WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Michał Gruchalski. W tle pełne trybuny stadionu w Częstochowie.

Kibice Włókniarza Częstochowa poirytowani. Chodzi o jeden bilet na dwie imprezy. Prezes uspokaja

Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Włókniarz Częstochowa sprzedaje wejściówki w cenie 25 złotych na dwie planowane na ten weekend imprezy. Niedrogo, ale część kibiców jest poirytowana. Mówią, że to naciąganie, bo nie każdy może pójść na oba zawody.

forBET Włókniarz Częstochowa wpadł na pomysł biletowej promocji. W ten weekend (23 i 24 marca) na tamtejszym stadionie mają się odbyć dwie imprezy - Memoriał Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego oraz sparing z Betard Spartą Wrocław. Gospodarze wprowadzili do sprzedaży wejściówkę w cenie 25 złotych na oba zawody. Nie wszystkim kibicom się to podoba.

Do naszej redakcji wpłynął list jednego z sympatyków Włókniarza, który tłumaczy nam, iż nie każdy może być na dwóch imprezach, więc lepiej byłoby sprzedawać wejściówki na każde z tych zawodów z osobna. Jeden bilet na dwa wydarzenia nazywają naciąganiem. Kibice dodatkowo podejrzewają, że klub po to zamknął treningi, by spowodować jeszcze większy głód żużla u swoich fanów. Akurat w tym ostatnim przypadku jest wyjaśnienie, bo na stadionie trwają prace związane z przygotowaniem do sezonu.

Czytaj także: Gwiazdy z Grand Prix z polisami za 100 tysięcy złotych

Prezes Włókniarza Michał Świącik jest mocno zdziwiony irytacją i sugestiami części kibiców. - Każdy klub ma płatne sparingi - wyjaśnia. - ROW Rybnik na pierwszy test-mecz z OK Kolejarzem Opole sprzedawał programy za 10 złotych, które uprawniały do wstępu. Natomiast podwójny bilet jest tak naprawdę ukłonem z naszej strony. Memoriały w przeszłości były wyceniane na 25 złotych. Gdyby tak na to spojrzeć, to okazuje się, że niedzielny sparing jest w gratisie.

ZOBACZ WIDEO SEC na Stadionie Śląskim. Tak było w 2018 roku!

- Nikt w klubie nie myślał o naciąganiu kibiców. Taki rabat wymyśliliśmy, sądziliśmy, że to się spodoba. Proszę zresztą zwrócić uwagę na to, że my walczymy o fana na różne sposoby. Karnety też mamy jedne z najtańszych w Ekstralidze. Teraz kosztują 210, ale wcześniej można je było nabyć nawet za 170 złotych - stwierdza prezes Świącik.

- Dowodem na to, że jesteśmy dalecy od naciągania kogokolwiek, jest też to, że u nas dzieci do lat 12 wchodzą na mecze za darmo. W innych ośrodkach wygląda to o wiele bardziej restrykcyjnie. Wracając do najbliższego weekendu, to nawet jak ktoś pójdzie na jedne zawody, to nie straci. Przypominam, że posiadacze złotych karnetów mają darmowy wstęp - kwituje działacz.

Czytaj także: Kownacki myślał o zakładzie z właścicielem Get Well

Promocja Włókniarza faktycznie ma sens, o ile kibic pójdzie na memoriał i sparing. Jeśli zaliczy tylko jedno ze spotkań, to jakby nie liczyć będzie stratny. W klubie tłumaczą i jest w tym sporo racji, że nie można jednak mieć wszystkiego. Jeśli są tanie karnety i ulgi w sezonie, to nagle okazuje się, że kołdra jest za krótka. Inna sprawa, że sprowadzenie kilku konkretnych zawodników na memoriał oraz sparing to są konkretne koszty. Naszym zdaniem można było, prócz promocyjnego biletu na dwie imprezy, zrobić też wejściówki (nawet za 15 złotych każda) na każde z zawodów z osobna. Wówczas nie byłoby problemu.

Czy Włókniarz przestrzelił z jednym biletem na dwie imprezy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (24):

    Pokaż więcej komentarzy (21)
    PRZEJDŹ NA WP.PL