Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Ilona Jasica / Na zdjęciu: Ernest Koza

Kolejarz Opole zabiegał o Ernesta Kozę. Pytano też o braci Curzytków

Kamil Hynek
Kamil Hynek
Prezes Kolejarza Opole, Grzegorz Sawicki, bardzo zabiegał o zakontraktowanie Ernesta Kozy. - Ale tylko w okresie transferowym. Gdy był dostępny poza okienkiem, nie byliśmy już zainteresowani - zastrzega szef drugoligowca.

Ernest Koza był dla działaczy OK Kolejarza Opole jednym z priorytetów transferowych na sezon 2019. Zawodnik w listopadowym oknie skusił się jednak na ofertę beniaminka Nice 1.LŻ. - Stali Rzeszów. Nie wyszedł na tym dobrze. Klub Ireneusza Nawrockiego nie otrzymał licencji na starty w lidze i został wyrzucony z rozgrywek, a opolanie ani myśleli wracać później do tematu. Można powiedzieć, że sam żużlowiec stracił podwójnie, ponieważ do tej pory pozostaje na lodzie.

- Nie ukrywam, bardzo staraliśmy się o Ernesta Kozę. Prowadziliśmy rozmowy, ale w okienku transferowym. Zadecydował inaczej. Wybrał wówczas Stal Rzeszów i nic nam do tego, chociaż zapewnialiśmy go, że u nas będzie miał lepsze warunki do rozwoju i większe szanse na jazdę. Później poza okienkiem do tematu już nie wracaliśmy, nie byliśmy zainteresowani tym zawodnikiem - zdradza prezes Grzegorz Sawicki. - Mimo wszystko trochę żałuję, że Ernesta nie będzie. Ten skład pewnie zostałby poukładany inaczej, ale wyszliśmy z założenia, że czas na formowanie zespołu był w listopadzie, dlatego chcieliśmy odwdzięczyć się tym zawodnikom, którzy nam zaufali - dodaje.

Czytaj także: Opolanie przed ogromną szansą. Są faworytem do awansu

Działacze z Opola robili tylko wstępne rozeznanie w sprawie utalentowanych rzeszowskich młodzieżowców - braci Curzytków. Od początku było jednak wiadomo, że akurat ten temat będzie wyjątkowo trudny do zrealizowania. - Kontaktowaliśmy się z nimi, ale nie wyrażali chęci przyjścia do nas więc nie nalegaliśmy. Nie mieliśmy wielkiego ciśnienia tym bardziej, że świetnie nam się współpracuje z pobliskimi ośrodkami - Częstochową i Wrocławiem - tłumaczy.

ZOBACZ WIDEO Majewski: Tomek Gollob budzi się do życia



Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy Ernest Koza przydałby się w Kolejarzu Opole?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (1):

  • Andrzej TRybus Zgłoś
    Czyli artykuł dla samego artykułu i w zasadzie nie wiadomo po co ? - reda Hynka . Przypomina to trochę powiedzenie - " Wyskoczył jak Filip z konopii " :-) .Wiadomo, że w okienku
    Czytaj całość
    transferowym wszystkie kluby zatrudniają zawodnikòw pod możliwości budżetowe na dany sezon . Po tym okresie , jak w wypadku zawodnikòw Stali Rzeszòw( brak licencji na sezon 2019 ), ciężko jest zawodnika wkomponować w skład jaki klub już posiada, bo może to się odbyć kosztem kogoś, kto już przyjął ofertę klubu , czasem rezygnując z innych i klub wyszedł by też nie najlepiej w oczach innych . Teraz tacy zawodnicy jak np Koza czy powiedzmy Baran , muszą czekać na majowe okienko . Wyjdzie wtedy , ktòry zawodnik nie wypalił i czy trzeba szukać za niego innego zawodnika jak chociażby Koza, by się ratować . Inna sprawa jest jak chociażby sytuacja w Lublinie, gdzie przed sezonem Zengota nabawił się kontuzji , a Łaguta będzie jeździł dopiero od mają, to jedynie w takim wypadku wolny zawodnik ma szansę wskoczyć do takiego klubu, mimo, że może nie ta klasa . No mogę się oczywiście mylić .Curzytkami było, a może i jest zainteresowanych kilka klubòw jak np był Gdańsk , czy Opole , ale oni nie chcą daleko jeździć od Rzeszowa , bo szkoła itd. . Najrozsądniejszą dla nich opcją jest Krosno i co podobno im bardzo odpowiada . Jest tylko problem kwoty i to podobno nie małej za wypożyczenie ich z ZKS Stal Rzeszòw . Oby Wilki dogadały się z ZKS em to będzie OK .

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL