Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Finał SoN. Bartosz Zmarzlik, Maksym Drabik.

Żużel. SoN. Wicemistrzostwo zdobyte w trudach. Maksym Drabik z podwójną rolą w kadrze

Artur Babicz
Artur Babicz
Maksym Drabik nie ukrywa zadowolenia z wyniku osiągniętego podczas finałów Speedway of Nations. Junior Sparty Wrocław na konferencji prasowej podkreślał, że na wielu płaszczyznach to były trudne zawody oraz zdradził, że sam odgrywał dodatkową rolę.

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Maksym Drabik był podstawowym juniorem w polskiej kadrze podczas finałów Speedway of Nations w Togliatti. Junior Betardu Sparty Wrocław zastąpił w reprezentacji Bartosza Smektałę, który bronił polskich barw podczas półfinałowej potyczki SoN w niemieckim Landshut. 

Mogło się wydawać, że zrezygnowanie z aktualnego IMŚJ i postawienie na Drabika jest dosyć ryzykowne. Jednak, jak się okazało, Maksym Drabik w każdym ze swoich występów potwierdził swoją wysoką jakość prezentowaną chociażby na torach PGE Ekstraligi.

Junior Betardu Sparty Wrocław podczas dwóch dni rywalizacji pojawił się na torze cztery razy i zdobył łącznie 6 punktów. Natomiast szczególnie należy pochwalić zawodnika za to, że w momencie kiedy gorzej dysponowany był Maciej Janowski to potrafił go godnie zastąpić i w parze z Bartoszem Zmarzlikiem wygrywali cenne biegi dla polskiej reprezentacji. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że wśród wszystkich zespołów rosyjskiego finału jedynie młodzieżowiec kadry Danii - Frederik Jakobsen - miał większy wkład w wynik punktowy drużyny niż Drabik.

ZOBACZ WIDEO Trudny sezon Stali Gorzów. Bez poprawy skończy się w barażach

Zobacz także:Telefoniczne rozmowy o Zmarzliku i ciepłych kluchach

Pomimo dobrego występu i wartościowego wkładu dla wyniku drużyny, sam zawodnik podczas konferencji reprezentacji Polski zachowywał skromność. - Ja byłem tylko małą formalnością na kilka biegów. Starałem się być do dyspozycji trenera w każdym momencie podczas tych dwóch dni. Niestety w związku z tym, też nie było mi łatwo znaleźć odpowiednich ustawień motocykla, ponieważ samej jazdy miałem bardzo mało. Jednak mam nadzieję, że dołożyłem swoją skromną pracę do tego wyniku - mówił Maksym Drabik. - Chyba dołożyłem więcej uśmiechu i atmosfery niż punktów - dodał podczas konferencji prasowej.

Polski młodzieżowiec nie ukrywa również zadowolenia z wyniku jaki osiągnęła reprezentacja. - Doceniajmy to co mamy, ponieważ wynik jest naprawdę bardzo dobry - ocenił wynik reprezentacji Drabik.

Zobacz także:Dudek nie zlekceważył kadry

Żużlowiec Betardu Sparty Wrocław zwrócił również uwagę na to, że cały wyjazd nie był łatwy ze względu na problemy, które dotykały kadrę. - To były zawody rozgrywane w naprawdę specyficznych warunkach. Począwszy od lotniska, gdzie spóźniliśmy się na lot i musieliśmy czekać na kolejny w hotelu lotniskowym w Moskwie. Od tego zaczęła się nasza przygoda. Natomiast już w Togliatti musieliśmy zmierzyć się zarówno z warunkami, jak i formułą zawodów, która dla nas jest dość dziwna i  ogólnie ciężka. Zawody były wyrównane od pierwszego biegu pierwszego dnia aż po ostatni bieg drugiego dnia. Dlatego musieliśmy być sfokusowani na każdy wyścig. Jednak zrobiliśmy co mogliśmy, aby sobie z tym wszystkim poradzić - podsumował polski junior.

Czy Maksym Drabik to obecnie najlepszy młodzieżowiec w Polsce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (3):

Komentarze (3)

PRZEJDŹ NA WP.PL