Najnowsze Wyniki/Kalendarz
David BellegoWP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: David Bellego

Żużel. PSŻ Poznań po katastrofie w Bydgoszczy. Prezes zdradza, co dalej z klubem

Artur Babicz
Artur Babicz
Finał 2. LŻ pomiędzy Power Duck Iveston PSŻ Poznań a ZOOleszcz Polonią Bydgoszcz na stałe zapisał się do historii polskiego żużla. Poznaniacy w Bydgoszczy stracili ogromną przewagę, jednak nie składają broni i są gotowi na baraż z Orłem Łódź.

W starciu dwóch zdecydowanie najlepszych zespołów w 2. Lidze Żużlowej można było się spodziewać wyrównanej rywalizacji i gdyby spojrzeć wyłącznie na wynik dwumeczu to tak rzeczywiście było (92:88 dla bydgoszczan). Jednak jeżeli przyjrzymy się temu co wydarzyło się w poszczególnych spotkaniach to działy się w tam rzeczy, które w dziejach polskiego żużla nie miały miejsca. ZOOleszcz Polonia Bydgoszcz na własnym stadionie zrobiła niezwykłą remontadę i odrobiła 28 punktów straty z pierwszego spotkania.

- Przed meczem rewanżowym wszyscy już zakładali nam medale za ligowe zwycięstwo. Jednak lata spędzone przy sporcie nauczyły mnie jednego - pokory - mówi Arkadiusz Ładziński, prezes Power Duck Iveston PSŻ-u Poznań. - Wszyscy byli zszokowani rozmiarami naszej domowej wygranej z Polonią, jednak to co mogło wydarzyć się u nas to przy tej klasie drużyn mogło również wydarzyć się w Bydgoszczy. Wszyscy są zaskoczeni, bo ta sinusoida pomiędzy jednym a drugim spotkaniem jest naprawdę duża. Jednak gdy zobaczymy na wynik dwumeczu to widać, że o zwycięstwie decydowały szczegóły - dodaje Ładziński.

Zobacz także:Bajerski nie wie jak zmotywować swoją drużynę

Prezes Power Duck Iveston PSŻ Poznań zauważa również, że o ile w żużlu tego rodzaju dwumecze nie są częstym przypadkiem to już w samym sporcie są od dawna. - Ja bym porównywał naszą sytuację do tego co działo się w ostatnich edycjach piłkarskiej Ligi Mistrzów. W dwumeczach Paris Saint-Germain - FC Barcelona czy Liverpool FC - FC Barcelona po pierwszym spotkaniu też wydawało się, że znany jest już zwycięzca, jednak rewanż pokazał zupełnie co innego. Podobnie niestety było również w naszym przypadku. Tak to jest, że w momencie kiedy spotykają się dwa równorzędne zespoły to decyduje dyspozycja dnia. My akurat mieliśmy słabszy dzień w najważniejszym momencie sezonu - mówi Prezes Power Duck Iveston PSŻ-u.

ZOBACZ WIDEO Vaculik zdradza jak wyglądała męska rozmowa Pedersena z Jensenem

Skorpiony gotowe na baraż

Klub uspokaja również kibiców, którzy przyczyn porażki szukali w braku ambicji zarówno samego stowarzyszenia, jak i zawodników. Power Duck Iveston PSŻ Poznań pomimo przegranego finału 2. LŻ nie składa broni i stanie do walki o Nice 1.LŻ z Orłem Łódź.

- W rywalizacji z Polonią cały klub dał z siebie wszystko, a nawet tacy profesjonaliści jak nasi zawodnicy mieli po meczu łzy w oczach. Musimy jednak przyjąć tę porażkę i wyciągnąć z niej odpowiednie wnioski, aby więcej to się nie wydarzyło - komentuje Arkadiusz Ładziński. - Teraz czeka nas bardzo trudny baraż z Orłem Łódź i musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, aby awansować do Nice 1. LŻ. Myślę, że musimy wziąć przykład z ZOOleszcz Polonii Bydgoszcz, która po porażce z nami otrząsnęła się i do rewanżu przystąpił zupełnie inny zespół. Teraz my musimy wspiąć się na nasze wyżyny i pojechać baraż z łodzianami - dodaje prezes Power Duck Iveston PSŻ-u.

Zmienne oczekiwania

Dwumecz z ZOOleszcz Polonią Bydgoszcz zostawił rysę na tym co w Poznaniu było budowane przez cały sezon. Nie można ukrywać, że Skorpiony spisywały się lepiej niż było to typowane w przedsezonowych oczekiwaniach i z klubu, który miał spokojnie awansować do fazy play-off powstała drużyna, która do samego końca walczyła o zwycięstwo w rundzie zasadniczej.

Gdy dodamy do tego, że PSŻ podobnie jak w minionych sezonach dokładał kolejne cegiełki do profesjonalizacji swoich działań. Mocno zaangażowano się w działania marketingowe, wizerunkowe czy CSR. Wszystko więc wyglądało na to, że drużyna ma odpowiednie podstawy do tego, aby awansować do Nice 1. LŻ i kiedy to było naprawdę blisko… to wszystko zostało brutalnie przerwane.

Zobacz także:Baraże w tv? Jest na to szansa

Czy finał przegrany w takich okolicznościach nie zburzył tego co było tak systematycznie budowane przez ostatnie trzy sezony? - To jeszcze nie jest czas na podsumowanie sezonu, ponieważ czeka nas jeszcze baraż. Jednak z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że do tej pory rozgrywki w naszym wykonaniu oceniam na 5+. Przed rozpoczęciem sezonu mało kto w nas wierzył, że jesteśmy w stanie włączyć się do walki o wygranie ligi, a byliśmy o krok, aby tego dokonać. Trzeba jednak mierzyć wysoko i my tak budujemy swoje cele. Jeżeli po dwumeczu z Orłem Łódź awansujemy do Nice 1. LŻ to wtedy będzie już doskonały rok w naszym wykonaniu - mówi Ładziński.

Prezes Power Duck Iveston PSŻ-u Poznań komentuje również zachowania kibiców, które miały miejsce po przegranym meczu w Bydgoszczy. - Rozumiem oczekiwania naszych kibiców. Po pierwszym meczu wydawało się, że jesteśmy skazani na sukces. Każdy chce zwycięstw swojej drużyny i to jest normalne. Taka porażka w momencie największej euforii musiała wszystkich zaboleć, jednak wierzę, że już podczas meczów z Orłem Łódź kibice będą nas zagrzewać do walki - dodaje.

Awans = możliwości

Katastrofa w finale 2. LŻ spowodowała, że Power Duck Iveston PSŻ Poznań mocno utrudnił sobie drogę do speedwaya na wyższym poziomie. Nice 1. LŻ to produkt zdecydowanie bardziej prestiżowy niż trzecia klasa rozgrywkowa i to wiąże się z wieloma dodatkowymi benefitami - transmisją meczów w telewizji, pieniędzmi od sponsora tytularnego ligi czy po prostu atrakcyjniejszymi rywalami, którzy w większym stopniu zachęcą zarówno sponsorów, jak i kibiców. Dodatkowo jazda w wyższej lidze to również większa promocja miasta, a jak wiadomo znaczna część tegorocznego budżetu klubu to właśnie miejska dotacja (0,5 mln zł).

- Zdajemy sobie sprawę, że awans stworzyłby nam dodatkowe możliwości rozwoju. Spełnilibyśmy oczekiwania zarówno kibiców, jak i władz miasta. Natomiast nasza marka byłaby bardziej prestiżowa i atrakcyjniejsza dla potencjalnych sponsorów -mówi prezes PSŻ-u. - Dlatego teraz, w tym najdłuższym sezonie od lat, czeka nas bardzo ważny dwumecz i podejdziemy do niego maksymalnie skoncentrowani - podsumowuje Ładziński.

Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

Czy Power Duck Iveston PSŻ Poznań awansuje do Nice 1. LŻ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (32):

  • darek pe Zgłoś
    Powtarzasz sie "Godfather", to jest juz nudne.
    • Godfather-Darth Vader Zgłoś
      Ten marniutki klubik zniknie z żużlowej mapy.
      • P0ZNANIAK Zgłoś
        Panie prezesie, odnośnie zakładania medali za awans do I ligi po meczu w Poznaniu to chciałem tylko przypomnieć, że gdy kibice ( m in. ja) czekali przy bandzie na zawodników żeby
        Czytaj całość
        przybić tzw. piątkę to pan osobiście przez mikrofon mówił już o I lidze, więc to też się tyczy pana niestety. Gdybym tego nie słyszał osobiście to bym tego nie pisał. Trochę ostrożny był Bajerski, który mówił, że do odjechania jest jeszcze 15 biegów. Co do baraży to dobrze byłoby dogadać się z Orłem żeby odpuścić sobie ten dwumecz bo kolejna porażka przyniesie nam jeszcze więcej wstydu, to po pierwsze. Po drugie, trzeba przekalkulować czy nam się to w ogóle by opłacało, więc przemnóżmy prognozowaną liczbę zdobytych punktów przez naszych zawodników przez zakładaną frekwencję (pewnie zbliżoną do meczu z Wandą) na Golaju dodając do tego nadwyżkę w klubie (jeśli taką mamy). Jeśli ceny biletów nie pójdą w dół to sytuacja jeszcze bardziej się może skomplikować bo kibiców przyjdzie jeszcze mniej i po co nam narobić sobie przez to nowych sporych długów. Lepiej zawczasu tego uniknąć. Jeśli na ten czas zobowiązań wobec zawodników nie ma to zamykamy od razu ten rozdział i kończymy sezon myśląc już o następnym. Priorytetem w przerwie jesienno zimowej musi być pozyskanie konkretnych solidnych sponsorów bo liczba kibiców będzie teraz jeszcze niższa niż w tym sezonie, pewnie ze 2 lub w porywach w meczach na szczycie ze 3 tysiące. Sami sobie to zgotowaliśmy, więc nie ma co teraz płakać. Jeśli tego nie zrealizujemy to nie ma sensu startować w przyszłym sezonie w rozgrywkach bo zanim dojechalibyśmy do ostatniego meczu to może być GAME OVER i to na długo. W 2021 roku mając odpowiednie zaplecze finansowe wracamy z solidnym budżetem, gdzie naszym celem będzie awans do I ligi. Tak to wszystko widzę. No chyba, że sytuacja się zmieni i w 2021 roku jakiś inny klub będzie miał pierwszeństwo w awansie do I ligi to będziemy musieli poczekać ;).
        Wszystkie komentarze (32)

        Komentarze (32)

          Wszystkie komentarze (32)
          PRZEJDŹ NA WP.PL