Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Anders Thomsen, Krzysztof KasprzakWP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Anders Thomsen, Krzysztof Kasprzak

Żużel. Nowe osoby w zarządzie Stali. Będą starania o powrót Grand Prix do Gorzowa!

Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Stal Gorzów zapowiada, że wraca do gry. Nie tylko o najwyższe lokaty w lidze, ale również o organizację turnieju Grand Prix. W tym celu obecność nowych osób w zarządzie - Marka Grzyba, właściciela firmy Cash Broker oraz Jakuba Liszki, radcy prawnego.

Firma Cash Broker towarzyszyła drużynie gorzowskiej Stali w nazwie w latach 2017 - 2018. W tym czasie żółto-niebiescy sięgnęli po brązowe i srebrne medale DMP. W tym roku Cash Broker w nazwie Stali już nie widnieje, ale relacje pomiędzy stronami pozostały wzorowe. Skutkiem tego jest pojawienie się w zarządzie klubu Marka Grzyba, właściciela Cash Broker. - Dla mnie, mojej rodziny i firmy, relacje ze Stalą Gorzów są od jakiegoś czasu bardzo bliskie. Dwa medale, które w ostatnich dwóch latach wspólnie zdobyliśmy, są istotne - powiedział w rozmowie z naszym serwisem.

Zdecydował się przyjąć propozycję dołączenia do zarządu Stali, bo, jak mówi, gorzowski klub jest elitarny i trzeba przywrócić należne mu miejsce. Wszyscy w Stali zdają sobie bowiem sprawę, że bieżący sezon układa się niepomyślnie. - W związku z tym zarząd podjął pewne kroki, chcąc wprowadzić trochę świeżej energii. Stąd propozycja, aby rozszerzyć zarząd o nowe spojrzenie, przedyskutowanie pewnych elementów, które dzisiaj nie grają w oczekiwanej formie - skomentował Marek Grzyb.

Czytaj także: Podpowiedzi Zmarzlika na nic się nie zdały. On szalał, koledzy dołowali

Pracę w zarządzie traktuje jako wielkie wyróżnienie, ale też wyzwanie wiążące się z ogromną odpowiedzialnością. - Bo Stal Gorzów to nie jest zabawka. To duża odpowiedzialność, staranie o zadowolenie kibiców, tworzenie motywacji, która jest przede wszystkim bardzo potrzebna trenerom i zawodnikom. Będziemy zmierzać po sukces, a sukces to ciężka praca - mówił nam nowy członek zarządu Stali.

ZOBACZ WIDEO Synowiec: Rolnicy modlą się o deszcz, Stal o zdrowie Zmarzlika

- Cel jest ściśle określony. Nie czekamy bezczynnie na porażki, tylko chcemy budować sukcesy w najbliższej przyszłości. Nie interesuje nas dolna część tabeli. Stal Gorzów ma bardzo sprecyzowane wyobrażenie o tym gdzie chce być i jakie pozycje medalowe zajmować. Dlatego łączenie się w pewną siłę daje perspektywę wyników sportowych, które wszyscy chcielibyśmy i mamy zamiar osiągnąć - kontynuował.

Marek Grzyb to poważny biznesmen z wieloma sukcesami na koncie. Nie dziwi więc, że Stal chciała mieć na swoim pokładzie taką postać. Niesie to ze sobą spore możliwości i perspektywy w stronę pozyskiwania nowego kapitału. - Myślę, że zarząd oczekuje ode mnie przede wszystkim profesjonalnego podejścia z punktu widzenia perspektywy budowania tego, co jest ważne w biznesie. Mam tu na myśli umiejętne dobieranie ludzi i kojarzenie pewnych faktów dla osiągnięcia zamierzonego celu. Relacje zawodowe, które posiadam, być może pozwolą ściągnąć do klubu dodatkowy kapitał, kolejnych sponsorów. Klub sportowy to nie tylko sportowcy. To cała machina, w skład której wchodzą marketing, sponsorzy, wizerunek, kibice, którzy są najważniejsi - opowiadał nam właściciel Cash Broker.

Z jego ust padła też bardzo ważna deklaracja. - Jednym z kluczowych wyzwań będzie próba podjęcia rękawicy i przywrócenia Grand Prix w Gorzowie. Będziemy robić wszystko, aby na ten temat dyskutować, bo to bardzo ważna i prestiżowa impreza dla całego regionu - podkreślił. Dodajmy przy tym, że bardzo dochodowa.

Zobacz również: truly.work Stal już nie myśli o play-off

Na koniec Marek Grzyb aktualną sytuację truly.work Stali Gorzów w tabeli PGE Ekstraligi (gorzowianom wciąż grozi jazda w barażu o utrzymanie) określił mianem "sportowej zadyszki", która przychodzi po paśmie sukcesów. - Klub jest bardzo elitarną częścią rozgrywek i uczestnictwo w PGE Ekstralidze zobowiązuje do działania. Może coś dzisiaj nie działa tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Życie to jednak nie jest bajka i jeżeli coś nie idzie zgodnie z planem to trzeba podejmować działania. Stąd moja osoba w klubie, aby przy całym anturażu powiązań pewnych biznesowych relacji wprowadzić większą część osób zainteresowanych sukcesami sportowymi. Jeżeli będzie atmosfera i motywacja, to wynik sportowy według mnie przyjdzie sam - oznajmił.

KUP BILET NA 2020 PZM WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND (PGE NARODOWY, 16.05.2020)

Czy twoim zdaniem Grand Prix powinno wrócić do Gorzowa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (20):

  • Roman Fiszer Zgłoś
    z dumnego klubu STAL ,pozostala tylko nazwa i marzenia i swietlanej przeszlosci,STAL nie ma druzyny i nie ma trenera,ale wciaz liczy kase prezentujac marne widowiska, upadek bedzie tym bardziej
    Czytaj całość
    bolesny po odejsciu Zmarzlika,ktorego zobaczymy na drugi rok (podejrzewam)w Toruniu.Pozostanie "emeryt" Kasprzak i "srednia" mlodziez i pusty stadion Jancarza.Paru zatwardzialych kibicow "zawsze razem" kasy nie napelni ,slowem wielki wstyd i porazka …..
    • Electraa Zgłoś
      Haha, marzenia ściętej głowy. Po 1 GP jest już w Warszawie, Toruniu i we Wrocławiu, także nie ma miejsca na kolejne miasto. Po 2 nikt nie chce GP w Gorzowie (oprócz Stali), bo zawody
      Czytaj całość
      są mega nudne jak zawsze.
      • Nazgul700 Zgłoś
        Czyli co? Na zarządzie przedyskutują, że od teraz to Staleczka zaczyna wygrywać (bo wcześniej to nie grało, tak jak trzeba) no i oczywiście Staleczka zacznie wygrywać, bo tak zarząd
        Czytaj całość
        (ten powiększony o nowe osoby) zdecydował. No redaktorze, śmiechu warte. Pozdrawiam.
        Wszystkie komentarze (20)

        Komentarze (20)

          Wszystkie komentarze (20)
          PRZEJDŹ NA WP.PL