Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: od lewej Przemysław Pawlicki, Szymon Woźniak, Krzysztof Buczkowski

Żużel. PGE Ekstraliga: GKM - Stal: GKM przekreślił marzenia Stali o play-off. Nieznajomość regulaminu kosztuje (relacja)

Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Stal przyjechała po punkt bonusowy, żeby zachować szansę na awans do play-off. Gorzowianom zabrakło jednak argumentów. Inna sprawa, że gdyby Peter Kildemand wykazał się większą znajomością regulaminu, to Stal mogła się cieszyć.

Mecz w Grudziądzu to była zaledwie przystawka przed żużlowym daniem głównym, czyli spotkaniem Get Well Toruń - Speed Car Motor Lublin (dla obu ekip spotkanie o być albo nie być). Początkowo jedliśmy tę przystawkę wielkimi łyżkami. Nad stadionem kłębiły się czarne chmury, najpoważniejsze portale pogodowe prognozowały deszcz, a sędzia Piotr Lis przed 7. biegiem zapowiedział, że nie będzie po nim przerwy, bo najpierw trzeba odjechać 8. bieg, żeby w razie nasilenie się opadów (po pierwszej serii zaczęło kropić) można było zaliczyć wyniki zawodów. Tak się stało. Na szczęście później deszcz ustąpił i udało się odjechać całe spotkanie.

Kibicom, których uraziliśmy określeniem przystawka, uspokajamy, że nie mieliśmy niczego złego na myśli. Poza tym, że spotkanie w Toruniu zapowiadało się bardziej elektryzująco. Mecz w Grudziądzu miał jednak olbrzymie znaczenie dla obu ekip. Tak MRGARDEN GKM, jak i truly.work Stal Gorzów walczą przecież wciąż o czwórkę. GKM, by zwiększyć swoje szanse na play-off, potrzebował wygranej z bonusem. Planem minimum dla Stali było obronienie 12-punktowej zaliczki z Gorzowa.

Czytaj także: Pokraczne tłumaczenie Holdera. Mógł siedzieć cicho

Po trzech seriach zawodnicy GKM-u mogli unieść w górę ręce w geście triumfu, bo dopięli swego, odrabiając straty z pierwszego meczu i dorzucając coś ekstra. Nie mogło jednak być inaczej, skoro niewiele w gorzowskim zespole funkcjonowało, jak należy. Jedynym zaskoczeniem na plus była podwójna wygrana w pierwszej serii duetu Krzysztof Kasprzak, Anders Thomsen. Kasprzak, który dotąd kładł Stali mecz za meczem, skutecznie zablokował na pierwszym łuku Przemysława Pawlickiego i Krzysztofa Buczkowskiego, a potem gorzowianie już tylko kontrolowali sytuację.

ZOBACZ WIDEO: Menedżer gdzieś między depresją i załamaniem nerwowym

Niestety więcej pozytywnych elementów w jeździe Stali nie było. Lider gości Bartosz Zmarzlik oglądał plecy liderów rywali (długo szukał prędkości na grudziądzkim betonie), a w jednym z biegów miał nawet problem z juniorem Marcinem Turowskim. Ten ograł Zmarzlika na starcie i blisko przez dwa okrążenia odpierał jego ataki. W końcu przegrał, ale i tak zrobił swoje, bo przytrzymał Bartosza na tyle długo, że ten po wyprzedzeniu Turowskiego nie miał już najmniejszych szans na podjęcie walki z jadącym na prowadzeniu Artiomem Łagutą.

Na zrezygnowanego (a może na bezradnego) wyglądał trener Stali Stanisław Chomski, który dopiero w 13. biegu zrobił pierwszą zmianę, choć możliwość miał już po piątym wyścigu. Może doszedł do wniosku, że żaden z jego zawodników nie daje gwarancji i czekał na to, aż któryś się przebudzi. Tak się jednak nie stało. Na dokładkę Stal głupio traciła punkty. Mamy na myśli sytuację, gdy Peter Kildemand odjechał od taśmy po wykluczeniu Łaguty za defekt na starcie. Kildemand wykazał się nieznajomością przepisów, bo tego robić nie wolno. Został za to wykluczony i Stal straciła szansę na podwójną wygraną z Turowskim. To by oczywiście gości nie zbawiło, ale końcówka mogłaby być dzięki temu bardziej dramatyczna.

I właśnie ta strata Kildemanda, w końcowym rozrachunku, okazała się najbardziej bolesna dla Stali. Gdyby Duńczyk znał regulamin i nie został w głupi sposób wykluczony, to w najgorszym razie mielibyśmy remis w dwumeczu. A przecież podwójna wygrana z Turowskim, o której wyżej wspomnieliśmy, była w zasięgu gorzowskiego duetu Kildemand, Szymon Woźniak.

Czytaj także: Ksiądz od Aniołów odwiedził Warda i Sullivana

Punktacja:

MRGARDEN GKM Grudziądz - 51 pkt.
9. Kenneth Bjerre - 9+1 (3,1*,3,2,0)
10. Antonio Lindbaeck - 7+2 (2*,2,2*,1,0)
11. Przemysław Pawlicki - 11 (1,3,3,3,1)
12. Krzysztof Buczkowski - 4+2 (0,2*,2*,d)
13. Artiom Łaguta - 12 (3,3,w,3,3)
14. Kamil Wieczorek - 2 (1,0,1)
15. Marcin Turowski - 6 (3,1,2)
16. Roman Lachbaum - nie startował

truly.work Stal Gorzów - 38 pkt.
1. Szymon Woźniak - 3 (0,0,3,-,-)
2. Peter Kildemand - 2 (1,1,w,0)
3. Krzysztof Kasprzak - 11+1 (3,2,0,2,2,2*)
4. Anders Thomsen - 6+3 (2*,1*,1,1,1*)
5. Bartosz Zmarzlik - 14 (2,3,1,2,3,3)
6. Rafał Karczmarz - 0 (0,0,0)
7. Mateusz Bartkowiak - 2 (2,0,0)
8. Alan Szczotka - nie startował

Bieg po biegu:
1. (66,01) Bjerre, Lindbaeck, Kildemand, Woźniak - 5:1 - (5:1)
2. (67,62) Turowski, Bartkowiak, Wieczorek, Karczmarz - 4:2 - (9:3)
3. (67,18) Kasprzak, Thomsen, Pawlicki, Buczkowski - 1:5 - (10:8)
4. (66,73) Łaguta, Zmarzlik, Turowski, Bartkowiak - 4:2 - (14:10)
5. (67,80) Pawlicki, Buczkowski, Kildemand, Woźniak - 5:1 - (19:11)
6. (67,07) Łaguta, Kasprzak, Thomsen, Wieczorek - 3:3 - (22:14)
7. (67,28) Zmarzlik, Lindbaeck, Bjerre, Karczmarz - 3:3 - (25:17)
8. (68,97) Woźniak, Turowski, Kildemand (w/2min), Łaguta (w/2min) - 2:3 - (27:20)
9. (68,09) Bjerre, Lindbaeck, Thomsen, Kasprzak - 5:1 - (32:21)
10. (68,10) Pawlicki, Buczkowski, Zmarzlik, Bartkowiak - 5:1 - (37:22)
11. (67,77) Łaguta, Kasprzak, Lindbaeck, Kildemand - 4:2 - (41:24)
12. (67,69) Pawlicki, Zmarzlik, Wieczorek, Karczmarz - 4:2 - (45:26)
13. (68,15) Zmarzlik, Bjerre, Thomsen, Buczkowski (d3) - 2:4 - (47:30)
14. (68,01) Łaguta, Kasprzak, Thomsen, Lindbaeck - 3:3 - (50:33)
15. (68,57) Zmarzlik, Kasprzak, Pawlicki, Bjerre - 1:5 - (51:38)

Sędzia:
Piotr Lis
Komisarz toru: Jacek Woźniak
NCD: 66,01 w 1. biegu uzyskał Kenneth Bjerre
Frekwencja: 6500 osób
Zestaw startowy: I
Stan dwumeczu: 90:89 dla MRGARDEN GKM-u Grudziądz

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy jesteś zaskoczona/y faktem, że GKM wywalczył trzy punkty w rewanżu ze Stalą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (57):

  • pawel88 Zgłoś
    No i udało się odjechać mecz przed ulewą hm... historyczną ? Z tego co podwali na profilu miasta:240 mm deszczu - wczorajsze oberwanie chmury nad Grudziądzem dało tyle wody, ile spada
    Czytaj całość
    na nasze miasto przez pół roku. Prawdopodobnie to historyczny rekord opadu w tak krótkim czasie.Mecz miał status zagrożonego, więc nie do końca może był tor w 100 % sprzyjający gospodarzom,powstał taki trochę jednościeżkowiec, ale udało się wygrac i to z bonusem. Kildemand swoją cegiełkę do naszego bonusa oczywiście dołożył, ale troszkę i my pogubiliśmy punktów również, defekt Artioma na starcie i Buczka w 13 biegu. Tym razem nasi taktycznie pomyśleli w nominowanych i wystawili Artioma by załatwił temat bonusa już w 14 biegu. Choć i tutaj z korzystnych pól 2 i 4 Kenio mógł wygrac start i pomknąć do temat. Kenio jak zawsze, swietne biegi z gorszymi. Lindbaeck, te pierwsze trzy biegi całkiem niezłe, później pary starczylo na ogranie Thomsena raz. Przemek, to już chyba pomału w tej szalonej jeździe po płocie przebija Tomka Golloba. Brawo. Pierwszy,ale dalej bieg i zonk 15 na luzie, Przemek na drugiej maszynie, jednak para gorzowska nie do łyknięcia. Buczek, dzisiaj z kolei trochę wolny, udało mu się ujechać 2x 5-1 dobrze sie obronil przed Zmarzlikiem, potem w 13 trochę pecha. Artiom. Mecz na komplet, no, ale niestety sprzet zawiódł, mógł sie tam wykazać większym cwaniactwem. Tak własciwie bezbłędny. Juniorzy dobry kolejny mecz, 8-2 wygrali z młodymi z Gorzowa. Wieczorek swoje, ah gdyby on dojeżdzał na tej pozycji, jaka zajmuje po starcie. Turowski, sprzęt robi swoje,ale i Marcin stopniowo czyni postępy. Ładna akcja na Bartkowiaka, powalczył trochę i z Zmarzlikiem! i Woźniakiem. U gości.Dobry mecz Kej Keja, Bartka i przyzwoity Thomsena, reszta gorzowian zawaliła, no może prócz Bartkowiaka.Bonus sądzę, ze zasłużony po stronie grudziądzan. No to lecimy dalej.
    • ktk Zgłoś
      Karczmarz dramat. W każdym biegu puszczał gaz po starcie żeby sobie wszyscy odjechali, a na dystansie na pół gwizdka w pół wyłamanym motocyklem... Co się z tym chłopakiem dzieje?
      Czytaj całość
      Może jakaś reakcja sztabu szkoleniowego. W takiej dyspozycji żaden silnik mu nie pomoże... A tak dobrze się zapowiadał po meczu z Lublinem.
      • Antoni Wasilewski Zgłoś
        Zespół własnego toru, mowi się o gkm rzadko u siebie przegrywa gdy nie wyjdą im kombinacje z torem lub trafi się nieustępliwy komisarz toru. No i co dalej dalej mamy
        Czytaj całość
        sromotne porażki na wyjazdach powód; gdy wyucza się swojego toru ( wyznaczonych ścieżek )na pamięć nie potrafią rozgrysc innych. Ten zespół nigdy nie osiągnie czegoś znaczącego w polskim żużlu (a ma na prawdę mocny skład) przez takie zachowania klubów żużel w Polsce brnie w ślepą uliczkę .
        Wszystkie komentarze (57)

        Komentarze (57)

          Wszystkie komentarze (57)
          PRZEJDŹ NA WP.PL