Tym samym jako Miasto Zielona Góra chcemy mieć takie samo prawo do udziałów jak pozostali właściciele. Apelujemy do udziałowców klubu o profesjonalne podejście do tematu zabezpieczenia finansowego spółki. Liczymy na udaną współpracę" - czytamy w oświadczeniu.

Proszę sobie wyobrazić, że przychodzi ktoś inny, nie miasto, i mówi, że zainwestuje 3 miliony rocznie w klub. Gdyby doszło do takiej sytuacji, to z rachunków wynika, iż taka osoba musiałaby dostać co najmniej 60 procent akcji. W przypadku miasta z rachunków wynika, że ten udziałowiec powinien dostać za włożenie miliona 38 procent. Tak naprawdę zapominamy o tej nadwyżce i mówimy, że dostanie jedną czwartą, czyli 24 procent. To jest poniżej pewnych wartości. Naprawdę idziemy wszystkim akcjonariuszom na rękę - mówił w rozmowie z WP SportoweFakty prezes Adam Goliński.

W budżecie zielonogórskiego klubu dalej brakuje 1,5 miliona złotych. Jeśli nic się nie zmieni, Falubaz może nawet stracić jedną z gwiazd.

ZOBACZ WIDEO Ciekawe słowa Dudka o Pedersenie. Jeździli razem w parze i wygrywali 5:1

Czy rozumiesz zachowanie Dowhana i Tymczyszyna?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (10):

  • RECON_1 Zgłoś
    Robertowi wszyscy w tel naparzaja i nie ma czasu się dogadac:)
    • sympatyk żu-żla Zgłoś
      Panowie się dogadają pewne sprawy przycisną .Później poleci jak pomaśle bez tarcia.
      • WymiataczPL Zgłoś
        Klub Śląsk jest zdruzgotany bardzo niską dotacją ze strony miasta Świętochłowice, a Falubaz odwraca się plecami do Zielonej Góry, która chce wziąć sprawy w swoje ręce i wspomóc
        Czytaj całość
        klub. Ręce opadają że do takich rzeczy w ogóle się dopuszcza. Nie słyszałem o podobnej sytuacji w jakimkolwiek innym mieście. Zawsze słyszałem narzekania innych, że miasto za mało pieniędzy wpłaca albo że stwarza problemy ze stadionem, ale takich cyrków jeszcze nie. Jeżeli udziałowcy nie chcą podzielić się udziałami z miastem to może usuńmy nazwę Zielona Góra z nazwy klubu?
        Wszystkie komentarze (10)

        Komentarze (10)

        PRZEJDŹ NA WP.PL