Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Na zdjęciu od krawężnika: Vaculik, Kołodziej, Madsen i ZmarzlikWP SportoweFakty / Jarek Pabijan / Na zdjęciu od krawężnika: Vaculik, Kołodziej, Madsen i Zmarzlik

Żużel. GP Polski: Bohaterowie mają głos: Ścieżek do wyprzedzania było mnóstwo

Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
To było świetne Grand Prix. Można było wyprzedzać wieloma ścieżkami. Kibice obejrzeli kapitalne widowisko. Cała trójka, która stanęła na podium we Wrocławiu nie miała prawa narzekać. Chwalili przygotowanie toru i atmosferę na trybunach.

- Jestem ogromnie szczęśliwy. Wygrałem po raz pierwszy Grand Prix na polskiej ziemi, poza domowym torem w Gorzowie. Atmosfera na trybunach była rewelacyjna. W ogóle był to znakomity turniej Grand Prix. Ciężko pracowaliśmy na ten sukces. Nie było łatwych wyścigów. Najważniejsze, że zdobyłem sporo punktów do klasyfikacji cyklu. Nie spoglądam na rankingi. Staram się jak najlepiej wykonywać swoją robotę. Cieszę się ze zwycięstwa, ale to Grand Prix to już historia. Spoglądam na kolejną rundę, która odbędzie się w Malilli - powiedział zwycięzca Grand Prix Polski, Bartosz Zmarzlik.

Zadowolony, choć z drugiej strony może lekko niepocieszony trzecim już w tym w tym sezonie drugim miejscem był Martin Vaculik. Słowak jest w ścisłej czołówce klasyfikacji przejściowej cyklu. Do trójki liderów traci zaledwie 2 punkty. - Najważniejsze jest zbieranie punktów. To jest podstawa w rywalizacji w Grand Prix. Zdobyłem ich 15 i mogę być z tego faktu zadowolony. Pewnie, że chciałbym wygrać rundę SGP, a już trzeci raz w tym sezonie jestem drugi. Spróbuję następnym razem, bo koledzy z Bartkiem Zmarzlikiem na czele byli tego wieczora bardzo szybcy - podsumował Vaculik.

Trzecie miejsce na podium zajął Leon Madsen. Duńczyk utrzymał pozycję współlidera cyklu. - To są mistrzostwa świata. Tutaj trzeba w każdym wyścigu dać z siebie sto procent. Nie miałem może najlepszych startów, ale walczyłem na dystansie. Na każdy punkt musiałem się sporo napracować. Czułem świetnie swój motocykl, a że tor był naprawdę znakomicie przygotowany do ścigania, mogłem wyprzedzać, bo było wiele ścieżek, które niosły - podkreślał Madsen. - Pewnie, że chciałbym uciec trochę kolegom w klasyfikacji generalnej cyklu, ale przyjechałem do Wrocławia jako jeden z liderów. Wyjeżdżam w zasadzie na tym samym miejscu. Jestem nadal w ścisłej czołówce i walczę o mistrzostwo świata. O to mi wciąż chodzi - dodał Duńczyk.

Zobacz także: Wielki powrót Grand Prix do Wrocławia
Zobacz także: Bartosz Zmarzlik: Tomasz Gollob mnie natchnął. Zrobiłem jak kazał

ZOBACZ WIDEO Ważne informacje w sprawie Grzegorza Zengoty. Motor chce z nim przedłużyć kontrakt!



KUP BILET NA 2020 PZM WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND (PGE NARODOWY, 16.05.2020)

Czy Martin Vaculik wywalczy w sezonie 2019 medal IMŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (6):

  • speedFAN-Ldn Zgłoś
    To trzeba szybko zglosic do Komisji Orzekajacej Ligi - przeciez to skandal znowu przygotowac taki tor do scigania za, ktory juz wroclawianie dostali przeciez kary !
    • sympatyk żu-żla Zgłoś
      Każdy ma swoje zdanie ,Będąc na tych zawodach muszę powiedzieć oprawa przed zawodami w czasie zawodów była super Widowisko jakie stworzyli zawodnicy było super ,Po zawodach był browar
      Czytaj całość
      z fanami co siedzieli w sąsiedztwie,teraz czekamy na Chorzów.
      • ed64 Zgłoś
        Czy Polska ośmiornica żużlowa wreszcie się nauczy jak się sędziuje i przygotowuje tor do zawodów żużlowych A panowie Meyze Kuśnierz Lis Substyk Słupski Sasień Najwer i komisarze
        Czytaj całość
        torów powinni nagrać i uczyć jak się sędziuje przygotowuje tory na poważne zawody sportowe i mecze ligowe .Gdzie kierownik startu nie jest psem gończym sędziego gdzie zamiast pomagać zawodników kierownik startu na polecenia sędziego ich dekoncentrują i stresują ciągłymi poprawkami w ustawieniu.Zawody Grand Pri we Wrocławiu przebiegały sprawnie szybko aż się oglądało z wielką przyjemnością Dlaczego tak nie jest w polskiej lidze komisarze robią tory dla drużyny gospodarzy robią pułapki na torach i przy miejscach startowych Przykład Betardu Wrocław jest tego przykładem gdzie Sledż przebrał się w strój mechanika Milika aby pomagać drużynie to kpina i pośmiewisko z przepisów.Dokąd PZM nie wyśle na szkolenia do Europy sędziów i komisarzy torów to te polskie bagno żużlowe będzie się powiększało i żużel będzie w nim tonął .Widać że na dobre zawody jak we Wrocławiu kibice walą tłumami.A na nędzną podobno najlepszą na świeci co jest ewidentnym kłamstwem.Przychodzi coraz mniej ludzi bo mają dość jazdy gęsiego kombinacji z torami przez komisarzy torów i beznadziejnej pracy sędziów nie zawodów aby się nie skompromitowali.A Komisja Żużlowa schował głowę w piasek i udaje że nie ma problemu to jest cyrk a nie mecze żużlowe Zawody w Polsce powinny przebiegać jak te Grand Pri Wrocławiu jak tego tego te głąby nie potrafią to trzeba ich ich zmienić albo wysłać na szkolenia.Na pracę sędziego i kierownika startu we Wrocławiu z przyjemnością się patrzyło nie tak jak beznadziejnych sędziów i kierowników startu podczas meczów ligowych
        Wszystkie komentarze (6)

        Komentarze (6)

        PRZEJDŹ NA WP.PL