Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Bartosz Zmarzlik w akcjiWP SportoweFakty / Jakub Barański / Na zdjęciu: Bartosz Zmarzlik w akcji

Żużel. Grand Prix Polski: Popis Bartosza Zmarzlika. Udany wieczór dla Polaków (noty)

Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
To był jeden z najlepszych turniejów Grand Prix w ostatnim czasie. Nie tylko pod względem widowiska, ale także formy zaprezentowanej przez Polaków. Aż czterech Biało-Czerwonych znalazło się w półfinale. Kapitalną jazdę zaprezentował Bartosz Zmarzlik.

Bartosz Zmarzlik 5+. To był jego dzień! W finale wykonał manewr, który przypominał akcję Tomasza Golloba z Grand Prix we Wrocławiu w 1999 roku. Zmarzlik przyciął do krawężnika i wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do samego końca. Triumf okrasił osiągnięciem najlepszego czasu dnia. Co więcej, został liderem klasyfikacji generalnej mistrzostw. Z taką jazdą ma szansę zgarnąć złoto w tym sezonie!

Janusz Kołodziej 5. Jechał efektownie i skutecznie, nawet po słabszym starcie potrafił wyprzedzać rywali na dystansie, co pokazał już na otwarcie, kiedy tasował się z Bartoszem Zmarzlikiem. Zabrakło w jego wykonaniu kropki nad "i". W finale jechał dobrze, na drugiej pozycji, ale nie zdołał jej utrzymać.

Czytaj także: Łukasz Kuczera: Wielki powrót Grand Prix do Wrocławia. Phil Morris wyciągnął wnioski (komentarz)

Maciej Janowski 5-. Wygrał co prawda tylko jeden wyścig, ale pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Można żałować, że z drugiego półfinału awansu nie mogło uzyskać trzech Polaków. Janowski stoczył pasjonujący bój o drugą lokatę z Januszem Kołodziejem. Ostatecznie obejrzał plecy aktualnego mistrza Polski.

Patryk Dudek 4. W środku zawodów wyraźnie spuścił z tonu i wydawało się, że jego awans do półfinału jest wręcz niemożliwy. Przed swoim trzecim startem zmienił motocykl i choć wtedy nie przyniosło to rezultatu, to dwa kolejne biegi wygrał i znalazł się w czołowej ósemce. W półfinale, mimo dobrego startu, musiał uznać wyższość rywali.

Czytaj także: PGE Ekstraliga. Get Well - Sparta: Wicelider po raz ósmy z rzędu? A jeszcze wraca on, numer jeden (zapowiedź)

Maksym Drabik 3. Nie zaliczył tak efektownego występu jak jadący w Warszawie z dziką kartą Bartosz Smektała. Zaliczył świetny początek, ale na tym poprzestał. W kolejnych startach brakowało mu prędkości i nie był w stanie pokonywać rywali, z którymi radzi sobie w rozgrywkach ligowych. Na drobny plus należy zapisać mu znalezienie się wyżej w klasyfikacji niż klubowy kolega Max Fricke.

SKALA OCEN
6 - fenomenalnie
5 - bardzo dobrze
4 - dobrze
3 - przeciętnie
2 - słabo
1 - kompromitacja

ZOBACZ WIDEO Adrian Miedziński na pewno nie wróci do Torunia. Pierwsza liga kompletnie go nie interesuje



KUP BILET NA 2020 PZM WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND (PGE NARODOWY, 16.05.2020)

Czy zgadzasz się z notami zawodników?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (3):

Komentarze (3)

PRZEJDŹ NA WP.PL