Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: zawodnicy Stali: Bartosz Zmarzlik, Rafał Karczmarz

PGE Ekstraliga. Mecz we Wrocławiu odwołany. Prezes truly.work Stali czuje się oszukany przez Betard Spartę

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Mecz Betard Sparta Wrocław - truly.work Stal Gorzów został odwołany już w czwartek ze względu na fatalny stan toru po opadach deszczu. Prezes wicemistrzów Polski jest oburzony. Nie rozumie, dlaczego nie doszło do rozłożenia plandeki.

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

- Mój komentarz będzie bardzo krótki. Mogę jedynie powiedzieć, że czuję się oszukany przez stronę wrocławską. Najgorsze, że najbardziej ucierpieli kibice i dyscyplina - mówi w rozmowie z naszym portalem Ireneusz Maciej Zmora. Prezes truly.work Stali jest przekonany, że odjechanie spotkania we Wrocławiu było możliwe. - Proszę spojrzeć na prognozy pogody. Przecież w tej chwili dla Wrocławia są one naprawdę korzystne - dodaje szef Stali.

Z informacji na portalu yr.no rzeczywiście wynika, że w piątek we Wrocławiu można by rozegrać mecz. Zdecydowanie mniej korzystne prognozy mamy w Zielonej Górze, gdzie Stelmet Falubaz podejmie Speed Car Motor. Tymczasem nadal są szanse, że ten mecz dojdzie do skutku. - Uważam, że konieczne jest wnikliwe wyjaśnienie sprawy meczu we Wrocławiu. To należy się kibicom, którzy mieli prawo oczekiwać, że zostanie zrobione wszystko, by spotkanie się odbyło - dodaje Zmora.

Dodajmy, że spotkanie we Wrocławiu zostało odwołane przez Ekstraligę Żużlową na wniosek gospodarza. Tak wynika z oficjalnego komunikatu, który został opublikowany na Facebooku truly.work Stali. Gorzowianie nie mieli zatem nic wspólnego z taką decyzją. Chcieli jechać, bo ich zdaniem była na to szansa.

ZOBACZ WIDEO Czy Motoarena jest problemem Get Well Toruń?

Mecz, do którego miało dojść na Stadionie Olimpijskim, z pewnością mógł się odbyć. Spotkanie miało status zagrożonego, ale Betard Sparta Wrocław nie zdecydowała się na rozłożenie plandeki. - We Wrocławiu leży plandeka, która została zakupiona za kilkaset tysięcy złotych z pieniędzy Ekstraligi Żużlowej, a zatem wszystkich wspólników. Tak naprawdę zrzuciły się na nią wszystkie kluby. To budzi największy niesmak. Tym bardziej, że plandeki niebawem mają stać się obowiązkowe dla każdego zespołu - podkreśla Zmora.

W środowisku od razu pojawiły się komentarze, że Betard Sparta nie skorzystała z plandeki, bo rozgrywanie meczu w piątek nie było jej na rękę za względu na kontuzję Macieja Janowskiego. Jeden z liderów wrocławskiego klubu na pewno nie byłby w stanie wziąć udziału w rywalizacji z truly.work Stalą. - Nie zamierzam tego oceniać pod tym kątem. Od tego są kibice i media. Chciałbym jednak poinformować, że Stal Gorzów będzie wnioskować o wyznaczenie daty spotkania we Wrocławiu na 17 maja. Jest to termin rezerwowy, ustalony przez PGE Ekstraligę i zgodny z kalendarzem, wyznaczony po to, by właśnie wtedy rozgrywać mecze odwołane. Ponadto rozgrywając mecz w terminie rezerwowym 17 maja cała dyscyplina uniknie podejrzeń o sprzyjanie jakiemukolwiek klubowi czy próbę układania tabeli przy zielonym stoliku. Liczę, iż zarząd Ekstraligi na czele z Prezesem Wojciechem Stępniewskim przychyli się do naszej prośby - podsumowuje Zmora.

Nowy termin spotkania Betard Sparta - truly.work Stal rzeczywiście może mieć duży wpływ na wynik tego meczu, a więc i końcowy układ w ligowej tabeli. Jeśli wrocławianie będą mogli desygnować już do boju Macieja Janowskiego i wygrają, to skorzystają na tym również kluby z Torunia i Lublina, które podobnie jak gorzowianie walczą o ligowy byt.



Czy zgadzasz się z prezesem Stali Gorzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (93):

Wszystkie komentarze (93)

Komentarze (93)

    Wszystkie komentarze (93)
    PRZEJDŹ NA WP.PL