Najnowsze Wyniki/Kalendarz
SGP Fredrik Lindgren, Bartosz ZmarzlikWP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / SGP. Fredrik Lindgren, Bartosz Zmarzlik.

Nie musisz mieć prawa jazdy, żeby zostać mistrzem świata na żużlu. 18 maja w Warszawie rusza cykl Grand Prix

Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
18 maja na PGE Narodowym w Warszawie rusza cykl Grand Prix. Mistrzem świata na żużlu można zostać, nie mając prawa jazdy. 20 lat temu nie było to możliwe, ale przepisy się zmieniły. I dobrze, bo wymóg mocno przetrzebiłby stawkę.

Dawniej żużlowiec nie mógł startować, nie mając prawa jazdy. - Jak zaczynałem karierę, to nie musiał go mieć, ale potem to zmienili - mówi nam trener kadry Marek Cieślak. - Wszystko, dlatego że był problem pijaństwa u zawodników. Wymóg posiadania prawa jazdy miał być takim batem mającym ukrócić picie. Trudno powiedzieć, jak dalece to pomogło, bo i tak co rusz ktoś tracił prawko. Milicja, a później policja, na szczęście robiła tak, że do miesiąca oddawała prawo jazdy na motocykl, a zabierała tylko to na samochód.

Teraz też zdarza się, że zawodnicy tracą prawo jazdy za promile, choć znacznie częściej jest im ono zabierane za przekroczenie prędkości. Żużlowcy jeżdżą w kilku ligach, często pędzą z jednych zawodów na drugie, a drogówka tylko na to czeka. Zmorą są też radary, zwłaszcza te w Szwecji. Mechanicy Janusza Kołodzieja (zawodnik w tym czasie odpoczywał i akurat nie kierował) zapłacili niedawno 3 tysiące złotych za zbyt szybką jazdę. - Gdybyśmy mieli przytoczyć tutaj listę żużlowców, którzy akurat uczą się do powtórkowego egzaminu, to byłaby ona bardzo długa - zauważa Cieślak.

Czytaj także: W sobotę na PGE Narodowym najlepsze i najdroższe Grand Prix na świecie

Żużlowcy bardzo często przenoszą zwyczaje z torów na szosę. Ci, którzy swego czasu mieli przyjemność podróżowania z naszym mistrzem świata Tomaszem Gollobem, opowiadają, że jazda rollercoasterem wydawała im się przy tym niewinną przejażdżką. Legendy krążą o tym, jak to Gollob ścigał się na drodze z innym mistrzem Tonym Rickardssonem, w czasach gdy obaj jeździli w Unii Tarnów i podróżowali z meczu ligowego w Szwecji na ten w Polsce. Pędzili na złamanie karku, by dojechać na stadion w Tarnowie prędzej.

Warto wiedzieć, że w żużlu prawo jazdy przestało być wymagane, gdyż uznano, że zamknięty tor, to nie droga i obowiązują na nim inne przepisy. By pędzić 100 kilometrów na godzinę motocyklem bez hamulców, wystarczy mieć zdaną licencję. Jej otrzymanie poprzedza szkolenie oraz egzamin praktyczny i z jazdy. W tym ostatnim chodzi o to, by pokonać cztery okrążenia (tyle trwa wyścig) w odpowiednim czasie, a później jeszcze zaliczyć test z jazdy w czterech. Tu też chodzi o czas. Nie jest on sztywno ustalony. Wszystko zależy od toru, na jakim egzamin się odbywa i jaki jest tam rekord.

Czytaj także: Brat Zmarzlika wierzy w jego sukces: Bartek nie jest pogrążony w kryzysie

ZOBACZ WIDEO Inżynier z F1 pracuje nad sprzęgłem dla Łaguty. Niedługo zacznie nad silnikiem



KUP BILET NA 2020 PZM WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND (PGE NARODOWY, 16.05.2020)

Czy to dobrze, że do jazdy na żużlu nie potrzeba prawa jazdy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (9):

  • zbyszko64 Zgłoś
    przecież Kurmanek też kilka godzin przed tym wszystkim jechał pijany i zatrzymano mu prawo jazdy
    • Angrift Zgłoś
      Szkoda ze nie ma jakiś badan nad tym kto prowadzi sportowe serwisy internetowe.Czy pojecie propagator mowy nienawiści,lub niekompetentny inspirator nietolerancji czy tez manipulator lub
      Czytaj całość
      tworca faktow nieistniejących to fikcja?Stanislaw Lem stwierdził ze dzięki internetowi dowiedział się jak wielu na swiecie jest głupich ludzi.
      • AM99 - StayStrongDarcy Zgłoś
        Jakby zawodnicy musieli mieć zdane jeszcze prawko , by jeździć na żużlu, to już abstrakcja by była. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim.
        Wszystkie komentarze (9)

        Komentarze (9)

        PRZEJDŹ NA WP.PL