Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Stadion Olimpijski Zawodnicy pod taśmąWP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Stadion Olimpijski. Zawodnicy pod taśmą.

Żużel. Jan Krzystyniak. Na pełnym gazie: Dość z tańcowaniem na starcie. Nie psujmy imprez (felieton)

Jan Krzystyniak
Jan Krzystyniak
Dawno nie widziałem tak fenomenalnego ścigania w Grand Prix. We Wrocławiu nie tylko mieliśmy mijanki, ale też nikt nie psuł widowiska niepotrzebnymi tańcami na starcie. To powinno nam dać do myślenia.

Oglądałem Grand Prix Polski we Wrocławiu. Już pomijam, że ostatni tak świetny turniej mistrzostw świata oglądałem w erze Tony'ego Rickardssona, Jasona Crumpa i Tomasza Golloba. Fajnie się obserwowało te zawody z jeszcze jednego powodu. Na starcie nie było pana ze słuchawkami.

Dzięki temu nie było żadnych zastrzeżeń do zawodników ustawiających się na starcie. Nie było psucia imprezy. Dlatego, gdy oglądałem magazyn PGE Ekstraligi w nSport+, to w pełni zgadzałem się z prezesem Michałem Świącikiem. Mamy coraz więcej ostrzeżeń, wykluczeń i ja nie dziwię się zawodnikom, że zaczynają się wkurzać z tego powodu.

Czytaj także: Świącik ma dość nadużywania ostrzeżeń w polskim żużlu

Za chwilę będziemy dawać ostrzeżenia za to, że nogawka w kombinezonie się komuś poruszyła albo też wiatr zawieje i będziemy kogoś wykluczać. Przecież to są absurdy. Dlatego uważam, że tańcowanie pana na starcie jest denerwujące.

ZOBACZ WIDEO Speed Car Motor nie przepłacał. Prezes twierdzi, że to Falubaz rozbił bank

Rozmawiam z zawodnikami i oni mówią, że już przed zawodami czują nerwy z tego powodu, że mają świadomość tego jakie cyrki będą się dziać pod taśmą. Czy w Grand Prix Polski we Wrocławiu sędzia sobie nie radził ze startami? Ależ radził sobie! Nie dość, że zawody ciekawe, to dało się je odjechać bez zastrzeżeń pod taśmą.

Trzeba pamiętać, że start to też element żużlowego rzemiosła. Czasem mamy tak, że zawodnik super wystartuje, a dwóch pozostałych zagapi się pod taśmą. Sędzia wtedy przerywa wyścig i wynagradza tę dwójkę za to, że dała ciała. Mówi im "no chodźcie, poprawcie się, macie jeszcze jedną szansę".

Ten temat był poruszany nieraz. Bywa, że zawodnik się rusza, nagle się zatrzyma i sędzia zwalnia taśmę, ale jednak przerywa wyścig. I daje żużlowcowi drugą szansę. Co mu wtedy z tego ostrzeżenia? Przecież on już sam się ukarał. Robimy wszystko, żeby zwiększyć liczbę pań na starcie, bo za chwilę zabraknie nam hostess do trzymania tabliczek o ostrzeżeniach i innych rzeczach.

Czytaj także: Włókniarz po słowie z Fredrikiem Lindgrenem

Odchodząc od tematu ostrzeżeń i startów, miniona kolejka PGE Ekstraligi miała nam dać odpowiedź na to, która z drużyn pojedzie w play-offach. Mamy trzy pewne ekipy - Fogo Unię Leszno, Betard Spartę Wrocław i Stelmet Falubaz Zielona Góra. O to ostatnie powalczą w piątek MRGARDEN GKM Grudziądz i forBET Włókniarz Częstochowa.

Grudziądzanie podczas meczu z Falubazem wyglądali mi na sparaliżowanych. To nie byli ci sami zawodnicy, co wcześniej. Oni nie jechali na luzie. Wydaje mi się, że nie wytrzymali presji. Włókniarz jest bardziej doświadczony i moim zdaniem ma większe szanse, by w piątek przypieczętować play-offy. Dla mnie będzie faworytem spotkania w Częstochowie. Bo są bardziej odporni na presję i stres.

Jan Krzystyniak 

KUP BILET NA 2020 PZM WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND (PGE NARODOWY, 16.05.2020)

Czy uważasz, że ostatnio w żużlu zbyt często przerywa się procedurę startową i karze zawodników?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (19):

  • eddy Zgłoś
    napisalem koment w stylu ze: Pan Krzystyniak dokonal trafnej oceny i ze coraz czesciej zaczynam podzielac jego opinie no i co dalej ? Zostal usuniety , pomimo 8 ..polubien ! Czy ten
    Czytaj całość
    syfiasty portal moze wyjasnic ..dlaczego ?
    • KACPER.U.L Zgłoś
      Tak jest.Dość!!
      • mentikk Zgłoś
        Krzystyniak jak zawsze w formie. Skoro zawodnik ma stać nieruchomo od zapalenie zielonego światła do zwolnienia taśmy, to niech k**wa stoi, a nie się kula, czołga, kręci. Jak ma owsiki,
        Czytaj całość
        to do lekarza. Jak się rusza - ostrzeżenie. Co do meczu Włókniarza z GKM - Włókniarz będzie faworytem, bo jedzie u siebie. Przy porównywalnej sile zespołów jest to dość oczywiste, niech Krzystyniak nie wrzuca tutaj jakiejś "odporności na presję", bo Miedziak czy Przedpełski są mniej odporni na presję niż jakikolwiek zawodnik grudziądzan. Z Falubazem dali ciała i przegrali. Nie ma co dorabiać ideologii. Gdyby wygrali tymi dwoma punktami to by Krzystniak powiedział, że wytrzymali presję? Chociaż po cichu liczę, że GKM zaskoczy wszystkich i minimalnie ogra częstochowian ;)
        Wszystkie komentarze (19)

        Komentarze (19)

          Wszystkie komentarze (19)
          PRZEJDŹ NA WP.PL