Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Emil Sajfutidnow przed Bartoszem ZmarzlikiemWP SportoweFakty / Jarek Pabijan / Na zdjęciu: Emil Sajfutidnow przed Bartoszem Zmarzlikiem

Żużel. Polakom przybył rywal w walce o mistrzostwo świata. Wrócił stary, dobry Emil Sajfutdinow (bohater weekendu)

Jakub Czosnyka
Jakub Czosnyka
Zaczynał sezon jakby trochę z drugiego rzędu. Niewielu wymieniało jego nazwisko w kontekście walki o mistrzostwo świata. Emil Sajfutdinow w wielkim stylu wygrał Grand Prix Szwecji i dał rywalom jasny sygnał - w tym roku chce tytułu.

Emil Sajfutdinow w cyklu Grand Prix debiutował w 2009 roku. Pewnie wielu kibiców pamięta ten sezon i niezwykłą jazdę Rosjanina. Młokos wszedł do rywalizacji z najlepszymi bez jakichkolwiek kompleksów. Jeździł brawurowo. Z marszu wywalczył brązowy medal. Wielu spekulowało, że mistrzostwo świata jest w jego przypadku kwestią czasu.

Później karierę Rosjanina mocno zahamowały kontuzje. Najgorzej wyglądała ta z 2013 roku, której nabawił się w Toruniu. Długie miesiące leczył się w Barcelonie w klinice Red Bulla. Wrócił do żużla, ale jakby tak popatrzeć z boku, to już nie był ten sam Emil. Od tamtego czasu oglądamy żużlowca bardziej dojrzałego, wyrachowanego i może nieco bardziej kalkulującego. Zdrowia na żużlu stracił przecież ogrom.

Żużel. Plusy i minusy weekendu. Ależ z tego Leona Madsena cwany lis. Pokazał, kto tu rządzi. CZYTAJ WIĘCEJ!

Talent. Bez wątpienia Sajftudinow jest nim obdarzony. Dlatego trochę ze smutkiem patrzyliśmy, gdy męczył się w ostatnich sezonach i nie do końca spełniał swoje ambicje sportowe. Emil potrzebował jednak czasu. W tym sezonie widać w jego jeździe kolejny progres. Przykłady? Bajeczna szarża w Częstochowie, która już teraz nazywana jest przez wielu akcją dekady. Świetnie jedzie też w lidze. Jest liderem Fogo Unii Leszno. Zasadniczo było tylko kwestią czasu, kiedy odpali także w Grand Prix.

CZYTAJ TAKŻE: Żużel. Mecz ROW - Start w pigułce: Rozjechany prezes, kłopot bogactwa gości, piach w drugiej linii Rybnika (komentarz)

I odpalił. Runda w Hallstavik była jego popisem. Sajfutdinow pojechał doskonale i dzięki temu zwycięstwu zasygnalizował wszystkim, że w tym roku chce włączyć się do walki o mistrzostwo świata. Zmartwieni tym faktem mogą być między innymi Polacy. Opadł im jeden z rywali Tai Woffinden, który złapał kontuzję. Przybył jednak inny konkurent. W takiej formie kto wie, czy nawet nie groźniejszy.

ZOBACZ WIDEO: Polscy juniorzy za ten pomysł go nie pokochają



KUP BILET NA 2020 PZM WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND (PGE NARODOWY, 16.05.2020)

Czy Emil Sajfutdinow zostanie mistrzem świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (3):

Komentarze (3)

PRZEJDŹ NA WP.PL