WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Na zdjęciu: Timo Lahti

Lokomotiv znów bez prawa awansu. Łotysze nie są rozczarowani, przyzwyczaili się do bana na PGE Ekstraligę

Kamil Hynek
Kamil Hynek
Formalności dopełnione. Drużyna Lokomotivu Daugavpils znów zobowiązała się przed polską centralą żużlową, że przystępuje do rozgrywek Nice 1 LŻ. bez prawa awansu klasę wyżej. - Raczej się przyzwyczailiśmy - mówi trener Nikołaj Kokin

Łotysze już parę razy ocierali się o PGE Ekstraligę. Mimo, że kilka lat temu zwyciężali zaplecze najlepszej ligi świata, za każdym razem na drodze do awansu stawał bezduszny regulamin. Radość z powodu wygrania rozgrywek na pierwszym poziomie trwała więc krótko. Działacze, trenerzy i zawodnicy Lokomotivu musieli obchodzić się smakiem, choć starali się nakłonić nasze władze do zmiany nastawienia względem ich klubu i pozwolić na jazdę w PGE Ekstralidze (jednym z warunków jaki stawał na przeszkodzie był brak posiadania stadionu na terenie Polski). Bezskutecznie. Ich prośby trafiały w próżnię, dlatego dali sobie spokój.

Wyszli z założenia, że nie ma sensu walczyć z czymś, na co nie mają wpływu, a ewentualne obrażanie się i tak by nic nie dało. Dla ekipy z Daugavpils już same występy w Nice 1.LŻ są bowiem sporą nobilitacją i przynoszą określone profity. Nie kiszą się we własnym łotewskim sosie, a ścigając się w Polsce regularnie podnoszą poziom narodowego żużla. Coraz prężniej działa szkółka Lokomotivu, kolejni, miejscowi zawodnicy czynią wyraźne postępy pod okiem trenera Nikołaja Kokina.

Andrzej Lebiediew: PGE Ekstraliga nie wybacza. Nikt nie czeka na to aż się odbudujesz

- Nie jesteśmy rozczarowani tym, że ciągle blokuje się nam możliwości awansu. W przerwie zimowej to fajny temat do rozważań, ale my chyba się już przyzwyczailiśmy - mówi nam szkoleniowiec Lokomitivu Daugavpils. - Przyjeżdżając na zawody, przygotowując się do nich bezpośrednio, rozstawiając przed meczem motocykle w parku maszyn podobne myśli nam już nie towarzyszą. Chcemy wtedy wygrywać pojedyncze wyścigi, mecze i zdobywać punkty. Później patrzymy w terminarz i rozpisujemy plan działania na kolejny tydzień. Nie ma czasu na zaprzątanie sobie głowy innymi sprawami niż następne zawody. Mamy wystarczająco dużo roboty w klubie - tłumaczy.

ZOBACZ WIDEO Majewski: Tomek Gollob budzi się do życia



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy Lokomotiv Daugavpils w razie awansu do PGE Ekstraligi powinien otrzymać możliwość wystartowania w niej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (2):

    PRZEJDŹ NA WP.PL